Zarzut organizacji w 2022 roku, co najmniej piętnastu osobom, nielegalnego przekroczenia granicy z Polski do Niemiec postawiła prokuratura obywatelce Polski zaangażowanej w pomoc cudzoziemcom na granicy polsko-białoruskiej – poinformował w środę Podlaski Oddział SG.
Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Wydział ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie. To pierwsza osoba z zarzutami w tym postępowaniu. Podejrzana nie przyznała się, prokurator zastosował wobec niej dozór policji.
W ramach śledztwa prowadzonego pod nadzorem prokuratury przez funkcjonariuszy Podlaskiego Oddziału SG przeszukano miejsce zamieszkania tej obywatelki Polski. Na miejscu znaleziono 62 Tymczasowe Zaświadczenia Tożsamości Cudzoziemca, wydawane osobom ubiegającym się o ochronę międzynarodową w Polsce, do tego dokumenty Straży Granicznej wystawiane cudzoziemcom w ramach prowadzonych postępowań oraz inne materiały.
Wesprzyj nas już teraz!
Zatrzymanej w tym śledztwie kobiecie postawiony został zarzut organizowania w 2022 roku przekroczenia – wbrew przepisom – granicy z Polski do Niemiec co najmniej piętnastu cudzoziemcom, nieposiadającym dokumentów uprawniających do przekroczenia granicy państwowej. Grozi jej do ośmiu lat więzienia.
Doniesienia skomentowała europosłanka Konfederacji, Ewa Zajączkowska-Hernik. „Aktywiści na granicy wspierają działania hybrydowe Putina i Łukaszenki wymierzone w Polskę i przerzucają podrzucanych przez nich imigrantów? Żodyn się nie spodziewał” – napisała ironicznie w mediach społecznościowych.
„Nie zapominajmy tutaj o politykach KO i Lewicy, którzy jeszcze w czasie poprzedniej kadencji Sejmu też wspierali nielegalnych imigrantów na wschodniej granicy, próbujących bezprawnie przedostać się na teren Polski, obrażali naszą Straż Graniczną, biegali do nich z reklamówkami i pizzą i kompromitowali się na oczach wszystkich, uderzając w nasze bezpieczeństwo. Banda szkodników i hipokrytów, która teraz udaje obrońców granicy” – stwierdziła.
Źródło: PAP
/ Facebook.com
PR
Ponad 100 tysięcy imigrantów – tylu sprowadzili sobie Niemcy w ramach tzw. łączenia rodzin