17 lutego 2026

Minister Przydacz zamiast prezydenta na spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju

(Minister Marcin Przydacz. Fot. Zbyszek Kaczmarek / Forum)

W czwartek 19 lutego na spotkaniu w Waszyngtonie inaugurującym Radę Pokoju, prezydenta Karola Nawrockiego będzie reprezentował szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz – poinformował rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz.

Premier Donald Tusk powiedział nieco wcześniej we wtorek, że rząd nie przewiduje w obecnych okolicznościach i warunkach uczestnictwa w Radzie Pokoju. – Ewentualna wizyta w Waszyngtonie przedstawiciela prezydenta będzie miała charakter obserwacyjny, a więc w charakterze obserwatora przedstawiciel Polski może oczywiście uczestniczyć w tych obradach – powiedział premier przed posiedzeniem rządu.

Rzecznik prezydenta poinformował później we wpisie na X, że w czwartkowym spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju w Waszyngtonie, prezydenta Nawrockiego będzie reprezentował minister Przydacz.

Wesprzyj nas już teraz!

Rzecznik resortu spraw zagranicznych Maciej Wewiór pytany, czy MSZ planuje przekazać jakieś materiały ministrowi Przydaczowi podał, że KPRP we wtorek poprosiła resort dyplomacji o takie materiały. Później, w rozmowie z dziennikarzami przypomniał, że stanowisko rządu w sprawie kwestii uczestnictwa Polski w Radzie Pokoju zostało przedstawione zarówno przez premiera, jak i szefa MSZ Radosława Sikorskiego. Podkreślił, że zdaniem MSZ trzeba sprawę analizować, obserwować; zwracał też uwagę na – jak mówił – niejasne sformułowania, jakie zawiera projekt statutu Rady.

Wewiór zapewnił, że MSZ jest gotowe służyć wszelką pomocą Przydaczowi, by „był tam wyposażony w odpowiednią wiedzę”. Podkreślił, że MSZ nie ocenia decyzji, że do Waszyngtonu uda się właśnie szef Biura Polityki Międzynarodowej, a nie sam Karol Nawrocki.

Podczas konferencji prasowej po wtorkowym posiedzeniu Rady Ministrów rzecznik rządu Adam Szłapka zapytany został, jak ocenia wybór Marcina Przydacza na reprezentanta podczas czwartkowego spotkania inauguracyjnego Rady Pokoju. – To jest oczywiście decyzja pana prezydenta i jego decyzja, że z jakiegoś powodu zdecydował się w sposób zasadniczy obniżyć ten udział – odpowiedział Szłapka.

Zaznaczył, że nie będzie oceniał tej decyzji. – Prezydent zna stanowisko rządu i wie też doskonale, że ewentualny udział przedstawiciela pana prezydenta w tym spotkaniu jest udziałem w charakterze obserwatora, bo żadnych decyzji wiążących w tej sprawie podejmować nie można – dodał rzecznik rządu. Zaznaczył, że przed wtorkowym posiedzeniem rządu premier Tusk „bardzo wyraźnie powiedział, że Polska na pewno nie jest zainteresowana wysyłaniem wojsk czy uczestniczeniem w jakichś tam projektach typu deweloperskiego”.

Szef rządu powiedział, że Polska „na pewno nie zamierza i nie wyśle polskich żołnierzy do Strefy Gazy”. – Mamy swoje problemy bezpieczeństwa, nikomu nie muszę tłumaczyć, na czym jesteśmy skoncentrowani, na czym skoncentrowana jest polska armia i polskie wojsko. Polska także nie jest zainteresowana współfinansowaniem przedsięwzięć deweloperskich na terenie Gazy – powiedział Tusk dodając, że „pieniądze są potrzebne na inwestycje w naszych miastach”.

Deklarowanym celem założonej przez prezydenta USA Donalda Trumpa Rady Pokoju jest przeprowadzenie procesu pokojowego w Strefie Gazy. Prezydent Trump w rozmowie z dziennikarzami przyznał, że Rada może zastąpić ONZ. Wśród zaproszonych znajdują się też Władimir Putin czy przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenka.

Premier Tusk poinformował 11 lutego, że polska ambasada w Waszyngtonie otrzymała zaproszenie na inauguracyjne posiedzenie Rady Pokoju, zaplanowane na 19 lutego. Tusk oświadczył też wówczas, że Polska w obecnych okolicznościach nie przystąpi do prac Rady.

Tego samego dnia kwestia zaproszenia Polski do Rady Pokoju była jednym z głównych tematów zwołanego przez prezydenta posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Po zakończeniu obrad RBN szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki stwierdził, że prezydent prezentował swoje stanowisko, ale wciąż nie jest znane formalne stanowisko rządu. Prezydencka kancelaria nie uznaje słów premiera za takie stanowisko.

W późniejszej rozmowie w Polsat News Bogucki pytał, „dlaczego pan premier się uchyla i rząd cały się przed tym uchyla”, bo – jak dodał – nie mówi o „rzuconej informacji, tylko o formalnym stanowisku rządu i analizach MSZ”.

Szef MSZ stwierdził na poniedziałkowym briefingu, że stanowisko rządu zostało już „krystalicznie jasno zakomunikowane” przez premiera. – My w tej chwili jeszcze badamy statut, cele, dynamikę Rady Pokoju – dodał Sikorski. Zaznaczył zarazem, że nie ma dotąd pisma prezydenta o podjęcie przez rząd uchwały ws. zgody na podpisanie umowy międzynarodowej. – Więc zachowujemy na razie wstrzemięźliwość – dodał szef MSZ.

pap logo

Źródło: PAP

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 41 736 zł cel: 500 000 zł
8%
wybierz kwotę:
Wspieram