W związku ze strzelaniną na plaży Bondi w Sydney, w wyniku której zginęło 15 osób świętujących Chanukę, zdominowany przez labourzystów parlament Australii przyjął dwa projekty ustaw wprowadzających surowe przepisy dotyczące kontroli broni i tak zwanych przestępstw z nienawiści.
We wtorek inicjatorzy projektu regulacji dotyczących kontroli broni i rozszerzających przepisy odnośnie do „przestępstw z nienawiści” przekonywali, że mają one na celu „zwalczanie antysemityzmu, ekstremizmu i przemocy z użyciem broni palnej”.
Władze Australii już wcześniej próbowały zaostrzyć regulacje w tych kwestiach, ale z powodu sprzeciwu społecznego musiały na przykład porzucić projekt w sprawie „mowy nienawiści”. Wydarzenia z grudnia ub. roku otwarły przestrzeń do wprowadzenia przepisów związanych ze zwalczaniem antysemityzmu, tzw. mowy nienawiści i ekstremizmu.
Wesprzyj nas już teraz!
Obie regulacje ustanawiają Narodowy Program Odkupu Broni, wprowadzają nowe przestępstwo kwalifikowane za propagowanie przemocy religijnej oraz zaostrzają przepisy dotyczące imigracji i importu. Przewidują także ograniczenie wydawania pozwoleń na broń dla obywateli Australii.
Premier Anthony Albanese po strzelaninie w dzielnicy Bondi Beach, do której dopuścili się pochodzący z Indii mężczyzna i jego syn urodzony już w Australii, zabijając 15 uczestników żydowskiego święta 14 grudnia, uznał, że był to „incydent terrorystyczny” z inspiracji Państwa Islamskiego i najtragiczniejsza masowa strzelanina w Australii od prawie 30 lat. Sprawcy strzelaniny mieli legalnie nabyć broń palną, chociaż służby miały na oku młodszego mężczyznę już od 2019 roku.
Po masakrze w Port Arthur w 1996 roku, w której zginęło 35 osób w wyspiarskim stanie Tasmania, parlament Australii uchwalił surowe przepisy dotyczące kontroli broni palnej, tak zwane Narodowe Porozumienie w sprawie broni palnej (National Firearms Agreement). Wówczas odebrano ponad 700 tys. sztuk broni.
Druga ustawa dotycząca walki z nienawiścią już budzi kontrowersje, ze względu na potencjał ograniczania wolności słowa i wyznania. Liderzy opozycji przypomnieli, że wolność słowa i wyznania są chronione prawem międzynarodowym w artykułach 19. i 20. Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (MPPOiP) oraz w artykule 116 Konstytucji Australii.
Regulacja dotycząca zwalczania „przestępstw z nienawiści” ma pozwolić na delegalizację organizacji, których nie można byłoby zdelegalizować na podstawie obecnych przepisów o zwalczaniu terroryzmu.
Jaka grupa może zatem zostać uznana za zakazaną na podstawie nowych regulacji? O tym zadecyduje gubernator generalny, który wyda stosowne rozporządzenie na podstawie opinii ministra ds. australijskiej policji federalnej.
Minister z kolei musi mieć uzasadnione podstawy, aby uznać, że grupa dopuściła się czynu stanowiącego „przestępstwo z nienawiści” lub była z nim powiązana na przykład przygotowując, planując, pomagając lub nawołując do jego popełnienia.
Ponadto minister musi mieć uzasadnione podstawy, aby zakazać działalności danej grupy, by chronić społeczność australijską przed „szkodą społeczną, ekonomiczną, psychologiczną i fizyczną”. Przy czym zaznaczyć należy, że tego typu „szkody” mogą polegać na istnieniu w ogóle, ciągłej obecności w Australii grupy, która dopuściła się czynu stanowiącego „przestępstwo z nienawiści” lub była z nim powiązana. Nie trzeba dodawać, że to minister dość swobodnie będzie decydował o tym, kogo zdelegalizować.
Trzecim warunkiem jest uzyskanie przez ministra opinii od dyrektora generalnego ds. bezpieczeństwa, rekomendującej rozważenie zakazu działalności grupy.
Dyrektor ma być przekonany, że działalność grupy grozi zwiększeniem ryzyka przemocy o podłożu politycznym lub przemocy na tle religijnym. Wystarczy, że istnieje ryzyko, iż dana grupa może dopuścić się przemocy w przyszłości.
Minister musi uzyskać także zgodę prokuratora generalnego na zakaz działalności grupy i zorganizować briefing dla lidera opozycji w tej sprawie. Jedna z izb parlamentu będzie mogła uchylić każde rozporządzenie zakazujące działalności jakiejś grupy.
Wszelkie wytyczone warunki będzie można łatwo obejść, mianując na kluczowe stanowiska osoby o określonym podłożu ideologicznym i przekonując, że wszelki sprzeciw wobec proponowanych przez urzędników działań delegalizujących działalność określonych organizacji grozi przemocą i „szkodami” dla społeczeństwa.
Skodyfikowane „przestępstwo z nienawiści” jest definiowane jako obejmujące akty przemocy wobec osób ze względu na ich rasę, kolor skóry, pochodzenie narodowe lub etniczne, a także poważne uszkodzenie ich mienia. Obejmuje grożenie lub nawoływanie do przemocy lub uszkodzenia mienia, a także eksponowanie symboli organizacji nazistowskich lub terrorystycznych itp.
Sporo kontrowersji wzbudza kwestia krytykowania działań lub polityki innego kraju. Prokurator generalna Michelle Rowland została zapytana w programie ABC 7.30, czy grupa może zostać zakazana, jeśli oskarży Izrael o ludobójstwo lub apartheid, przez co australijscy Żydzi mogą poczuć się zastraszeni. Rowland odparła, że konieczne będzie spełnienie szeregu innych czynników, w tym opinia dyrektora generalnego ds. bezpieczeństwa. Miałoby to zależeć także od zebranych dowodów.
Dalej indagowana, czy jeśli protestujący stwierdzą, że „Izrael dopuszcza się ludobójstwa lub potępiają Izrael, utrzymując, że nie powinien istnieć”, a przez to australijscy Żydzi mogą poczuć się zagrożeni, to można im zakazać działalności? Odparła, że „jeśli te kryteria są spełnione, to tak”.
Z powodu obaw o taką interpretację wniesiono poprawki do ustawy w Senacie. Jedna z nich stanowi: „Zgodnie z wyrokiem Sądu Federalnego w sprawie Wertheim przeciwko Haddad [2025] FCA 720, krytyka praktyk, polityki i działań państwa Izrael, Sił Obronnych Izraela lub syjonizmu nie jest z natury krytyką narodu żydowskiego i stanowi chronioną mowę polityczną, a nie mowę nienawiści”. Poprawka jednak została odrzucona stosunkiem głosów 43 do 12.
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że wolność wyrażania opinii na temat polityki zagranicznej innych państw zostanie ograniczona, chyba że uda się podważyć konstytucyjność nowych regulacji.
Zgodnie z nowymi przepisami rząd musi stworzyć program skupu broni, aby zadośćuczynić osobom, które zostaną zmuszone do jej oddania.
Rząd początkowo planował jeden projekt ustawy, ale podzielił te kwestie na dwa projekty ustaw. Oba początkowo przeszły przez Izbę Reprezentantów, gdzie centrolewicowa Partia Pracy ma większość. Ustawa o broni palnej była pierwszą, którą Senat – żadna partia nie ma w nim większości – przyjął stosunkiem głosów 38 do 26. Następnie, w 76-osobowej izbie wyższej za ustawą o zwalczaniu „przestępstw z nienawiści” zagłosowano 38 senatorów, a 22 było przeciw.
Już wiadomo, że stany Tasmania i Queensland oraz Terytorium Północne sprzeciwiają się federalnym naciskom związanym z uruchomieniem nowego programu wykupu broni, który w połowie obciążałby kosztami stany i terytoria. W tym wypadku władze Australii mają prowadzić negocjacje.
Źródło: jurist.org, pbs.org, theconversation.com
AS