Troska o ukraińskich uczniów miała być powodem do wykreślenia z podstawy programowej informacji o rzezi wołyńskiej. Na lekcjach historii pozostać miała informacja o przyczynach konfliktu polsko-ukraińskiego na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Sformułowanie „ludobójstwo ludności polskiej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej” nie podobało się cenzurze.
Ta próba fałszowania historii wywołała lawinę krytycznych komentarzy, po której minister edukacji Barbara Nowacka złożyła deklarację, że nie podpisze się pod proponowaną zmianą.
Równocześnie na wp.pl pojawiła się rozmowa z z Aleksandrem Pawlickim, który jest współautorem zmian w podstawie programowej nauczania historii, i który zaproponował m.in. wymazanie terminu ludobójstwa. Wyznał on, że zaproponowane zmiany były podyktowane „troską o ukraińskich uczniów, którzy mogliby poczuć dyskomfort słuchając o zbrodni ich przodków”. A jak czytamy, nacisk na informowanie o zbrodni dokonanej na Polakach w 1943 roku może spowodować problemy w budowaniu wspólnoty między uczniami obu narodowości.
Wesprzyj nas już teraz!
Ekspert tłumaczył, że rozumie racje osób, które zabiegają o pamięć o Wołyniu, ale wskazywał na inną perspektywę – kogoś kto pracuje z dziećmi w klasie. „Co zyskam, kiedy każde ukraińskie dziecko w Polsce zapamięta, że jego pradziadkowie są być może współwinni rzezi na Wołyniu? To jest pytanie pedagogiczne, bo w jednej klasie może być i Tomek i Dmytro. I to nie jest łatwe, jeśli na dzień dobry nauczyciel ma podyktować temat: ludobójcza rzeź na Wołyniu. To nie jest dobry pomysł na zbudowanie wspólnoty w klasie” – ocenił.
Zbrodnia Wołyńska była ludobójstwem dokonanym przez nacjonalistów ukraińskich OUN-UPA z udziałem ukraińskiej ludności na Polakach zamieszkujących m.in. Wołyń i Galicję Wschodnią. Zbrodnia ta jest wciąż rozdrapaną raną w relacjach pomiędzy Polską a Ukrainą, która od lat blokuje badania i upamiętnienie ofiar ludobójstwa. Co więcej, Stepan Bandera, odpowiedzialny za czystki etniczne uznawany jest na Ukrainie za bohatera. Nawet otwarta postawa Polski wobec Ukraińców po agresji Rosji nie zmieniła postawy naszych sąsiadów.
Źródło: dorzeczy.pl
MA