Dzisiaj

Orlen zapewnia: Nie ma zagrożenia dla dostaw gazu do Polski, mamy wiele alternatyw

(fot. zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com)

Orlen przekonuje, że nie ma żadnego zagrożenia bezpieczeństwa dostaw gazu do Polski. Według polskiej spółki firma QatarEnergy przekazała jednak informację o wystąpieniu „siły wyższej” w związku ze wstrzymaniem części produkcji LNG przez dostawcę w Katarze.

Orlen zapewnił, że transporty – w tym te zakontraktowane na marzec – przebiegają zgodnie z planem. Problemy w Katarze są oczywistym pokłosiem wojny na Bliskim Wschodzie. Orlen zaznaczył, że dostawy LNG z Kataru odpowiadały w 2025 roku za niespełna 10 proc. zapotrzebowania na gaz generowanego przez Orlen i jego odbiorców, a co za tym idzie, problemy w Katarze nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa gazowego naszego kraju. Głównym źródłem gazu jest wydobycie własne w Polsce oraz w Norwegii, a także dostawy idące gazociągiem Baltic Pipe. Uzupełnienie stanowią dostawy LNG z innych krajów, przede wszystkim ze Stanów Zjednoczonych. Orlen wskazał, że posiada zdywersyfikowany portfel dostaw oraz narzędzia, które umożliwiają skorzystanie z alternatywnych kierunków.

Wcześniej minister energii Kataru, Saad al-Kabi, ostrzegał w rozmowie z „Financial Times”, że wojna na Bliskim Wschodzie doprowadzi do wstrzymania eksportów surowców energetycznych przez cieśninę Ormuz. Według al-Kabiego może to skutkować nawet załamaniem światowej gospodarki.

Na skutek ostrzałów prowadzonych przez Iran uszkodzona została rafineria w Ras Laffan w Katarze. Katar jest drugim co do wielkości producentem LNG na świecie.

Źródło: rmf24.pl

Pach

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 68 816 zł cel: 500 000 zł
14%
wybierz kwotę:
Wspieram