Dzisiaj

Niemiecki biskup ma dość. „Samosekularyzacja Kościoła idzie dalej”

(fot. youtube)

Biskup niemieckiej Pasawy, Stefan Oster, krytycznie ocenia Drogę Synodalną. Opublikował obszerny artykuł, w którym pisze o postępującej samosekularyzacji Kościoła za Odrą.

31 stycznia oficjalnie zakończyła się niemiecka Droga Synodalna. W Stuttgarcie odbyło się kilkudniowe spotkanie biskupów i świeckich. Wziął w nim udział również znany z konserwatywnego stanowiska ordynariusz Pasawy w Bawarii, Stefan Oster.

W jego ocenie Droga Synodalna jest „problematycznym” wydarzeniem w historii Kościoła katolickiego. Przyniosła też dobre owoce: dzięki niej stały się możliwe różne spotkania między ludźmi, udało się też lepiej zrozumieć dramat wykorzystywania seksualnego w Kościele i wyjść naprzeciwko ofiarom. Negatywne strony Drogi Synodalnej jednak przeważają, uważa hierarcha.
Największym problemem jest narastanie polaryzacji. Według biskupa pogoroszyły się relacje pomiędzy progresistami a konserwatystami; trudniejsze są relacje między Kościołem w Niemczech a Watykanem; osłabieniu uległy więzi wewnątrz samego episkopatu, duchownych, wiernych. Choć różnice i napięcia istniały już wcześniej, Droga Synodalna ukazała je bardzo ostro, co doprowadziło do okopania się na własnych stanowiskach.

Wesprzyj nas już teraz!

Bp Stefan Oster krytycznie ocenił też zaprezentowane na Drodze Synodalnej rzekome przyczyny dramatu wykorzystywania seksualnego nieletnich w Kościele. W jego ocenie główną przyczyną jest klerykalizm i duchowe zeświecczenie ludzi Kościoła. Tymczasem Droga Synodalna wskazywała na… brak kapłaństwa kobiet, celibat czy nauczanie Kościoła na temat homoseksualizmu. Zdaniem bp. Ostera to błędny kierunek.

Biskup wskazał też na brak odniesienia do sakramentalnego wymiaru Kościoła; w sumie Droga Synodalna zdawała się funkcjonować raczej w protestanckim paradygmacie myślenia o Kościele. „Kryzys Kościoła jest przede wszystkim kryzysem życia duchowego i uwewnętrznienia treści naszej wiary” – napisał. Tą treścią jest obecność samego Chrystusa. Tą obecnością jednak prawie nikt się nie interesował. Droga Synodalna chciała reform, ale nie mówiła o sakramentach.

Wreszcie dużym błędem Drogi Synodalnej było przekonanie większości jej uczestników, jakoby nauczanie Kościoła na temat seksualności uległo już jakiejś zmianie. Chciano konkretnych rozwiązań, jak choćby afirmacji homoseksualizmu czy gender, uznając, że jest do tego konkretna podstawa. Takiej podstawy jednak nie ma, pisze biskup, bo Kościół wbrew wyobrażeniom Drogi Synodalnej naucza cały czas tego samego.

Skutkiem Drogi Synodalnej jest zdaniem biskupa Pasawy wykopanie głębokiej przepaści między mainstreamem Kościoła w Niemczech a wieloma wiernymi, którzy nie podzielają progresywnych idei. Przepaść wykopano również między Kościołem w Niemczech a innymi krajami, w których patrzy się na RFN z niepokojem. Tylko w części świata Zachodu popiera się niemieckie pomysły – na Wschodzie czy na Południu już nie.

„Sądzę, że dalsze wdrażanie w życie postanowień Drogi Synodalnej tylko przyspieszy proces dezintegracji Kościoła w naszym kraju, nie doprowadzi wcale do żadnej odnowy” – stwierdził hierarcha.
Biskup wrócił też uwagę na stworzenie nowego organu wykonywania władzy w Kościele, czyli Konferencji Synodalnej. Gremium złożone z biskupów i świeckich rości sobie prawo do decydowania o życiu kościelnym w diecezjach, co jest jego zdaniem nieakceptowalne. Powołanie tej instytucji, uważa biskup, jest zakorzenione w pragnieniu redystrybucji władzy w Kościele, które to z kolei pragnienie karmi się podważaniem sakramentalnego charakteru kapłaństwa.

Na końcu hierarcha zauważył, że w wielu krajach widać znaki odnowy katolicyzmu. Pojawiają się też w Niemczech. To ludzie, którzy sami kształcą się teologicznie, często w sieci; szukają głębi wiary, autentycznej duchowości, piękna liturgii, intelektualnego zaangażowania w wielką Tradycję Kościoła. Często to młodzi ludzie; można powiedzieć, że są dość konserwatywni. Kościół w Niemczech zamiast się nimi zainteresować stawia pytanie, czy w ogóle ich chce…

Tymczasem Kościół potrzebuje postawić na głębsze pragnienie obecności Boga, pragnienie świętości i szczerości, która może poruszyć ludzkie serca, podkreślił.

Źródło: stefan-oster.de

Pach

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 11 742 zł cel: 500 000 zł
2%
wybierz kwotę:
Wspieram