Lider prawicowej AfD Tino Chrupalla wraca do koncepcji sojuszu z Moskwą, jako korzystnego rozwiązania z perspektywy interesu Niemiec.
– Obecnie nie widzę, by Niemcy były zagrożone przez Rosję – powiedział współprzewodniczący Alternatywy dla Niemiec w wyemitowanym w niedzielę programie „Caren Miosga” na antenie telwizji ARD. – Musimy zatem jak najszybciej wznowić rozmowy z Putinem – dodał.
Polityk wyraził nadzieję, że obecny rząd RFN szybko rozpocznie dialog, „abyśmy mogli nawiązać rozmowy z Rosją i położyć kres eskalacji konfliktu”. Chrupalla nie uważa, by Putin chciał zaatakować państwa bałtyckie, Polskę czy inne państwa Europy za pomocą broni atomowej.
Lider AfD wyraził przekonanie, że przyczyną wojny na Ukrainie było niezważanie na „interesy bezpieczeństwa Rosji”, w tym rzekome „rozszerzenie NATO na wschód” i zapowiedzi rozmieszczenia rakiet balistycznych przez Sojusz Północnoatlantycki na Ukrainie. Ponadto Wołodymyr Zełenski miał zaognić sytuację grożąc, że Ukraina zbuduje na nowo swój aresenał nuklearny.
Tymczasem ze względu na rosyjskie zagrożenie, NATO rozszerzyło się o dwa kraje członkowskie: Finlandię i Szwecję. Helsinki dołączyły do Sojuszu w 2023 r., a Sztokholm – dwa lata temu.
Źródło: dorzeczy.pl
PR