Niemiecka chadecja chce ponownie zakazać marihuany. Władze RFN zakładały, że legalizacja tego narkotyku doprowadzi do likwidacji czarnego rynku. Tak się jednak nie stało.
Posiadanie marihuany zostało w Republice Federalnej Niemiec zalegalizowane w 2024 roku. Umożliwiono też nabycie narkotyku na podstawie recepty, którą wystawiają pseudo-kliniki działające on-line. Powstały też kluby, które pozwalały na swobodny handel środkiem – teoretycznie bez zysku.
Jak się okazuje, regulacje te nie przyniosły zakładanych efektów. Według ekspertyzy, która powstała na zlecenie CDU, czarny rynek nadal ma się dobrze. Skala legalnej uprawy narkotyku jest niewielka względem popytu. W efekcie, uważają chadecy, państwo ponosi straty: czarny rynek działa dalej, a podatnicy mają koszty administracyjne związane z funkcjonowaniem wspomnianych klubów.
Wesprzyj nas już teraz!
CDU jest wspierana w swoim projekcie przez AfD, jakkolwiek formalna współpraca obu ugrupowań nie jest możliwa, jako że chadecy utrzymują politykę „kordonu sanitarnego” wokół AfD.
Źródło: jungefreiheit.de
Pach
Marihuana niszczy pamięć. I nie tylko: po THC mózg tworzy fałszywe wspomnienia