Metalowe fragmenty niezidentyfikowanego obiektu znaleziono w Krzywowierzbie w gm. Wyryki (woj. lubelskie). Najprawdopodobniej są to szczątki rakiety użytej do strącania dronów, które wleciały nad Polskę we wrześniu 2025 r.
– Mężczyzna wykonywał prace leśne na swojej działce. Zauważył drzewo, które było złamane i w pobliżu znalazł szczątki metalowe niezidentyfikowanego obiektu – powiedziała PAP podinsp. Bożena Szymańska z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie. Mundurowa poinformowała, że zgłoszenie od 70-letniego mieszkańca wpłynęło 16 marca po godz. 9. Dodała, że na miejscu znalezienia szczątków działania prowadzą Żandarmeria Wojskowa i policyjni pirotechnicy.
Sprawa została zgłoszona do Prokuratury Okręgowej w Lublinie, gdzie nad śledztwem dotyczącym kilkunastu dronów, które pojawiły się nad Polską we wrześniu 2025 r., czuwa 8. Wydział do Spraw Wojskowych. Policja dopuszcza możliwość, że odnaleziony obiekt ma związek z tamtymi wydarzeniami.
Wesprzyj nas już teraz!
Źródła zbliżone do MON przekazały PAP, że znalezione szczątki są najprawdopodobniej związane z wtargnięciem dronów w nocy z 9 na 10 września 2025 r. Najprawdopodobniej jednak nie są to szczątki drona, a rakiety, którą polskie lub sojusznicze lotnictwo użyło do strącenia intruzów.
We wrześniu 2025 r., po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej, na terytorium kraju spadło kilka dronów. Część z nich została wcześniej zestrzelona przez lotnictwo NATO. W miejscowości Wyryki-Wola (ok. 12 km od Krzywowierzby) jeden z obiektów uszkodził dach domu mieszkalnego oraz zaparkowany w pobliżu samochód osobowy.
Wojsko i służby szukały dronów i ich fragmentów przez kilka tygodni. Wiele z nich znaleziono na terenie województwa lubelskiego, a także – w pojedynczych przypadkach – w woj. świętokrzyskim, mazowieckim, łódzkim i warmińsko-mazurskim.
Źródło: PAP
AF