Nielegalna organizacja islamistów może dwa razy w tygodniu modlić się publicznie na ulicy Frankfurtu. Taką decyzję ogłosił sąd.
W 2024 roku niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zakazało funkcjonowania islamskiej organizacji pod nazwą Meczet Imama Aliego (Imam-Ali-Moschee). Resort uznał, że grupa stwarza zagrożenie dla porządku w kraju. Muzułmanie nie chcieli się jednak poddać.
Wprost przeciwnie, pokazali, że to oni mają ostatnie słowo w sporze z państwem niemieckim. Dwa razy w tygodniu islamiści rozkładają się z dywanikami na jednej z głównych ulic Frankfurtu i zanoszą tam modły do Allaha. W ocenie sądu – całkowicie legalnie, choć ich organizacja legalna już nie jest.
Wesprzyj nas już teraz!
Muzułmanie dla celów modlitewnych zajmują fragment ulicy Eschborner Landstraße. Żeby zapewnić im swobodę kultu, służby zamykają część drogi. Dzieje się to w każdy czwartek i piątek. Meczet Imama Aliego to grupa powiązana z Iranem, wyznają islam typu szyickiego.
Modlitwy są oficjalnie zgłaszane jako akcja protestacyjna przeciwko decyzjom władz dotyczącym zakazu działalności. Miasto Frankfurt chciało zakazać tych akcji, ale sąd kategorycznie tego zabronił. Dlatego muzułmanie mogą w majestacie prawa wyśpiewywać na ulicy passusy Koranu.
Jak dotąd odbyło się już prawie 170 takich akcji modlitewnych.
Wspomniana ulica została zablokowana łącznie na 405 godzin. Jak powiedział w rozmowie z „Bildem” Roman Poseck z CDU, minister spraw wewnętrznych landu Hesji, decyzję sądu trzeba wprawdzie uszanować, ale rzecz jest po prostu nieznośna.
Źródło: Junge Freiheit
Pach