– Właśnie tak zaczynały się problemy na Zachodzie. Najpierw niewielkie miejsce modlitwy, które z czasem się rozbudowały, a potem całe dzielnice, w których lokalna społeczność przestaje mieć cokolwiek do powiedzenia – tak przed pomysłem budowy meczetu w Krakowie ostrzegał poseł Konfederacji Krzysztof Mulawa. – Jeśli to co dzieje się w tej chwili w Zachodniej Europie ma nas czegoś nauczyć, to jednego – brak reakcji dziś oznacza problemy jutro – zauważył polityk.
W Krakowie znajdują się już dwa meczety – jeden przy ul. Groszkowej, a drugi przy ul. Jana Sobieskiego. Teraz fundacja Al-Fadżr planuje uruchomić dom modlitwy i centrum kulturowo-edukacyjne przy ulicy Dworskiej 1 na os. Podwawelskim w Krakowie. Mają tam znaleźć się sale do nauki języka arabskiego, studiowania Koranu oraz przestrzeń dla dzieci i rodzin.
Kompleks ma powstać w bloku mieszkalnym, przeciwko czemu protestuje część mieszkańców. Przed jego otwarciem ostrzegł również poseł Krzysztof Mulawa. – Imigranci chcą budować nowy meczet w Krakowie. Dzieje się to po cichu, bez konsultacji z mieszkańcami. Fundacja Al-Fadżr zbiera pieniądze, wynajmuje lokal, a ludzie dowiadują się o wszystkim z internetu. Brak jest jakichkolwiek informacji od włodarzy miasta – zwrócił uwagę poseł w mediach społecznościowych.
Wesprzyj nas już teraz!
Polityk podkreślił, że otwarcie meczetu w Krakowie oznacza początek tych samych problemów, z którymi teraz zmaga się Zachód. – I właśnie tak zaczynały się problemy na Zachodzie. Najpierw niewielkie miejsce modlitwy, które z czasem się rozbudowały, a potem całe dzielnice, w których lokalna społeczność przestaje mieć cokolwiek do powiedzenia. Europa Zachodnia płaci dziś za lata naiwności i nikt rozsądny nie chce powtarzać tego scenariusza – zaalarmował Krzysztof Mulawa.
Poseł w podobny sposób wypowiedział się goszcząc w Radiu Kraków 19 lutego. – Polacy mają prawo nie zgadzać się na instalowanie u siebie kolejnego centrum edukacji, które przekształci się po pewnym czasie w meczet. Zachęcam wszystkich do pojechania do Birmingham, do Manchesteru, ale również do zwykłych miast w Holandii czy we Francji. Tam mamy do czynienia z ogromnym rozprzestrzenianiem się kultury muzułmańskiej – podkreślił.
Odrębnym problemem jest fakt, że przed otwarciem muzułmańskiego centrum modlitwy mieszkańcy nie zostali zapytani o zdanie. – Mieszkańcy Krakowa mają prawo czuć się bezpiecznie. Mają prawo wiedzieć, kto finansuje, kto organizuje i co ma tam powstać. Mają prawo powiedzieć stop, kiedy ktoś próbuje stawiać ich przed faktem dokonanym. Przede wszystkim to kwestia bezpieczeństwa i kontroli nad tym, co dzieje się w ich mieście – zauważył polityk Konfederacji w opublikowanym na platformie X wpisie.
Poseł zakończył swój wpis ostrzeżeniem, że choć nie widzimy negatywnych skutków tego kroku jeszcze dziś, to możemy się z nimi borykać w przyszłości. – Jeśli to co dzieje się w tej chwili w Zachodniej Europie ma nas czegoś nauczyć, to jednego – brak reakcji dziś oznacza problemy jutro – skonkludował Krzysztof Mulawa.
Imigranci chcą budować nowy meczet w Krakowie. Dzieje się to po cichu, bez konsultacji z mieszkańcami. Fundacja Al-Fadżr zbiera pieniądze, wynajmuje lokal, a ludzie dowiadują się o wszystkim z internetu. Brak jest jakichkolwiek informacji od włodarzy miasta.
I właśnie tak… pic.twitter.com/pBbY9df4h7
— Krzysztof Mulawa (@krzysztofmulawa) February 19, 2026
Źródło: x.com, PCh24.pl, gazetakrakowska.pl, radiokrakow.pl
AF
Kraków: muzułmański „dom modlitwy” w osiedlowym bloku. Mieszkańcy nie kryją oburzenia