Nowo wybrany premier Węgier, Peter Magyar, odgraża się, że „odbuduje demokrację” i wykorzeni korupcję. Dodał, że na początku maja odwiedzi Polskę. Wcześniej w szyderczych słowach skierował groźbę pod adresem Marcina Romanowskiego i Zbigniewa Ziobry.
Szef węgierskiego rządu pogratulował w sobotę wieczorem zwycięstwa Magyarowi. Orban przyznał, że wynik wyborów jest dla Fideszu bolesny, ale jednoznaczny i zapowiedział, że jego partia będzie służyć krajowi jako opozycja.
Magyar ogłosił, że Węgrzy „odzyskali i uwolnili” swoje państwo. Lider Tiszy jeszcze w sobotę wezwał prezydenta Węgier Tamasa Sulyoka i powołanych podczas rządów Orbana szefów instytucji publicznych do dobrowolnego opuszczenia urzędów. – W innym przypadku sami was zwolnimy. Ten reżim się skończył – oświadczył Magyar.
Wesprzyj nas już teraz!
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej przywódca ugrupowania, którego ogłoszono zwycięskim, zwrócił się do Sulyoka, by jak najszybciej zwołał inauguracyjną sesję parlamentu. – Zrobimy wszystko, by przywrócić praworządność, pluralistyczną demokrację oraz mechanizmy kontroli i równowagi władz – przekonywał Magyar. Zobowiązał się też do wykorzenienia korupcji. Uznał, że głosując na Tiszę, Węgrzy pokazali swoje przywiązanie do Unii Europejskiej, od której Orban próbował ich oddalić.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała w poniedziałek, że chce intensywnie współpracować z nowymi węgierskimi władzami przy tych reformach.
Magyar podczas poniedziałkowej konferencji przekazał, że na początku maja uda się do Warszawy. Podczas kampanii wielokrotnie zapowiadał, że w pierwszą podróż jako premier udałby się do Polski. Zarzucił Orbanowi, że zniszczył polsko-węgierską przyjaźń, pomijając fakt, że to rząd PiS, a potem rząd Tuska wykonały szereg nieprzyjaznych gestów względem Budapesztu. Lider Tiszy zadeklarował, że odbuduje tę więź.
Polityk powiedział też, że Węgry „nie będą wysypiskiem dla przestępców poszukiwanych przez społeczność międzynarodową”. Dodał, że były polski minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i jego zastępca Marcin Romanowski „nie zostaną długo” na Węgrzech.
Obaj politycy otrzymali w tym kraju ochronę międzynarodową. Polska prokuratura sformułowała wobec nich zarzuty w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Warszawski sąd wydał wobec Romanowskiego Europejski Nakaz Aresztowania. Prokuratura złożyła wniosek o taki nakaz wobec Ziobry.
Magyar pod koniec lutego mówił, że jeśli jego grupowanie wygra wybory, a dwaj politycy PiS będą nadal przebywać na Węgrzech, dojdzie do ich ekstradycji. W poniedziałek zapewnił, że nowe władze znajdą sposób na to, aby ich odesłać, o ile w ogóle przebywają jeszcze w Budapeszcie.
Źródło: PAP
oprac. FO