Wielki protest przeciwko „Zielonemu Ładowi”

Pod hasłem „Razem dla Polski i Polaków” ulicami Warszawy przeszła w środę manifestacja zorganizowana przez NSZZ „Solidarność”. Protestujący protestowali przeciwko „Zielonemu Ładowi”, domagając się m.in. referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej.
Uczestnicy manifestacji przeszli z Placu Zamkowego, Krakowskim Przedmieściem i Alejami Ujazdowskimi, przed siedzibę Sejmu.
Szef „Solidarności” Piotr Duda zaznaczył, że manifestacja jest m.in. wyrazem wsparcia dla prezydenta Karola Nawrockiego, który złożył do Senatu wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Jak przypomniał przewodniczący związku, było to efektem umowy programowej, którą Nawrocki zawarł jeszcze jako kandydat na prezydenta z Komisją Krajową NSZZ „Solidarność”.
- To wydarzenie dzisiejsze jest poparte wielką solidarnością z prezydentem Karolem Nawrockim - człowiekiem, który dotrzymuje słowa – powiedział Duda, podkreślając, że suweren, czyli obywatele mają prawo wypowiedzieć w sprawach, które ich dotyczą. I dodał: „idziemy po referendum”.
Przewodniczący „Solidarności” zwrócił uwagę na bardzo dużą frekwencję środowej manifestacji. – Panie Tusk, liczy pan już? (...) Niech pan liczy, a jeżeli nie ma pan czasu liczyć, to niech pan weźmie swoje liczydło, pana Domańskiego [ministra finansów] i niech liczy, bo wiem, że się na pewno nie doliczy, bo jest nas setki tysięcy – podkreślił Duda.
Na trasie marszu, przed Pałacem Prezydenckim ze związkowcami spotkał się szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker. – Jestem tutaj dzisiaj w imieniu prezydenta Karola Nawrockiego, żeby powiedzieć państwu: dziękuję, dziękuję, i jeszcze raz dziękuję – mówił.
Szefernaker podkreślił, że między innymi dzięki determinacji związkowców z „S” Karol Nawrocki został prezydentem. – Jesteście spadkobiercami tego wszystkiego, co udało się „Solidarności” przez te ponad 45 lat. Udało się wiele, doprowadziliście do zmian w Polsce, dzisiaj trzeba doprowadzić do zmiany w Europie i także do zmiany w Polsce. Bez was tego się nie uda – powiedział Szefernaker.
W manifestacji wzięli udział m.in. politycy opozycji – wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak (Konfederacja), były premier Mateusz Morawiecki (PiS), który w czasie swych rządów gorliwie wdrażał absurdalne założenia „Zielonego Ładu”, a także szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak i wiceprezes tej partii oraz Przemysław Czarnek.
Czarnek podkreślił, że „Polska musi wyjść z ETS-u natychmiast i musi zaprosić do wyjścia z ETS-u inne państwa Unii Europejskiej”.
- Oświadczamy pani Ursuli Von der Leyen, razem z ludźmi Solidarności, tutaj, dzisiaj w Warszawie. My nie akceptujemy waszej religii klimatycznej (...), która niszczy Europę, niszczy Polskę - powiedział Czarnek. - Mamy swój węgiel, mamy swoje złoża, mamy swoje możliwości działania produkcji prądu, który będzie tani i który nie będzie zmuszał ludzi do inwestycji w odnawialne źródła energii – zaznaczył polityk.
Na późniejszej konferencji prasowej w Sejmie Czarnek powiedział, że klub PiS ma przygotowany projekt ustawy o wyjściu z systemu ETS. – Nie zgłaszamy (projektu) jeszcze teraz, bo chcemy zobaczyć, jak można przeciągnąć na naszą stronę część posłów z tamtej strony sceny politycznej. Myślę, że ta dzisiejsza manifestacja również daje nam na to jakąś większą szansę – mówił kandydat PiS na premiera.
Dyskusję nad wnioskiem o zarządzenie przez prezydenta referendum zaplanowano w Senacie na środę. By referendum mogło zostać zorganizowane, wniosek prezydenta musi zyskać akceptację Senatu, wyrażoną bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy senatorów. Część demonstrantów zamierza oglądać debatę w Senacie na ustawionym przed Sejmem telebimie.
Manifestujący oprócz biało-czerwonych flag trzymali transparenty m.in. z napisem: „Polacy, dość zamętu, przepędzić niemieckich i ruskich agentów”. Wznosili też okrzyki: „precz z Zielonym Ładem”.
Rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji podkom. Jacek Wiśniewski poinformował PAP, że manifestacja przebiegła spokojnie i nie odnotowano żadnych incydentów.
Oprócz postulatu dotyczącego referendum Solidarność domaga się m.in.: zahamowania zwolnień grupowych, zaprzestania wypowiadania układów zbiorowych pracy, prowadzenia sprawdzonej gospodarki leśnej (w tym zabezpieczenia dostaw dla branży drzewnej), odpowiedzialnej polityki dotyczącej służby zdrowia, kompleksowej reformy edukacji i nauki, wstrzymania „chaotycznych” zmian w oświacie, niezwłocznej i realnej waloryzacji płac w sektorze finansów publicznych, przywrócenia i przyśpieszenia kluczowych inwestycji strategicznych (CPK, elektrownie atomowe, sieci naftowe i gazowe, port w Świnoujściu, żeglowność Odry) oraz ochrony polskiego rolnictwa przed skutkami umowy UE-Mercosur i UE-Ukraina.
Źródło: PAP






