10 października 2013

„Dalsze ujawnienia dotyczące pedofilii z lat 80-tych niepokoją już samego badacza, prof. Franza Waltera” – pisze dziennik „Die Welt”. Najnowsze wyniki badań wskazują, że za liberalizacją kontaktów seksualnych z dziećmi opowiadał się także związek Pro Familia. Lobbyści aborcji tkwią w skandalu pedofilskim po uszy” – informuje „Der Spiegel”.


Profesor Franz Walter z Instytutu Badań nad Demokracją ujawnił kolejne dokumenty, z których wynika, „że w latach 80-tych organizacja Pro Familia opowiadała się za zniesieniem paragrafu 176 kodeksu karnego, który nakłada karę za kontakty seksualne między dorosłymi i dziećmi (…) i była ona również bardziej zaangażowana w działalność zwolenników pedofilii, niż dotychczas przypuszczano” – informuje „Die Welt”.

 

W jednym z artykułów zamieszczanych w magazynie „Pro Familia” na początku lat 80-tych psycholog Wolf Vogel wzywał, „aby zastanowić się bez uprzedzeń nad przyczynami pedofilskiej chuci”. Jego książka pt. „Ochota na dziecko” („Lust am Kind”) oraz wiele innych pro-pedofilskich tekstów zostały pozytywnie przyjęte przez aborcjonistów z Pro Familia. Z kolei socjolog Rüdiger Lautmann jeszcze w 1997 roku napominał na łamach czasopisma „Pro Familia”, „aby wyraźnie oddzielać wykorzystywanie seksualne dziecka od dobrowolnych kontaktów seksualnych dzieci z osobami dorosłymi (…) gdyż o ile w przypadku molestowania mamy do czynienia z krzywdą zadaną dziecku, o tyle w kontaktach z „prawdziwymi pedofilami” nie ma mowy o jakimkolwiek szkodzeniu”.

 

Natomiast w eseju zatytułowanym „Cierpienie zakazanej miłości” („Elend einer verbotenen Liebe”) Lautmann ubolewał nad tym, że „dzieci i dorośli muszą ukrywać swój związek przed tymi, którzy nie akceptują takiej formy wyrażania miłości (…) również przed osobami bliskimi”. We wspomnianej  publikacji socjolog „ostrzegał” także przed „psychicznym obciążeniem dziecka, które musi utrzymywać w tajemnicy związek z dorosłą osobą”.

 

Tymczasem sama organizacja „Pro Familia” odpiera zarzuty skierowane w jej stronę, twierdząc, że „w tekstach, które pojawiały się w magazynie wydawanym przez poradnię rodzinną zajmowane były jedynie stanowiska w ówczesnej debacie w dziedzinie seksuologii (…) prowadzone były dyskursy naukowe” – informuje „Der Spiegel”. „Pro Familia” podkreśla dodatkowo, że „jest obecnie wiodącą organizacją w dziedzinie seksualności, partnerstwa, planowania rodziny w Niemczech (…) Jako organizacja prowadzi ponad 180 poradni na terytorium całych Niemiec, korzystając ze środków federalnych, krajowych oraz komunalnych”.

 

Z doniesień „Der Spiegel” wynika także, że „w odpowiedzi na kolejne ujawnienia dotyczące skandalu pedofilskiego przedstawiciele partii Zielonych wydali rozporządzenie, zgodnie z którym ofiary molestowania seksualnego z lat 80-tych mogą się zgłaszać do prof. Franza Waltera z Instytutu Badań nad Demokracją”. Sam naukowiec zaznaczył w rozmowie z „Die Welt”, że „tak on, jak i cała jego grupa badawcza zostali powołani do zbadania problemu pedofilii z perspektywy naukowej, a nie do utworzenia poradni dla ofiar wykorzystywania seksualnego”.

 

„Der Spiegel” podaje również, że „w sprawie uwikłania związku „Pro Familia” w pedofilię politycy z partii Zielonych nie zajęli żadnego stanowiska”. Członkowie organizacji „Pro Familia” od wielu lat aktywnie wspierają aborcję i współpracują ze środowiskami LGBT. Związek ten znany jest też z protestów organizowanych przeciwko odbywającym się co roku w Berlinie Marszom dla Życia.

 

Źródło: Der Spiegel, Die Welt

Klaud

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie