Polski rząd zdecydował się przekazać Ukrainie kolejną partę uzbrojenia. Tym razem chodzi o samoloty Mig-29. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak wątpi, aby Polska otrzymała cokolwiek w zamian i podkreśla, że w tej sprawie „oszukiwano nas od samego początku”.
Ministerstwo Obrony Narodowej podało, że trwa procedura przekazania stronie ukraińskiej samolotów Mig-29. Wedle komunikatów MON, samolotom tym wkrótce kończą się tzw. resursy, czyli okresy, w których gwarantuje się bezpieczne wykorzystanie sprzętu. To miał być jeden z powodów oddania Ukrainie sprzętu wojskowego. O sprawie prawdopodobnie nie wiedział prezydent Karol Nawrocki.
Podczas pobytu na Łotwie, polski prezydent wskazał, że nie trafiła do niego żadna oficjalna informacja o przekazaniu Ukrainie przez Polskę samolotów Mig-29. – Jestem spokojny, że z panem premierem Kosiniakiem-Kamyszem to wyjaśnimy i dojdziemy w tej kwestii do porozumienia, ale tutaj moi współpracownicy mieli rację: nie dostałem oficjalnej informacji o tego typu działaniach i o przekazaniu MiG-ów Ukrainie – mówił prezydent Karol Nawrocki.
Sprawę skomentował również wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, który uważa, że Polska ponownie nic nie otrzyma w zamian. Lider Konfederacji powiedział w Polsat News, że nie sądzi, aby były tu jakieś transakcje wiązane, a Polska otrzyma „cokolwiek” w zamian za przekazanie Ukrainie samolotów. „Oszukiwano nas tak od samego początku” – powiedział.
Źródło: dorzeczy.pl
WMa