Nazistowska OUN. Jak Ukraińcy przygotowali rzeź wołyńską?

Gedlek_1024x1024.jpg
Autor:
Krzysztof Gędłek
image-3-1.png
fot. PCh24.pl/ GS

Nazizm dał ukraińskim nacjonalistom ideologiczne uzasadnienie dla mordowania Polaków. Inspirowani rasizmem dokonywali też – podobnie jak ich niemieccy sojusznicy – zbrodni na Żydach. W jaki sposób Ukraińcy spod szyldu OUN przygotowywali grunt pod ludobójstwo?

Ukraiński nacjonalizm rodził się – jak wiele podobnych ruchów – w XIX i XX wieku. Od początku wśród jego twórców istniało przekonanie, że poważnym zagrożeniem dla powstania państwa ukraińskiego są Polacy. Konflikt ten podsycali też zaborcy. Częściowo Rzesza Niemiecka, upatrująca w ruchach nacjonalistycznych możliwości destabilizowania sytuacji wewnętrznej w Austro-Węgrzech czy Rosji; częściowo zaś same Austro-Węgry, które liczyły na skuteczne zarządzenie przez spór narodowościowy.

Jednak niechęć do Polaków ze strony nacjonalistów ukraińskich narastała wyraźnie w dwudziestoleciu międzywojennym. To wówczas do głosu doszło młode pokolenie radykałów, którzy dorastali w pierwszych dwóch dekadach XX wieku. Oskarżali oni starszą generację o zaprzepaszczenie szansy na powstanie państwa ukraińskiego. Winę za ten stan rzeczy przypisywali też w ogromnej mierze Polakom. Ich modus operandi opierał się w gruncie rzeczy na dwóch założeniach: potrzebie rewizji porządku wersalskiego w wyniku konfliktu zbrojnego oraz osłabieniu Polski tak, by nie mogła ona już stanąć na przeszkodzie do powstania wymarzonego państwa. Krótko mówiąc, „nowy nacjonalizm” ukraiński, którego politycznym wyrazicielem stało się OUN był rewolucyjny i radykalnie antypolski. Antypolski, bo wyrastający z głębokiego przekonania, że to z Polską przyjdzie mu stoczyć najpoważniejszą walkę – walkę o ziemię.

Zróbmy to razem!

Dodajmy jednak, że o ile nacjonaliści ukraińscy – jak wiele niepodległościowych organizacji – posługiwali się terrorem, to jednak nowością w przypadku OUN był właśnie ów rewolucyjny program, inspirowany faszyzmem i nazizmem. Nie była to jedynie inspiracja taktyczna, ale ideowa oraz polityczna.

„Nie wstydźmy się mordów”

Zbrodnie UPA na Wołyniu i w Galicji Wschodniej były czymś absolutnie wyjątkowym. To trzecie największe ludobójstwo dokonane na Polakach po sowieckim i niemieckim. Były to zbrodnie zaplanowane, prowadzone z premedytacją i obliczone na konkretny cel: usunięciu ludności polskiej z terenów, które nacjonaliści ukraińscy uznali za swoje.

Rasistowskie motywacje tamtych mordów nie dają się porównać z niczym innym wcześniej. Jak to zatem możliwe, że narodowcy ukraińscy przeszli od terroryzmu dwudziestolecia międzywojennego do ludobójstwa?

Doskonałą egzemplifikacją tego, co wpłynęło na zbrodniczy charakter OUN jest życie i twórczość Dmytro Dońcowa, marksisty, który – choć kształcił się na terenie Rosji – pozostawał pod silnym wpływem Niemiec. W trakcie I wojny światowej angażował się w powstanie tzw. hetmanatu, czyli legitymizowanych przez Niemców rządów Pawła Skoropadskiego.

Najważniejszym dziełem Dońcowa pozostaje oczywiście wydany w 1926 roku „Nacjonalizm”. To praca konstytutywna dla Ukraińców spod szyldu OUN, swoista „biblia” ich ideologii. Stanowi exemplum intelektualnej degradacji Dońcowa, przesiąkniętego już wówczas ideologią nazizmu i faszyzmu.

O czym pisał Dońcow? Przede wszystkim przestrzegał przed prowansalizacją Ukrainy. Uważał, że podobnie jak francuska Prowansja została zdominowana przez północną Francję, tak tereny ukrainne mogą być kulturowo zwasalizowane przez Rosję. Utrzymywał, że Rosjanie stanowią największe zagrożenie dla mającej powstać w przyszłości Ukrainy a tym, co może ją uratować jest sojusz z Zachodem.

Jednak kluczowe z punktu widzenia późniejszej ludobójczej praktyki UPA, była te koncepcje Dońcowa, które wprost inspirowała rewolucyjna ideologia nazizmu. Dońcow uważał bowiem, że kwestia powstania narodu to sprawa woli, to znaczy, że tzw. grupa inicjatywna pod przewodnictwem jednego wodza, zdecyduje nie tylko czym jest naród, ale też określi kryteria przynależności do niego. Powinni oni również otrzymać prawo stosowania przemocy wobec osób czy grup stanowiących przeszkodę w postaniu narodu ukraińskiego. Nie podawał oczywiście żadnych jasnych kryteriów określających stosowanie siły. Podawał natomiast, że ma to być siła brutalna, nie licząca się z godnością drugiego człowieka, wszak czegoś takiego w istocie nie ma. Moralna jest bowiem jedynie siła, za sprawą której można uzyskać przewagę, zaś niemoralna (zła) jest śmierć. Tę myśl znacznie bardziej bezpośrednio jeszcze wyraził inny ideolog nacjonalizmu i zdeklarowany wróg Polaków, Mychajło Kołodzinski: „mając na celu wolne państwo ukraińskie, idźmy doń wszystkimi środkami i wszystkimi szlakami. Nie wstydźmy się mordów, grabieży i podpaleń. W walce nie ma etyki

Dońcow wprowadzał do swojej koncepcji narodu także element rasistowski. Uważał, że rodzący się naród ukraiński jest boski w sensie religijnym. Deifikował ukraińską wspólnotę narodową, sytuując ją ponad innymi wspólnotami. Jej zadaniem ma być biologiczne przetrwanie, czyli pokonanie zagrażającym jej wspólnot.

Trudno rzecz jasna wskazać konkretny moment, w którym radykalizm, narastający w nowym pokoleniu ukraińskich nacjonalistów, uczynił Ukraińców rasistami, dążącymi do „ostatecznego rozwiązania” kwestii wrogów mającego powstać państwa ukraińskiego. Nie sposób jednak zaprzeczyć temu, że Dońcow odegrał kluczową rolę w ideowym formowaniu tego środowiska. Dostarczył im spójnej ideologii, uzasadniającej zbrodnicze działania.

Jak naziści

Nie tylko ideologicznie nacjonaliści z OUN byli bliscy hitlerowcom. Berlin wspierał nacjonalistów ukraińskich jeszcze przed wojną. Podstawą tego „sojuszu” był rewizjonizm. Niemcy chcieli pogrzebać traktat wersalski i odbudować dzięki temu swoją niedawną potęgę. Takie grupy, jak działacze z OUN – w dodatku bliscy ideowo nazistom – zwracały uwagę Berlina, wszak dawały możliwości działań dywersyjnych w ewentualnej wojnie z Polską i ZSRR. OUN-owcy pozostawali zatem pod politycznym wpływem Rzeszy, uczestniczyli m.in. w szkoleniach organizowanych przez Abwehrę. Sami zresztą dużo obiecywali sobie po Adolfie Hitlerze, licząc, że wojna stanie się dla nich okazją do zbudowania upragnionego państwa ukraińskiego.

Po jej wybuchu, Hitler wspierał jeszcze przez pewien czas OUN, nie będąc pewnym czy Sowieci, zgodnie z ustaleniami dokonanymi pomiędzy Joachimem Ribbentropem a Wiaczesławem Mołotowem, dołączą do wojny. Ukraińcy wykorzystywali wojenny chaos, dokonując pierwszych zbrodni, które trudno już uznać za akty terroru. Świadczyły raczej o planowanej polityce eksterminacji konkretnych narodowości. Zgodnie zresztą z „programem” wspomnianego już nacjonalisty Mychajło Kołodzinskiego: „trzeba krwi, dajmy morze krwi, trzeba terroru, uczyńmy go piekielnym”.

Idąc za tym wskazaniem bojownicy OUN dokonywali mordów na ludności polskiej m.in. w Koniuchach, Potutorowie i Sławentynie. W sumie w kampanii wrześniowej nacjonaliści zamordowali 796 Polaków.

Nazizm i polityka łączyły Niemców i OUN, co przypieczętowywali oni krwią kolejnych ofiar. To dzięki Ukraińcom Niemcy zamordowali lwowską elitę naukową. Gdyby nie lista przekazana okupantom przez OUN, być może do egzekucji nigdy by nie doszło.

By wyraźniej jeszcze pokazać, jak bliskie sobie były nazizm u ukraińskich nacjonalizm, dodajmy że OUN-owcy nie tylko Polaków obrali sobie za cel. Ich wrogami byli także Żydzi – tu kolejne powiązanie z ówczesnymi nazistowskimi Niemcami – którzy podobnie jak Polacy byli mordowani i prześladowani przez Ukraińców. Wystarczy wspomnieć pogromy lwowskie. Żydów bito i torturowano, wreszcie dokonywano na nich masowych egzekucji. W sumie w lipcu 1941 roku zamordowano kilka tysięcy Żydów (szacunki mówią o czterech tysiącach). W ocenie tych morderstw niewiele zmienia fakt niemieckich inspiracji i zachęt, wszak OUN od początku w swoim programie definiowało wrogów jasno: byli to Polacy, Ormianie i Żydzi. Do tej grupy można było zapisać też Rosjan, jednak z nimi OUN wiązało jeszcze pewne nadzieje, licząc, że na ich asymilację.  

Konflikt i ludobójstwo

Jak na współpracę z OUN patrzyli po wybuchu wojny Niemcy? Zasadniczo dominowała postawa, którą reprezentował Hans Frank, gubernator okupowanych ziem polskich w tzw. Generalnym Gubernatorstwie. Powołał on m.in. Ukraińską Policję Pomocniczą, dostrzegając w nienawiści Ukraińców do Polaków szansę na prowadzenie skutecznej polityki w myśl zasady „dziel i rządź”. Mówimy zatem o podejściu bardzo pragmatycznym.

W niemieckiej elicie władzy spór o politykę wobec Ukrainy i OUN toczył się pomiędzy Alfredem Rosenbergiem (w czerwcu został ministrem Rzeszy ds. ziem wschodnich), Wilhelmem Canarisem (szef Abwehry) oraz Heinrichem Himmlerem (szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy i autor Generalplan Ost). Rosenberg był przeciwnikiem dozbrajania Ukraińców, chciał ich germanizować i sporo sobie po ich „zniemczeniu” obiecywał. Himmler z kolei forował twardy kurs wobec nich, sprzeciwiając się jakimkolwiek koncesjom. „Liberałem” zaś okazał się Wilhelm Canaris. Jego zdaniem Ukraińcy mogli okazać się pożyteczni do wykorzystania ich w przyszłości, stąd optował za wspieraniem OUN.  

Poważny kryzys w relacji między Niemcami a nacjonalistami ukraińskim nastąpił w 1941 roku, po rozpoczęciu wojny między Berlinem a Moskwą. OUN-owcy liczyli wówczas na powołanie państwa ukraińskiego, nawet ogłosili Akt Odnowienia Państwa Ukraińskiego i mianowali premierem Jarosława Stećkę, działacza nacjonalistycznego. Dowiedziawszy się o tym Hitler wpadł w szał i zażądał ukarania niesfornych sojuszników. W ten sposób niemała część wierchuszki nacjonalistów (w tym Stepan Bandera) trafiła do niemieckiej niewoli.

Był to potężny cios dla działaczy OUN (wówczas już podzielonych na frakcje Andrieja Melnyka i Stepana Bandery), ale pomimo tego nie dokonali oni istotnej korekty sojuszów ani tym bardziej ideologii. Nadal widzieli w Niemcach nadzieję na realizację swojego programu. Trzeba pamiętać, że OUN-owcy traktowali II wojnę światową jak dogrywkę po wielkiej wojnie z początku wieku. Spodziewali się zatem realizacji podobnego scenariusza jak wówczas, czyli ostatecznego zwycięstwa wrogów III Rzeszy. Ich celem było zatem utrzymywanie bliskich relacji z Berlinem dopóki ten święci tryumfy i wykorzystanie sytuacji do „oczyszczenia” ziem ukraińskich z – ich zdaniem – wrogich narodowości, w tym rzecz jasna z Polaków. Później zaś planowali zmienić front i sprzymierzyć się z aliantami.

OUN podjęło zatem decyzję o powołaniu własnej grupy bojowej, wzmocnionej Ukraińcami przeszkolonymi w niemieckich batalionach, w tym między innymi Romanem Szuchewyczem i Wasylem Sudorem. Tak powstała UPA, która niebawem miała rozpocząć misternie zaplanowaną zbrodnię na Polakach, jedną z największych, jaką doświadczył nasz naród w całej historii. I najbardziej okrutnych.

***

Czy nie byłoby mordów na Polakach na Wołyniu i we wschodniej Galicji gdyby nie nazizm? To oczywiście spekulacje, na które nie sposób udzielić odpowiedzi. Nie mają one zresztą sensu. Możemy jednak z całą pewnością powiedzieć, że ukraińscy nacjonaliści – radykalni i wrogo nastawieni do Polaków – stworzyli w dużej mierze dzięki ideologii Dmytro Dońcowa teoretyczną podbudowę pod zbrodniczą ideologię. Sojusz z niemieckimi nazistami, zarówno polityczny jak i ideologiczny, stał się dla nich ważnym etapem – nadał spójności ideologicznej i stanowił niespełnioną ostatecznie, ale jednak bezcenną obietnicę o powstaniu silnego ukraińskiego państwa.

Przede wszystkim jednak stanowił ważne uzasadnienie dla dokonania straszliwej zbrodni na Polakach, słusznie określanej mianem ludobójstwa.

 

Krzysztof Gędłek

 

W trakcie tekstu korzystałem z:

Grzegorz Motyka, Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”. Konflikt polsko-ukraiński 1943-1947, Kraków 2011;

Michał Siekierka, Kwestia ukraińska w polityce Niemiec 1871-1991, Wrocław 2024;

Bogumił Grott, Ukraiński nacjonalizm a polska polityka wobec Ukrainy i Ukraińców, [w:] Biuletyn IPN nr 7-8, lipiec-sierpień 2010;

Gedlek_1024x1024.jpg
Autor:
Krzysztof Gędłek
Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: