Narodowy Bank Polski może nawet jutro sprzedać 50 ton złota po najlepszej cenie. NBP może zrealizować nadwyżkę, niezrealizowaną dotąd wartość bieżącej ceny złota powyżej ceny zakupu – a to popłynęłoby do funduszu wspierania sił zbrojnych.
– W Londynie jest główne miejsce, gdzie się handluje złotem. Mogę dzisiaj wraz z zarządem wydać dyspozycję, żeby jutro rano natychmiast sprzedać na przykład 50 ton (…) po najlepszej cenie. Uzyskalibyśmy ekwiwalent w dolarach, który by wszedł w wynik naszej rezerwy – podkreślił Glapiński.
Prezes wyjaśnił, że uzyskane w ten sposób dolary zostałyby zaliczone do rezerw NBP, których wartość pozostałaby niezmieniona, natomiast zmieniłaby się ich struktura.
Wesprzyj nas już teraz!
– Natomiast zrealizowalibyśmy przy tym tę nadwyżkę, tą niezrealizowaną wartość bieżącej ceny złota, nad średnią cenę, po której je kupowaliśmy. I to by weszło w wynik finansowy i popłynęło do tego funduszu wspierania sił zbrojnych, który prezydent zaproponował – wskazał Glapiński.
– Nie przewidywaliśmy, że złoto aż tak zdrożeje. I że aż tak wielkie będą tak zwane niezrealizowane przychody z ceny złota. (…) To jest w tej chwili jakieś 197 miliardów złotych. To jest uboczny skutek tego, że kupiliśmy tak dużo złota i tego, że złoto tak zdrożało – powiedział prezes banku centralnego podczas konferencji.
Glapiński zwrócił uwagę, że kwota 197 miliardów „niezrealizowanych przychodów” wynika ze wzrostu wartości złota w rezerwach NBP, ponad cenę jego zakupu.
– W żaden sposób społeczeństwo nie ma z tego korzyści. Ani rząd, ani społeczeństwo. To się wlicza w kapitał banku – pokreślił prezes.
Glapiński zauważył, że zgodnie z ustawą, NBP stosuje takie same zasady rachunkowości jak Europejski Bank Centralny, „tak, jakbyśmy mieli euro”.
– Oznacza to między innymi, że jeśli kupimy waluty obce, dolary, euro, papiery wartościowe albo złoto i będziemy je trzymać, to wzrost wartości tych elementów pokazujemy w kapitale banku, a nie w wyniku finansowym. To nie wchodzi w zysk – zauważył.
Prezes NBP zaznaczył, że bank centralny nadal zwiększa rezerwy kruszcu i docelowo chce osiągnąć poziom około 700 ton. – Cały czas kupujemy złoto, aż osiągniemy pułap 700 ton – dodał.
Według danych NBP na koniec lutego 2026 r. łączna wartość rezerw dewizowych Polski wynosiła około 1,094 bln zł, z czego złoto stanowiło równowartość ok. 340 mld zł.
Glapiński podkreślił, że złoto jest jednym z elementów rezerw walutowych banku centralnego, obok m.in. aktywów w dolarach i euro, i – podobnie jak inne aktywa – podlega bieżącemu zarządzaniu.
Źródło: PAP
Pach