Historia zawodowa Jana Dworaka

Analiza roli i przypuszczalnej "historii zawodowej" Jana Dworaka dokonana przez Pana Grzegorza Brauna raczej mnie nie dziwi-raczej stanowi WYJAŚNIENIE tego "zadowolonego oblicza milczącego breżniewowskiego satrapy". Mam nadzieję , że jego mocodawcy nie zechcą podwyższać stawki po wczorajszych manifestacjach (następne w przygotowaniu) i skorzysta z okazji wyjścia z twarzą wobec Obywateli Katolików. Jeśli nie, to oznaczać będzie, że trzeba zastosować środki adekwatne do działań przeciwnika. Skoro obecna władza chce NARÓD zakneblować oraz pozbawić jedynego niezależnego źródła informacji - będzie trzeba po staremu malować na asfsalcie "TV KŁAMIE" i właczać odkurzacze w czasie dziennika TVP o 19.30 , jak w Świdniku w stanie wojennym. Wariant puławski: spacery po głównej alei w czasie dziennika tv w wykonaniu połowy mieszkańców miasta- też do rozważenia.Mam nadzieję, że Dworak nie zechce "się składać na ołtarzu obecnej władzy" w charakterze baranka ofiarnego. Okrzyki w Lublinie:"Znajdą się taczki -dla Tuska paczki" - to dopiero początek. Oczwiście "władzy" pasuje tzw. kryterium uliczne, bo pą prezidą już cyzeluje (z Kiszczakiem?) ustawy o stanie wyjątkowym ,ale może się przeliczyć. Sama policja -źle traktowana i źle opłacana może "przejść na stronę wroga" , armii nie ma - a Wehrmachtu jeszcze chyba nie wprowadzą. Jeszcze NIE TYM RAZEM.
Źródło komentarza: http://wpolityce.pl/wydarzenia/25065-szansa-dla-telewizji-trwam-krrit-wszczela-postepowanie-o-cofniecie-spolce-atm-grupa-koncesji-na-multipleksie






