Bardzo często, gdy bronimy prawd religii katolickiej, ograniczamy się do świadectw Nowego Testamentu oraz myśli Ojców Kościoła jako naszych źródeł. W działaniu takim jest oczywiście dużo racji, ponieważ teksty te zawierają bezpośrednie, jasne i wyraźne odwołania i potwierdzenia prawdziwości dogmatów chrześcijańskich. Stary Testament, choć nie mówi o tych rzeczach wprost, jest przepełniony ukrytymi prawdami i proroctwami odnoszącymi się do wypełnienia dzieła Bożego w świecie. Zapowiada on również pewne prawdy o Maryi, choć czasami w sposób bardzo ukryty. W tym artykule, którym zaczynam krótką serię o „Wiara katolicka jako wypełnienie Starego Przymierza”, chcę przedstawić w jaki sposób pisma Starego Przymierza zapowiadały oraz otwierały drogę do wypełniania misji, którą Bóg powierzył Matce Pana.
Kto miażdży głowę węża?
Przez długi czas katolickie przekłady Pisma Świętego, w tekście Księgi Rodzaju (3, 15), zawierały prorocze słowa o kobiecie, która miażdży głowę węża (diabła). Taką formę tej lekcji można spotkać między innymi w starej wersji Wulgaty oraz polskim tłumaczeniu Biblii łacińskiej autorstwa ks. Jakuba Wujka. Proroctwo to odczytywane były w perspektywie Matki Chrystusa, gdyż tak zdawał się sugerować tekst. W rzeczywistości tłumaczenie to nie miało ani swojego źródła w Septuagincie, ani w żydowskiej Biblii (1). Albowiem tekst hebrajski zawiera zaimek rodzaju męskiego „hu”, a grecki przekład zaimek „hos”, który również jest rodzaju męskiego. Biblia Tysiąclecia poprawnie oddaje sens tego tekstu: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” (Rdz 3, 15).
Wesprzyj nas już teraz!
Jest to tak naprawdę zapowiedź zwycięstwa nad złem i śmiercią, które jest udziałem Mesjasza. Znajduje ono wypełnienie w Jezusie Chrystusie, który przez Śmierć i Zmartwychwstanie zwyciężył moce ciemności i panowanie grzechu nad ludzkością. Nie wyklucza to oczywiście drugorzędnej roli Matki Bożej w „miażdżeniu głowy węża”. Chrystus, a więc Zbawiciel, jest zapowiedziany bezpośrednio przez ten tekst, natomiast Maryja jest wskazana w sposób pośredni jako współpracowniczka Boga w dziele Odkupienia. Sformułowanie „niewiasta”, w kontekście całego ustępu, znajduje jedynie wypełnienie w Maryi.
Takie tłumaczenie przyjął Pius IX z bulli „Ineffabilis Deus”. Jest ono zgodne z logiką całego sformułowania, ponieważ to nie Ewa miała udział w zwycięstwie nad diabłem, ale Miriam, a także nieprzyjaźń między niewiastą a wężem uobecniła się w sposób całkowity jedynie w życiu Matki Pana. Z takiego rozumienie Księgi Rodzaju narodziło się również przekonanie o istnieniu antytezy Ewa – Maryja, którą pięknie wyraził Justyn Męczennik: „Ewa bowiem jako dziewica nienaruszona poczęła słowo wężowe i zrodziła nieposłuszeństwo i śmierć. Wiarę natomiast i radość poczęła Dziewica Maryja” (2).
Obowiązek posiadania potomstwa, a małżeństwo Maryi z Józefem
Żydowska kultura przykładała wielką wagę do instytucji małżeństwa i posiadania potomstwa. Sam zasadniczy obowiązek wejścia w związek małżeński miał silne podstawy religijne, gdyż był oparty o przykazanie dane pierwszym ludziom przez Boga: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się” (Rdz 1, 28). Brak potomstwa miał charakter upokarzający dla religijnych Żydów, co potwierdza historia córki Jeftego, która opłakiwała swoje dziewictwo i życie bez męża oraz dzieci (Por. Sdz 11, 37). Bezżenność i dziewictwo staje się powszechne dopiero w grupie religijnej Esseńczyków, którzy, jak świadczy Józef Flawiusz, „[w]strzymują się od zawierania związków małżeńskich”, chociaż „małżeństw i płodzenia potomstwa nie potępiają” (3). Prawo mojżeszowe nie wykluczało jednak całkowicie życia we wstrzemięźliwości seksualnej, nawet w związku małżeńskim. Jeśli dana kobieta złożyła ślub Bogu, np. przyrzekła zachować dziewictwo, wtedy, zgodnie z przepisami Księgi Liczb, dochowanie takiego ślubu zależało od woli ojca lub męża (Por. Lb 30, 4-9).
Dziewictwo Matki Bożej, w tradycyjnej egzegezie katolickiej, było i jest interpretowane właśnie w kontekście złożenia i dochowania takiegoż ślubu przez Maryję, a także woli Józefa, który zgodził się na to, aby Matka Pana pozostałą dziewicą. Augustyn z Hippony, powołując się na słowa z Ewangelii wg Łukasza (1, 34), pisał tak „Jak to się stanie, skoro nie znam mężczyzny?”. Z pewnością nie powiedziałaby tego, gdyby wcześniej nie złożyła Bogu ślubów dziewictwa. Ponieważ jednak zwyczaje Izraelitów jeszcze tego nie dopuszczały, została zaręczona z prawym mężczyzną, który nie zamierzał odebrać jej siłą tego, co już ślubowała, ale raczej chronił ją przed drapieżcami” (4).
Dziewictwo Matki Mesjasza zapowiedziane przez proroka
Prorok Izajasz zapowiada w swojej księdze, iż „Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel” (Iz 7, 14). Proroctwo to w tradycji chrześcijańskiej jest interpretowane jako przepowiednia odnośnie dziewiczego poczęcia Jezusa Chrystusa. Podstawę do takiego przeświadczenia daje tekst Ewangelii wg Mateusza: „A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami” (Mt 1, 22-23). Jest to więc jedno z proroctw mesjańskich. Wielu egzegetów i filologów jednak słusznie zauważa, że hebrajskie określenie „haalmah” (oto panna), użyte przez Izajasza, oznacza ogólnie młodą kobietę, a niekoniecznie dziewicę lub pannę. Podobnie tłumaczył to określenie żydowski teolog Abrabanel: „Termin „młoda kobieta” jest używany, ponieważ była ona w młodym wieku, podobnie jak młody chłopiec nazywany jest „elem”, a młoda dziewczyna „alma” – niezależnie od tego, czy jest dziewicą, mężatką czy panną.
Termin ten odnosi się do jej młodości, a nie stanu cywilnego” (5). Widać więc, iż tekst ten w hebrajskim otwarty jest na interpretację, a sam cytowany przeze mnie autor żydowski nie odczytywał go w sensie mesjańskim. Niemniej Septuaginta, czyli starożytne greckie tłumaczenie ksiąg Starego Testamentu, w omawianym wersecie używa słowa „parthenos”, które w grece oznacza wyłącznie „dziewicę” (6).
W takim przypadku zapowiada on (ten werset) wydarzenie nadprzyrodzone. Zdaje się, że grecki tekst, który powstał jako tłumaczenie tekstów hebrajskich, może odzwierciedlać ideę autora w sposób najbardziej wiarygodny, gdyż jest bliższy czasom, w których napisana została ta biblijna księga. Również w innych miejscach Stary Testament zestawia określenie „almah” (panna) z fizycznym dziewictwem kobiety (Por. Rdz 24, 16). Sam jednak tekst z 7 rozdziału księgi Izajasza musi być interpretowany w świetle dalszych przepowiedni, które mają wyraźnie charakter mesjański, a zwłaszcza proroctwa z rozdziału 9: „Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza. Nazwano Go imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju” (Iz 9, 5). Prorok używa, na opisanie rodzącego się dziecięcia, takich określeń, które były używane wyłącznie w stosunku do Boga. Nadzwyczajny i nadprzyrodzony charakter tych zapowiedzi sprzyja również odczytywaniu poprzednich wersetów w kontekście dziewiczego poczęcia i narodzenia Syna Bożego.
Wszystkie cytaty biblijne za: Biblia Tysiąclecia, Poznań 2003.
Przypisy:
(1) „The Contemporary Torah”, JPS, 2006, https://www.sefaria.org/Genesis.3.15?lang=bi&aliyot=0, [dostęp: 12.12.2025]; Lancelot Charles Lee Brenton, „The Septuagint with Apocrypha: Greek and English”, London 1851, s. 4.
(2) „Dialog z Żydem Tryfonem”, 100.
(3) Józef Flawiusz, „Wojna żydowska” (tłum. Andrzej Niemojewski), 2, 8, 2.
(4) „De virginitate”, 4 – Patrologia Latina 40, 398.
(5) „Abarbanel on Isaiah”, https://www.sefaria.org/Abarbanel_on_Isaiah.7.14.2?lang=bi&with=all&lang2=en [dostęp: 12.12.2025].
(6) Lancelot Charles Lee Brenton, dz. cyt., s. 842.
Dominik Bartsch