„Wyższy wiek emerytalny dla bezdzietnych kobiet”? Zdaniem ministra to... okrutny pomysł

„Okrutne”, „skandaliczne”. Takimi epitetami minister Lewicy, Agnieszka Dziemanowicz-Bąk określiła propozycję podniesienia wieku emerytalnego dla bezdzietnych kobiet. Jak zapewniła polityk, tak długo, jak jej frakcja będzie w rządzie, podobne postulaty nie będą miały miejsca bytu.
Inicjatywę powiązania wieku emerytalnego kobiet z rodzeniem dzieci poparła niedawno inna rządowa minister, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Według jej propozycji, kobiety, które nie zostały matkami powinny uzyskiwać prawo do świadczenia emerytalnego w wieku równym mężczyznom, 65 lat.
W opinii Dziemianowicz- Bąk podobne rozwiązanie jest nie do pomyślenia. Podczas spotkania z wyborcami w Kazimierzu Dolnym minister określiła podobny postulat mianem skandalicznego.
- To jest okrutne. To jest mówienie o tym, że jeżeli kobieta dzieci mieć nie może, to należy ją karać dłuższą pracą, zamiast jej pomóc np. dostępnym in vitro finansowanym z budżetu państwa - przywołuje słowa polityk polsatnews.pl. Zdaniem minister pracy, rodziny i polityki społecznej decyzja o posiadaniu potomstwa, to „prywatna” kwestia każdej rodziny.
Jak długo Lewica pozostaje w rządzie, tak długo podobne wizje nie uzyskają poparcia koalicyjnego gabinetu Donalda Tuska, stwierdziła.
źródło: polsatnews.pl
FA






