Czytelniczka naszego portalu, Pani Sylwia, poinformowała nas, że gdy tylko usłyszała o tym, iż Katarzyna Bratkowska planuje pozbawić życia nienarodzone dziecko, postanowiła temu zapobiec. Publikujemy list Pani Sylwii, wraz z prośbą o aktywne wsparcie ze strony wszystkich osób, które za bezwzględnie cenią wartość życia ludzkiego.
Witam,
Wesprzyj nas już teraz!
piszę w sprawie dosyć nietypowej. W jednym z ostatnich odcinków programu Polsat News „Tak czy nie”, znana działaczka feministyczna przyznała, że jest w ciąży i że zamierza ją przerwać (jak wywnioskowałam z kontekstu w sposób nielegalny). W związku z tym złożyłam na komisariacie w mojej miejscowości zawiadomienie o zamiarze popełnienia przestępstwa. Jego treść wklejam poniżej:
„Szanowna Pani,
w związku z naszą dzisiejszą rozmową telefoniczną zawiadamiam o zamiarze popełnienia przestępstwa w postaci aborcji. Osobą, która ma ten zamiar jest Pani Katarzyna Bratkowska, działaczka ruchów feministycznych, prezes Stowarzyszenia Same o Sobie S.O.S.(KRS: 0000287763), mieszczącego się przy ul. Wyzwolenia 18/32, 00-570 Warszawa.
Zamiar ten ogłosiła w programie tv „Tak czy nie” w Polsat News (z dn. 16.12.2013 r.). Link wklejam poniżej:
http://www.youtube.com/watch?v=3O6kdGdzFEE
Proszę o nadanie sprawie biegu (…)”
Poinformowano mnie, że sprawie nadano bieg i pani, na którą złożyłam doniesienie, oraz jej nienarodzone dziecko będą pod kontrolą dzielnicowego przypisanego do miejsca jej zamieszkania. Myślę jednak, że dobrze by było, gdyby więcej osób takie zawiadomienie złożyło (wystarczy poprzez e-mail). Być może skłoniłoby to stołeczną policję do bardziej rzetelnego „monitoringu”.
Pozdrawiam,
Sylwia