Dzisiaj

Lufthansa likwiduje 20 tysięcy lotów z powodu wysokich cen paliwa

(Fot. mathewbrowne/Pixabay)

Niemieckie linie lotnicze Lufthansa właśnie ogłosiły, że w obecnym sezonie letnim planują zlikwidować 20 000 europejskich lotów krótkodystansowych. Powodem są wysokie koszty paliwa. Niektóre trasy stały się po prostu nieopłacalne. Należą do nich połączenia z Polską.

 

Dzięki redukcji kursów linie mają zaoszczędzić ponad 40 000 ton paliwa lotniczego. Niemcy zamierzają zrezygnować przede wszystkim z tras do Heringsdorfu i Stuttgartu w Niemczech; Cork w Irlandii; Gdańska, Wrocławia, Lublany w Słowenii; Rijeki w Chorwacji; Sybinu w Rumunii; Trondheim w Norwegii i Tivat w Czarnogórze.

Wesprzyj nas już teraz!

Jednak odwołane mają być także loty z Frankfurtu do Bydgoszczy i Rzeszowa oraz do norweskiego Stavanger. Dziesięć dodatkowych połączeń ma być skonsolidowanych i odbywać się z udziałem innych lotnisk.

Szukanie oszczędności wynika z rosnących cen paliwa. Podwyżki spowodowane są między innymi wojną z Iranem, którą wojska izraelskie i amerykańskie rozpoczęły 28 lutego. Teheran odpowiedział blokadą eksportu ropy naftowej przez Cieśninę Ormuz. Europejskie linie pasażerskie są w około 50% uzależnione od importu z regionu ogarniętego działaniami wojennymi.  Paliwo w większości transportowane było drogą morską.

Pasażerom, którzy wcześniej zarezerwowali loty, mają być zwrócone koszty lub zmieniona rezerwacja na alternatywne kursy obsługiwane przez spółki zależne Lufthansy, takie jak SWISS, Austrian Airlines, Brussels Airlines i ITA Airways.

Niektóre zmiany zapowiadane są jako długoterminowe i wynikać z przeglądu europejskiego rozkładu lotów. Kolejne zmiany doraźne mają być ogłoszone pod koniec kwietnia lub na początku maja.

W ślady Lufthansy poszli także inni przewoźnicy. Na przykład Air France-KLM i Delta również ograniczyli loty lub podnieśli ceny biletów. Linie United, SAS, Philippine Airlines i Cathay Pacific także ograniczyły liczbę tras lub zasygnalizowały planowane podwyżki cen biletów. Air Canada ogłosiła w piątek, że zawiesi połączenia z Międzynarodowym Portem Lotniczym im. Johna F. Kennedy’ego w Nowym Jorku od 1 czerwca do 25 października.

Eksperci ostrzegają, że to zaledwie początek niekorzystnych zmian dla turystów. Należy więc spodziewać się dalszych podwyżek cen biletów lotniczych oraz anulowania lotów, jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie będzie się przedłużał.

Na brak paliwa lotniczego narzekają Europejczycy i Azjaci. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej, na naszym kontynencie pozostały zapasy paliwa lotniczego na około sześć tygodni. Na braki nie narzekają jedynie Brytyjczycy.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zapowiedział w niedzielę zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego Niemiec w celu omówienia skutków potencjalnych niedoborów paliwa lotniczego związanych z konfliktem.

W środę przedstawiciele Unii Europejskiej ogłosili, że powołają do życia obserwatorium, które będzie monitorować produkcję, import, eksport i poziom zapasów paliw transportowych.

Źródło: newsmax.com

AS

 

 

 

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 121 114 zł cel: 500 000 zł
24%
wybierz kwotę:
Wspieram