Dzisiaj

Niemcy: policja zastrasza polityków. Przeszukano dom i biuro posła AfD z powodu postów w internecie

Bawarska policja przeszukała dom i biuro posła AfD Rene Dierkesa z powodu jego postów zamieszczanych w przeszłości na stronach mediów społecznościowych. Polityk znany jest z krytycznych uwag na temat masowej imigracji.

Dierkes uznał przeszukanie za „polityczne polowanie na czarownice”. Poseł jest, przewodniczącym oddziału AfD w Monachium-Wschód. Został wybrany do bawarskiego Landtagu (parlamentu krajowego) w październiku 2023 r. W publicznym oświadczeniu wskazał, że policja dokonała przeszukania w związku ze sprawą satyrycznych wpisów zamieszczonych na jego koncie X przed dwoma laty. Dierkes twierdzi, że odpowiedzialny za nie był jego pracownik, z którym nie jest już związany.

Tłumaczył, że chodziło o „memy i komentarze satyryczne”, które rzekomo miały podżegać do nienawiści i były zniesławiające. Ponadto prokuratorzy powołali się na domniemaną zniewagę sprzed pięciu lat, rzekomo skierowaną przeciwko byłemu członkowi partii.

Wesprzyj nas już teraz!

Przeszukania w domu posła i jego biurze śledczy dokonali bez wcześniejszego uchylenia immunitetu parlamentarnego. Prokurator powołał się na „uproszczoną procedurę”.

49-letni polityk, który sprawuje funkcję posła od 2023 r. zapowiedział, że zakwestionuje postępowanie. Uważa, że jest poddawany zastraszaniu z powodu sprzeciwu wobec polityki migracyjnej.
Prawicowy komentator i aktywista Martin Sellner dodał, że obecnie w Niemczech jest system polityczny, który określił mianem „symulowanej demokracji”. Podjęte przez władze działania mają charakter „autorytarny” i z pewnością tak by były sklasyfikowane, gdyby podobne działania podjęto na Węgrzech czy w Turcji.

Prokuratura w Monachium przekonuje, że zarzuty wobec posła są poważne, a śledztwo dotyczy „zniesławienia, znieważenia, podżegania do popełnienia przestępstwa i aprobowania go”.
Bawarska prokuratura nie opublikowała szczegółowego raportu na temat zajętych materiałów. Śledztwo jest w toku.

Dierkes jest także „pod obserwacją” bawarskiego urzędu ochrony konstytucyjnej. Zieloni i socjaliści w lipcu ub. roku zarzucili posłowi AfD, że wygłaszał oświadczenia, „w których promowana jest koncepcja etniczna naruszająca godność człowieka” oraz w „sposób sprzeczny z konstytucją” nawołuje do „remigracji”.

Kłopoty polityka wynikają między innymi z przyjęcia przed kilkoma laty przepisów ograniczających wolność słowa w Niemczech pod pretekstem zwalczania dezinformacji i tak zwanej mowy nienawiści. Niemieckie regulacje – nieprecyzyjne, a przez to nie nadające się do stosowania – kryminalizują „mowę nienawiści”. Paragraf 130 kodeksu karnego (podżeganie do nienawiści) i paragraf 185 (znieważenie) pozwalają śledczym wszczynać postępowania przeciwko osobom, którym zarzuca się, że poprzez wpisy w internecie podżegają do nienawiści, ze względu na pochodzenie etniczne, religię, lub inne chronione cechy.

W ostatnich latach egzekwuje się te niejasne przepisy uderzając przede wszystkim w wypowiedzi polityczne, zwłaszcza prawicowe, by ograniczyć zakres debaty publicznej.
Co roku policja prowadzi akcje przeciwko postom rzekomo szerzącym nienawiść, przeszukując internet i wszczynając naloty na prywatne domy, konfiskując urządzenia do przesyłania treści w mediach społecznościowych.

W listopadzie 2025 roku ścigano osoby za memy wyśmiewające polityków Partii Zielonych. Aresztowano m.in. emeryta za udostępnienie zdjęcia wyśmiewającego wicekanclerza Roberta Habecka.

Uzbrojeni funkcjonariusze wpadali do domów i mieszkań, konfiskując komputery, telefony i inne urządzenia za zamieszczanie postów o minimalnym zaangażowaniu np. za karykatury lub krytyczne uwagi na temat urzędników państwowych. Zatrzymano nawet emeryta za nazwanie kanclerza Merza „Pinokiem”

Źródło: brusselssingal.eu

AS

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 72 450 zł cel: 500 000 zł
14%
wybierz kwotę:
Wspieram