8 kwietnia 2021

Partia Le Pen przed wyborami regionalnymi eksponuje „konserwatyzm ekologiczny”

(Fot. Zuma Press / Forum )

W obliczu zbliż­ających się wyborów regionalnych i prezydenckich we Francji partia Zjednoczenie Narodowe (Rassemblement National, RN) pod wodzą Marine Le Pen mocno postawiła na ekologię, rozumianą bardziej jako przywiązanie do tego co lokalne, by przeciwdziałać globalizacji.

 

 

Zdaniem francuskich politologów, po dojściu do władzy Emmanuela Macrona i nowego ugrupowania République en Marche stracił na znaczeniu tradycyjny podział na lewicę i prawicę. Obecnie ugrupowanie Le Pen jest główną siłą opozycyjną i coraz bardziej zyskuje w sondażach.

 

Według opublikowanego na początku kwietnia sondażu Ifop, ​​w pierwszej turze wyborów prezydenckich na szefową Zjednoczenia Narodowego mogłoby zagłosować 28 proc. wyborców, a na Macrona – 24 proc. Od października ubiegłego roku liderka RN zyskała dodatkowe 4 proc. poparcia, zaś urzędujący prezydent – 1 proc. Jego rywalkę popierają młodzi ludzie w wieku 25-34 lata.

 

Do wyborów regionalnych zostały dwa miesiące, a do prezydenckich rok. Szacuje się, że partia Le Pen może wygrać w jednym lub więcej regionów. Tym bardziej, że zmieniła nieco program. Już nie mówi o szybkim opuszczeniu UE, by nie niepokoić części sympatyków.

 

Obecnie ugrupowanie wskazuje na potrzebę „ograniczenia” swobodnego przepływu w strefie Schengen, a nie „cofania się do traktatów”. Nie ma też mowy o porzuceniu euro.

 

Inna zmiana dotyczy nacisku na ekologię. W ten sposób Le Pen chce pozyskać jeszcze większą sympatię młodych ludzi, zaniepokojonych „zmianami klimatycznymi”. Przy czym chodzi bardziej o tzw. konserwatywną ekologię, która potępia „najbardziej zanieczyszczającą” globalizację z korzyścią dla lokalnego przemysłu.

 

Politycy partii Le Pen, wskazując, że ich elektorat jest „eklektyczny”, chcą przyciągnąć więcej przedstawicieli klasy średniej, emerytów i innych niezdecydowanych wyborców „zmianą w dyskursie” na określone tematy.

 

Liderka RN w kontrze do rządowego planu środowiskowego apeluje o przeprowadzenie referendum w sprawie kilkunastu tzw. zielonych propozycji. – Ekologia nie jest smutną nauką – przekonywała wskazując, że według niej, to raczej dziedzina wspierającą francuski dobrostan.

 

Zgodnie z „filozofią środowiskową” Le Pen, należy faworyzować energetykę jądrową zamiast wiatrowej. Chce ona nie tylko ograniczenia wpływów swego najsilniejszego rywala, postulującego zwiększanie udziału energii wiatrowej, ale także Zielonych, którzy z zeszłym roku zanotowali wzrost poparcia w wyborach lokalnych.

 

W międzyczasie prezydent obiecuje surową walkę z separatyzmem i radykalnym islamem.

 

 

Źródło: euractiv.com, voanews.com

AS

 

 

 

 

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(1)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie