Komunistyczny reżim Nikaragui wprowadza coraz większe obostrzenia dla katolików. Duchownym diecezji León nie wolno teraz opuszczać parafii w celu posługi duszpasterskiej, a nawet odwiedzać swoich parafian.
Jak informuje Martha Patricia Molina – prawnik i autor raportu „Nikaragua: Kościół prześladowany” – duchownym nakazano, aby nie opuszczali swoich parafii w celu prowadzenia jakiejkolwiek działalności duszpasterskiej, w tym głoszenia kazań.
Jak donosi portal InfoCatólica, duchowni otrzymali to polecenie od policjantów reprezentujących autorytarny rząd Daniela Ortegi i jego żony Rosario Murillo. Źródła „bliskie Kościołowi” potwierdziły, że były to ustne rozkazy. Zakaz pojawił się przed planowaną na 24 stycznia misją parafialną w diecezji León, która miała obejmować tradycyjne w Ameryce Łacińskiej wizyty od domu do domu.
Wesprzyj nas już teraz!
Według InfoCatólica, zakaz opuszczania kościołów przez kapłanów „w praktyce redukuje religię do sfery prywatnej, pozbawiając ją wymiaru społecznego i wspólnotowego”.
Obostrzenie to jest kolejnym elementem trwającego od dziesięcioleci opresji Kościoła katolickiego przez reżim Ortegi. Rząd aresztował księży bez powodu, wydalał zgromadzenia zakonne, zamykał katolickie stacje radiowe oraz — według Moliny — nie pozwalał na święcenia diakonatu i nakazał zamknięcie ewangelizacyjnych stron w mediach społecznościowych.
– W wielu przypadkach policjanci wchodzili na rekolekcje, aby je przerwać i poruszać tematy całkowicie niezwiązane z religią, korzystając przy tym z nagłośnienia należącego do księży, podczas gdy rekolekcje nadal trwały. Mogłabym długo wymieniać te arbitralne nadużycia — powiedziała Molina w rozmowie z portalem CruxNow.
Prześladowania Kościoła nasiliły się po tym jak w 2018 roku niektórzy księża wzięli udział w protestach przeciwko reżimowi Ortegi. Od tego czasu dyktator miał uznać Kościół katolicki za wroga numer jeden jego władzy i stał się coraz bardziej paranoiczny wobec wszelkiej potencjalnej opozycji.
– Czują się zagrożeni przez wiele widm. Jednym z nich jest samo gromadzenie się ludzi. Myśl, że ludzie odwiedzają się nawzajem i dzielą się jakimś przesłaniem, przeraża Ortegę i Murillo — powiedział nikaraguański analityk polityczny Enrique Sáenz w rozmowie z Crux. – Totalitarny charakter reżimu — ta paranoja i obsesja utrzymania się przy władzy — prowadzi do absurdalnych prób kontrolowania umysłów społeczeństwa — dodał.
Z kolei serwis FSSPX News zauważył, że „ta polityka publicznego wykluczenia ma na celu, z jednej strony, maksymalne ograniczenie wpływu Kościoła na społeczeństwo, a z drugiej – stopniowe zduszenie całego życia katolickiego i całkowite wykorzenienie katolicyzmu z kraju”.
Źródło: lifesitenews.com
AF
Nikaragua: reżim Ortegi prześladował chrześcijan nawet w Boże Narodzenie
Nikaragua: rząd zakazuje publicznych obchodów Wielkiego Tygodnia
Nikaragua: rząd prześladuje katolików. Ale kościoły i seminaria są pełne