„Na policjanta”, „na prokuratora”, na „pracownika banku” – w ten sposób grupa pięciu obywateli Ukrainy oszukiwała nieświadomych użytkowników internetu, czyszcząc im konta bankowe. Szajka działała od kwietnia 2024 r. do stycznia 2025 r.
Jak informuje lubelska policja, w tym czasie grupa okradła przynajmniej 20 osób na kwotę niemal miliona złotych. Funkcjonariusze zaznaczają, że poszkodowanych może być znacznie więcej.
Członkowie grupy dzwonili do wybranych osób, podając się za funkcjonariuszy policji, pracowników banków lub prokuratorów. Pod pretekstem zabezpieczenia środków zagrożonych przejęciem nakłaniali pokrzywdzonych do wykonania przelewów lub zainstalowania aplikacji do zdalnego pulpitu, rzekomo w celu ochrony kont przed wirusami.
Wesprzyj nas już teraz!
Wśród zatrzymanych znajduje się pięć osób w wieku od 21 do 45 lat, w tym dwie kobiety. Wszyscy są obywatelami Ukrainy. grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.
Zatrzymanie oszustów w Lublinie to kolejny dowód na rosnący proceder ukraińskiej przesępczości w Polsce. Jak informowała „Rzeczpospolita”, jak grzyby po deszczu powstają gangi internetowe organizowane na wzór korporacji, a centra operacyjne znajdują się w Kijowie, Odessie czy Charkowie.
W Polsce pozostała część grupy pilnuje finału oszukańczego przedsięwzięcia, czyli wypłaty pieniędzy. Proceder jest urządzony na wzór korporacji, a kandydaci są badani wariografem – tak działają współczesne cybergangi, które okradają ofiary podszywając się pod pracowników banków i pod platformy inwestycyjne. Kontrolują go przestępcy z Ukrainy, ścigani przez polskie oraz ukraińskie służby.
Źródło: rmf24.pl / rp.pl
PR
Rośnie liczba cybergangów oszukujących „na bankowca”. Centrum kontroli na Ukrainie