Biskup niemieckiej diecezji zgorzeleckiej (Görlitz), Wolfgang Ipolt, gościł w Polsce. Jak mówi, nikt nie interesował się niemiecką Drogą Synodalną.
Bp Wolfgang Ipolt wziął udział w zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski. Reprezentował Niemcy; na miejscu byli też przedstawiciele episkopatów innych krajów europejskich. Brali udział w spotkaniu studyjnym dotyczącym przyszłości parafii.
W rozmowie z portalem Katholisch.de biskup Ipolt mówił o relacjach pomiędzy Kościołem w Polsce a Kościołem w Niemczech. Co ciekawe, według hierarchy nikogo w Polsce nie interesowała niemiecka Droga Synodalna.
Wesprzyj nas już teraz!
Pytany, czy ktoś z nim o tym rozmawiał, odparł:
– Nie, w ogóle nie. Znam całkiem dobrze niektórych polskich biskupów, jest tam też wielu, którzy mówią po niemiecku. Ten temat nie był jednak poruszany – powiedział.
Zapytany, czy odczuł jakieś napięcia związane z Drogą Synodalną, odpowiedział:
– Osobiście nic takiego nie zauważyłem. Obie Konferencje Episkopatu mają już nowych przewodniczących, doszło też kilku nowych młodszych biskupów. Mam wrażenie, że relacje się znormalizowały – dodał.
W minionych latach Konferencję Episkopatu Niemiec krytykował były przewodniczący KEP, abp Stanisław Gądecki. W 2022 roku napisał głośny list do swojego odpowiednika w Niemczech, bp. Georga Bätzinga, negatywnie oceniając Drogę Synodalną.
Dlaczego obecnie biskupi nie interesują się niemiecką Drogą Synodalną, trudno wyjaśnić. Ten proces reform, trwający od 2019 roku, jest bezprecedensową próbą przekształcenia katolicyzmu w takich aspektach jak rozumienie kapłaństwa, rola kobiet, sposób sprawowania władzy w Kościele czy zagadnienia moralne.
Na niemieckiej Drodze Synodalnej przyjęto wiele konkretnych postulatów, z których część wymaga zatwierdzenia Rzymu.
Źródła: Katholisch.de, PCh24.pl
Pach