W drugiej turze wyborów prezydenckich w niedzielę Portugalczycy głosują tłumniej niż w pierwszej turze przed trzema tygodniami – mimo deszczu, wichur i licznych powodzi. W kilku miejscowościach transport do lokali wyborczych zapewniło wojsko, udostępniając łodzie motorowe.
Jak przekazała państwowa komisja wyborcza, do godz. 12 zagłosowało 22,35 proc. z ponad 11 mln uprawnionych osób. To frekwencja o 1,17 pkt proc. wyższa niż w pierwszej turze 18 stycznia.
– Przed południem opady chwilowo ustały. Wybrałam się więc na głosowanie, aby spełnić obywatelski obowiązek – powiedziała PAP Maria Sena z Lizbony. Dodała, że od kilku dni bała się wychodzić z domu przez wichury i ulewne deszcze.
Wesprzyj nas już teraz!
Ze względu na powodzie, spowodowane przez orkany Kristin, Leonardo i Marta, w 19 portugalskich miejscowościach, zamieszkanych przez ponad 30 tys. osób, niedzielne głosowanie przełożono na 15 lutego.
W kilku miejscowościach, m.in. w Valadzie i Ereirze na zachodzie kraju, wyborcy dotarli do lokali wyborczych dzięki łodziom motorowym udostępnionym przez wojsko.
Faworytem niedzielnego głosowania jest polityk Partii Socjalistycznej (PS) Antonio Jose Seguro, który wygrał pierwszą turę z wynikiem 31,1 proc. Wyprzedził on lidera prawicowo-populistycznej partii Chega Andre Venturę, który otrzymał 23,5 proc. głosów.
Niedzielne głosowanie zakończy się o godz. 19 (godz. 20 czasu polskiego). Godzinę później zaprezentowane zostaną pierwsze wyniki exit poll.
Źródło: PAP / Marcin Zatyka, Lizbona
Portugalia jednak na równi pochyłej. Faworytem drugiej tury wyborów prezydenckich – socjalista