Pomimo rozwoju technologii i kolejnych sukcesów medycznych, nie da się zupełnie uchronić człowieka od cierpienia. Świadomość tej bezsilności napawa nas lękiem, a może nawet wstrętem. Najważniejsze jest, by nie dać się pokusie szatana, który w cierpieniu chce nas zepchnąć do zamętu, pesymizmu i porzucenia modlitwy. „Cierpienie z Jezusem Chrystusem i dla Jezusa Chrystusa jest drogą do świętości na ziemi” – mówił raczej ks. Dolindo Ruotolo, który w swoim życiu doświadczył przeciwności i bólu na wielu płaszczyznach. Książka Potęga Krzyża. Ks. Dolindo o tajemnicy cierpienia ukazuje, w jaki sposób duchowny przeżył swoje cierpienia, i daje nam wiele cennych wskazówek do tego, jak uczynić najtrudniejsze okresy naszego życia najbardziej cennymi.
Autorką pozycji jest s. Maria Angella Jakubczak FI – zakonnica ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Niepokalanej. W swojej książce pragnęła przybliżyć życiorys znanego ks. Dolindo Ruotolo – XX-wiecznego kapłana, który w swoim życiu cierpiał wiele i na różnych płaszczyznach. Siostra Maria Angella zadedykowała swoje dzieło wszystkim duszom udręczonym cierpieniem, aby odnalazły skarb ukryty w cieniu Krzyża i mogły powiedzieć o sobie już nie „dusze udręczone”, lecz „obdarzone cierpieniem”.
Ks. Dolindo przeżył bardzo trudne dzieciństwo w skrajnym ubóstwie i surowości – a wręcz okrutności – swojego ojca. To był jednak dopiero początek trudności w życiu bohatera omawianej książki. Kiedy został kapłanem, bardzo szybko został niezrozumiany, a wręcz oskarżony o herezję, a przez to przez lata nie mógł pełnić swojej kapłańskiej posługi. Na domiar tego odczuwał skrupuły i pokusy przeciwko wierze. Szatan nękał go zniechęceniem, strachem, zamętem; oddziaływał też na niego fizycznie i próbował powstrzymać wydanie książki o Matce Bożej.
Wesprzyj nas już teraz!
Pomimo tylu cierpień ks. Dolindo nie poddawał się. Można nawet powiedzieć, że z każdej przeciwności wychodził silniejszym. Zawsze pozostawał wierny Chrystusowi i Jego Matce, a jego siłą było regularne przystępowanie do sakramentów św. Kiedy ojciec się nad nim znęcał – nie miał do niego żalu, ale zawierzał się Chrystusowi. Gdy doświadczał duchowych pokus – dziękował za nie Bogu, gdyż postrzegał je jako oczyszczające. Doświadczając napaści złego ducha – wierzył, że to pozwoli mu lepiej współczuć innym, którzy z tym się mierzą. Oskarżany przez przełożonych – bronił Kościoła przed krytyką, a otrzymując dekret rehabilitacyjny czuł, że traci skarb cierpienia. Nieustannie podejmował dobrowolne umartwienia, pracował nad swoimi wadami i pragnął śmierci z miłości do Boga.
Po tak traumatycznych przeżyciach niejeden psycholog mógłby podejrzewać u niego poważne zaburzenia emocjonalne, zniszczenie poczucia wartości oraz inne, często nieodwracalne skutki. Jednak jego życie jest dowodem na to, że łaska Boża może ocalić od tragicznych konsekwencji bolesnych doświadczeń każdego, kto bezgranicznie Mu zaufa i z wiarą patrzy na wszystkie wydarzenia. Całkowite zrównoważenie psychiczne ks. Dolindo poświadczają badania psychiatryczne i analiza grafologiczna. Pośród mnóstwa cierpień neapolitańczyk stał się w świecie uosobieniem uwielbienia Boga, w łączności z Maryją, żyjącym „Magnificat” – zauważa autorka książki.
Bez wątpienia najlepszą lekcją dobrego przeżywania cierpienia, jaką ks. Ruotolo po sobie pozostawił, było jego własne życie. Oprócz tego zostawił również spisane wskazówki – zawarte w komentarzach do Pisma Świętego, w których tematowi cierpienia poświęcił wiele uwagi. Nie jest to zaskoczeniem, że spośród starotestamentalnych ksiąg wybrał akurat Księgę Hioba. Z kolei w Nowym Testamencie kapłan wyróżnił opisy wskrzeszeń i uzdrowień dokonanych przez Zbawiciela oraz przypowieść o miłosiernym Samarytaninie. Zatrzymał się również nad fragmentami Listów św. Pawła, w których Apostoł Narodów temat cierpienia poruszył.
Nie sposób przytoczyć w tej recenzji wszystkich myśli ks. Dolindo ukazujących wartość cierpienia. Należy jednak wymienić choć kilka z nich. Duchowny podkreślał, że poprzez trudności czy kataklizmy szatan próbuje wytworzyć w nas obraz Boga jako bezwzględnego i niemającego litości – słowem: oddalić nas od Niego. A przecież niejednokrotnie to właśnie choroba pozwala dopiero na rozwój życia nadprzyrodzonego w duszy – ćwiczy posłuszeństwo i cierpliwość; pozwala poczuć, że jesteśmy w ojcowskich ramionach Boga.
Ks. Dolino uczył również, że okres cierpienia szansą na refleksję nad własnym życiem, jego kresem i przeznaczeniem, oraz okazją na zbliżenie się do Boga. Odkupiciel chce, byśmy przez cierpienie stali się współpracownikami w dziele Zbawienia. „Cierpienie z Jezusem Chrystusem i dla Jezusa Chrystusa jest drogą do świętości na ziemi” – pisał ks. Ruotolo.
Podkreślał wreszcie, że okres cierpienia tu na ziemi jest niczym w porównaniu z wieczną chwałą, którą mamy szansę otrzymać w Niebie. Życie człowieka jest bowiem kruche i za kilka, może kilkadziesiąt lat, nic z tego cierpienia nie zostanie, tylko nagroda za jego dobre przeżycie. Co więcej, działanie szatana jest ograniczone. „Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania, abyście mogli przetrwać” (1 Kor 10,13) – przypominał ks. Dolindo. Największą wartość dodaje cierpieniu zjednoczenie się w nim z Chrystusem w Najświętszym Sakramencie, co włoski kapłan opisał następująco:
Najpotężniejszą siłą w boleściach życia i cierpieniach ducha jest to zjednoczenie z Nim w Najświętszym Sakramencie, ponieważ z Nim uczestniczymy w Jego całopalnej ofierze i czujemy się pokrzepieni (sostenutti) dzięki temu uczestnictwu. (…) W tym tkwi sekret, aby nie zbłądzić w próbach życia i ducha: żyć w wierze Syna Bożego, który nas umiłował i wydał samego siebie za nas.
Wydaje się, że ks. Dolindo otrzymał szczególną misję, by pokazywać światu oddalonemu od Boga i wiary wartość i skuteczność cierpienia. Łączył swoje trudności z boleściami Chrystusa i Maryi, a ich bliskość przynosiła mu ulgę. Zachęcał wszystkich, by i oni czynili to samo. Przekonywał, że choć cierpienie nigdy nie jest słodkie same w sobie, to jednak bierze ono słodycz ze swojej wielkiej wartości. Lektura Potęgi Krzyża może być nieocenioną pomocą dla wszystkich zmagających się z cierpieniem – a zatem dla każdego człowieka, ponieważ nikt nie jest w stanie od cierpienia uciec zupełnie.
Adrian Fyda
Maria Agnella Jakubczak FI, Potęga Krzyża. Cierpienie u ks. Dolindo. Rok wydania: 2025, Wydawnictwo Rosa Mystica.
Publikacja objęta patronatem portalu PCH24.
Autorka książki, s. Maria Agnella Jakubczak FI, należy do Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Niepokalanej, jest absolwentką Akademii Katolickiej w Warszawie (2025), gdzie ukończyła teologię w zakresie katechetyki. Życie we wspólnocie zakonnej przeżywa w duchu całkowitego oddania się Matce Bożej, której zawierza swoją posługę i codzienne wybory.
