5 stycznia 2026

Minister energii: w przypadku blackoutu należy grzać gazem. Ale piec gazowy…też jest na prąd

(fot. Polsat News / YouTube )

Potężna wpadka ministra energii Miłosza Motyki na antenie Radia Zet. Zapytany, co mają zrobić Polacy w przypadku awarii prądu w warunkach srogiej zimy, skoro palenie węglem będzie zakazane, polityk odparł, że można zawsze palić gazem lub kotłem na biomasę. Jak się jednak okazuje, oba urządzenia aby funkcjonować potrzebują prądu.

Jeden ze słuchaczy zadał ministrowi energii pytanie, co mają zrobić Polacy w sytuacji, gdy na przykład w wyniku ataku zimy czy też ataku hakerskiego, dojdzie do wstrzymania dostaw prądu na 3-7 dni. Jak przypomniał, Polska nie ma magazynów energii pozwalających na zabezpieczenie prądu na taki czas. Z kolei źródła ciepła forsowane przez Brukselę i polski rząd wymagają dostępu do prądu. W takich warunkach nie ma również co liczyć na energię z wiatraków czy fotowoltaikę.

Szczególnie po tych wydarzeniach, które są nam przedstawiane po ataku Rosji na Ukrainę plus po nagłym ataku zimy, (…) uważam, że w ogrzewnictwie indywidualnym posiadanie takiego backupu czy to w postaci kotła na biomasę, czy to w postaci pieca gazowego, powinno być możliwie i jest możliwe, należy się moim zdaniem też tak zabezpieczyć – odpowiedział minister Miłosz Motyka.

Wesprzyj nas już teraz!

Jak jednak zauważa portal wPOlityce.pl, do działania pieca gazowego potrzeba prądu, podobnie jak do korzystania z bardziej zaawansowanych kotłów na biomasę.

Źródło: wpolityce.pl

PR

Szok! Żona polskiego ministra jest Ukrainką i w przeszłości gloryfikowała banderyzm

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 3 690 zł cel: 500 000 zł
1%
wybierz kwotę:
Wspieram