Podczas tzw. Half Time Show w przerwie finału Superbowl wystąpił portorykański raper Bad Bunny. Muzyk w ostatnim czasie zaangażował się w krytykę polityki migracyjnej USA. Koncert nie przypadł do gustu prezydentowi Donaldowi Trumpowi, który w ostrych słowach skomentował wydarzenie.
Finał Superbowl to jedno z najważniejszych wydarzeń roku w Stanach Zjednoczonych. Oprócz wymiaru sportowego, wydarzenie przyciąga za sprawą tzw. Half Time Show, czyli koncertu największych gwiazd muzyki pop w przerwie meczu. W tym roku gwiazdą wieczoru został Bad Bunny (właśc. Benito Antonio Martínez Ocasio), niezwykle popularny portorykański raper śpiewający wyłącznie w języku hiszpańskim.
Bad Bunny w zeszłym tygodniu otrzymał nagrodę Grammy m.in. za najlepszy album roku. Ze sceny wygłosił manifest przeciwko polityce migracyjnej administracji Trumpa. „Zanim podziękuję Bogu, chcę tylko powiedzieć – ICE, wynoście się! (ang. ICE out)” – powiedział tuż po odebraniu statuetki.
Wesprzyj nas już teraz!
„Nie jesteśmy dzikusami, nie jesteśmy zwierzętami, nie jesteśmy obcymi” – powiedział ze sceny. „Jesteśmy ludźmi i jesteśmy Amerykanami” – dodał.
Występ 31-letniego muzyka w przerwie finału SuperBowl nie spodobał się Donaldowi Trumpowi, który dał wyraz swojej frustracji na platformie Truth Social. „
„Show w przerwie meczu Super Bowl jest absolutnie okropne, jedno z najgorszych W HISTORII! Nie ma sensu, jest zniewagą dla Wielkości Ameryki i nie reprezentuje naszych standardów Sukcesu, Kreatywności czy Doskonałości. Nikt nie rozumie ani słowa z tego, co ten facet mówi, a taniec jest obrzydliwy, zwłaszcza dla małych dzieci, które oglądają to w całych Stanach Zjednoczonych i na całym świecie” – napisał amerykański przywódca.
„To «Show» to po prostu «policzek» dla naszego Kraju, który każdego dnia ustanawia nowe standardy i rekordy – w tym Najlepszą Giełdę i plany emerytalne 401(k) w Historii! W tym bałaganie zwanym Halftime Show nie ma nic inspirującego i proszę patrzeć, zbierze on świetne recenzje w Mediach Fake News, ponieważ nie mają one pojęcia o tym, co dzieje się w PRAWDZIWYM ŚWIECIE” – dodał.
W zeszlym roku sam Donald Trump zasiadł na trybunach podczas finału SuperBowl. Był to pierwszy raz, kiedy amerykański prezydent był obecny osobiście na tego rodzaju wydarzeniu. Trumpa przywitano wówczas gromkimi brawami.
Źródło: dorzeczy.pl / cnn.com
PR