„Tak nas zniewalają”. Czy rozpoznamy totalitaryzm, zanim nadejdzie?

Okres pandemii pokazał, jak łatwo demokracje liberalne mogą wejść na drogę prowadzącą do totalitaryzmu. Choć lockdowny, obostrzenia i tzw. paszporty covidowe przeszły już do historii, antywolnościowa agenda nie zatrzymała się. O tym jak rozpoznać, czy zmierzamy w kierunku społeczeństwa w pełni kontrolowanego, pozbawionego etyki i moralności, pisze dr Gudula Walterkirchen w wydanej właśnie książce „Tak nas zniewalają. Droga do państwa totalitarnego”.
Publikacja wydana po raz pierwszy w 2022 r. ukazała się właśnie w Polsce nakładem wydawnictwa Biały Kruk. Autorka, dr Gudula Walterkirchen jest dziennikarką i historykiem, specjalizującym się w temacie austriackiej arystokracji i historii totalitaryzmów. Związana z kręgami katolickimi autorka w latach 2000-2005 pracowała w jednej z najważniejszych austriackich gazet „Die Presse”. Była wydawcą dużych dzienników „Niederösterreichische Nachrichten” oraz „Burgenländische Volkszeitung”, a od 2024 r. jest redaktor naczelną założonego przez siebie magazynu „Libratus”.
Posiadając obszerną wiedzę na temat sposobów kształtowania się struktur totalnej władzy, autorka z niepokojem przyglądała się wydarzeniom z lat 2020-2022 r. Na podstawie dokonanych wówczas obserwacji, dr Walterkirchen napisała książkę, będącą swego rodzaju barometrem wolności w czasach permanentnych kryzysów.
Autorka zwraca uwagę, powołując się na słowa św. Jana Pawła II, że wolność – rozumiana zarówno w kategoriach prawnych, politycznych jak i filozoficznych - „nie jest dana raz na zawsze”. Naszym obowiązkiem jest nieustannie dopominać się o sprawiedliwość i podnosić alarm wszędzie, gdzie krąży widmo jej poważnego ograniczenia. W przeciwnym wypadku możemy być zdumieni, jak szybko elity mające usta pełne demokratycznych frazesów, przy bierności, lub co gorsza współpracy obywateli, mogą sięgnąć po niemal nieograniczoną władzę.
Dr Walterkirchen posługuje się konkretnym, oszczędnym, można powiedzieć - „niemieckim” piórem, co w przypadku tak szerokiej i wielowarstwowej tematyki jest błogosławieństwem dla czytelnika. Bez zbędnego efekciarstwa wyodrębnia składowe systemów totalitarnych, by następnie odszukać podobne mechanizmy w dzisiejszym świecie. W tym celu posługuje się myślą nestorów badań nad totalitaryzmami – Karla Poppera czy Hanny Arendt; sięga po klasyczne dzieła filozoficzne jak Państwo Platona, a analizę uzupełnia historią tworzenia się struktur rosyjskiego komunizmu czy narodowego socjalizmu.
Autorka szczegółowo opisuje warunki pozwalające na zaistnienie systemu totalnej kontroli. Wskazuje na takie procesy jak umasowienie społeczeństwa, atomizację jednostek, ideologizację uniwersytetu, podporządkowanie świata nauki, uderzenie w naturalne struktury organizacji społecznej z rodziną na czele, czy usuwanie moralności w życia publicznego. Doświadczenie w pracy opiniotwórczej powoduje, że dr Walterkirchen sporo miejsca poświęca kryzysowi współczesnych mass-mediów, objawiającym się m.in. zawężaniem debaty publicznej, cenzurą internetu czy popularnością tzw. kultury wykluczenia (cancel culture).
Książka nie pomija również problemu erozji struktur demokratycznych, z Unią Europejską na czele, jednocześnie zwracając uwagę na bezprecedensowy proces koncentracji władzy i zasobów w rękach wąskich, niewybieralnych elit. Sporo miejsca poświęcono kierunkowi rozwoju cyfrowych technologii informacyjnych, posiadających niespotykany w historii potencjał sterowania społecznego.
Na uznanie zasługuje decyzja o szerokim opisaniu ideologii transhumastycznej, nazwanej przez Francisa Fukuyamę „najniebezpieczniejszą ideą w dziejach”. Adwent sztucznej inteligencji, zainicjowany premierą ChataGPT zastąpił bowiem dzisiaj opowieść globalistyczną (sanitaryzm, klimatyzm, wokeizm etc.) przepowiedniami o apokalipsie AI, złotej erze ludzkości, czy marzeniami o nadludzkiej superinteligencji.
Nie da się jednak oprzeć wrażeniu, że pisana z perspektywy 2022 r. publikacja w niektórych momentach sprawia wrażenie przestarzałej. Przykładowo Klaus Schwab, któremu autorka poświęca wiele uwagi, nie jest już dyrektorem Forum z Davos, a Larry Fink – kolejne z nazwisk przewijających się na kartach książki, zrezygnował z funkcji szefa Black Rock. Co więcej, decydenci największego funduszu inwestycyjnego świata porzucili większość zobowiązań na rzecz agendy klimatycznej. To tylko niektóre przejawy trzęsienia ziemi, jakim dla lewicowo-liberalnych elit okazał się ponowny wybór Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych, o czym w książce - z wiadomych przyczyn - nie ma ani słowa.
Ponieważ autorka skupia się na opisie głębokich i rozłożonych w czasie procesów, luka w postaci braku ostatnich czterech lat w światowej polityce nie razi tak bardzo. Dziwi natomiast dobór kluczowego autorytetu, towarzyszącego nam niemal w każdym rozdziale. Mowa oczywiście o austriacko-żydowskim filozofie Karlu Popperze, prekursorze idei tzw. społeczeństwa otwartego. Wszak to jego koncepcje wykorzystali uczniowie, spośród których najważniejszym okazał się George Soros, do utrwalania systemu dyktatury mniejszości i rozbijania integralności narodowej w ramach masowej migracji z Afryki i Bliskiego Wschodu. Jest to o tyle zastanawiające, że w jednym z rozdziałów autorka poddaje krytyce islamski fundamentalizm, jako przykład struktury totalitarnej, posługującej się religijnym sztafażem. Tymczasem ten sam fundamentalizm zwieźli do Europy uczniowie Poppera, w imię polityki zwiększania różnorodności, będącej w opinii filozofa antidotum na faszyzm (sic!).
Brak konsekwencji w tym zakresie można tłumaczyć, wyłaniającym się między wierszami, przywiązaniem do dawno skompromitowanej, lecz wciąż niezwykle popularnej w krajach niemieckojęzycznych idei chrześcijańskiej demokracji. Wszak do właśnie niemieccy chadecy nie raz stawali w pierwszym szeregu światowej rewolucji, wprowadzając w życie destruktywne rozwiązania w postaci rozszerzania prawa aborcyjnego czy legalizacji różnych form związków LGBT+. Podobna historia rozegrała się w Austrii, gdzie rząd Austriackiej Partii Ludowej (ÖVP) i Wolnościowej Partii Austrii (FPÖ) podporządkował się decyzji tamtejszego Trybunału Konstytucyjnego, legalizując tzw. małżeństwa jednopłciowe.
Autorka bazując na myśli Poppera powiela popularny frazes o rzekomej wyższości demokracji, która choć nieidealna, zawsze ma być lepszym systemem od „dobrotliwej dyktatury”. Do tego dochodzi ogólnie negatywna ocena monarchii habsburskiej oraz przedstawienie w pozytywnym świetle koncepcji Paneuropy, autorstwa czołowego ideologa globalizmu Richarda Coudenhove-Kalergiego. Swoją drogą, wśród wymienionych zagrożeń nie uświadczymy depopulacyjnych polityk Organizacji Narodów Zjednoczonych, przedstawianej w książce przede wszystkim jako organizacja stojąca w pierwszym szeregu walki z sowieckim komunizmem.
Dziwi to kurczowe przywiązanie do aksjomatu demokratycznego, który nie bez powodu przeżywa dzisiaj potężny kryzys, właśnie z uwagi na jego przestarzałość i nieefektywność w obliczu nowych globalnych wyzwań.
Niemniej jednak autorka nie myli się co do kluczowego stwierdzenia, że ideologia w systemach totalitarnych jest jedynie fasadą, przykrywającą sedno problemu, czyli dążenie do nieograniczonej władzy. Widzimy to dokładnie chociażby na przykładzie Stanów Zjednoczonych, gdzie jak się okazuje, cyfrowy totalitaryzm nie ma barw politycznych. Ci sami przedstawiciele Big Techów, którzy jeszcze trzy lata temu utrwalali sanitaryzm i cenzurowali platformy społecznościowe, dzisiaj współtworzą politykę administracji Trumpa. Uniwersytety i debatę publiczną pacyfikuje się tam pod pretekstem walki z zagrożeniem wewnętrznym, a transhumanistyczną wizję człowieka (in vitro, edycja DNA, sztuczna inteligencja) promuje, mając jednocześnie na ustach walkę z aborcją, „zielonym szaleństwem” czy wokeizmem.
Ostatecznie „Tak nas zniewalają. Droga do państwa totalitarnego” okazuje się cenną pozycją dla każdego zainteresowanego tematyką mechanizmów władzy w zglobalizowanym świecie. Pozwala zajrzeć za kurtynę bieżącej polityki i spojrzeć na dużo głębsze procesy, z których oddziaływania niekiedy nie zdajemy sobie nawet sprawy.
Dr Gudula Walterskirchen; Tak nas zniewalają. Droga do państwa totalitarnego, BIAŁY KRUK 2026

Piotr Relich






