Prezes Instytutu Ordo Iuris skomentował w mediach społecznościowych wyborczą porażkę partii Viktora Orbana. Jerzy Kwaśniewski zwrócił uwagę, że przez ostatnie półtora dekady Węgrom udawało się odgrywać znaczącą rolę w światowej polityce i wyznaczać trendy dla opcji konserwatywnej. Zaznaczył jednak, że należy dostrzegać błędy FIDESZ-u oraz wyciągać z nich wnioski.
Pod koniec marca b.r szef Instytutu Ordo Iuris objął rolę wiceprzewodniczącego misji obserwacyjnej węgierskich wyborów z ramienia Liberty Coalition for a Free and Fair Election. W opinii obserwatorów zakończone głosowanie miało wolny i uczciwy charakter.
W nocy z 12 na 13 kwietnia prezes Ordo Iuris skomentował wynik wyborów, oznaczający – po raz pierwszy od 16 lat – zmianę obozu rządzącego.
Wesprzyj nas już teraz!
„Węgry grały w światowej lidze dalece ponad poziomem, który wynikałby z ich gospodarki, ludności, czy armii. Wyznaczały trendy w polityce rodzinnej, migracyjnej, w przywracaniu godności milionom ludzi, którzy wciąż wierzyli w znaczenie Boga, Narodu, Rodziny”, pisał w mediach społecznościowych.
„Każda władza się zużywa. Szczególnie wtedy, gdy międzynarodowe potęgi skupią wszystkie swoje siły na jej zniszczeniu. Oby to, co dobre z 16 lat tych rządów, nie poszło na zatracenie”, dodawał Jerzy Kwaśniewski.
Prezes Ordo Iuris zachęcił, by Polacy nie tylko z uznaniem patrzyli na dokonania odchodzącego Viktora Orbana, ale również uczyli się na jego błędach.
„Nigdy nie wolno nam stracić pełnego skupienia na codziennym życiu i trudach rodaków. Nie wolno dać się uwieść pozornemu znaczeniu międzynarodowych salonów, ani uzależnić się od nieprzewidywalnych liderów i wielkich potęg”, zaznaczył prawnik.
W polityce potrzeba liderów, którzy w życiu osobistym stawiają na służbę i wiarę, a potem na dobro narodu. Tylko tacy przywódcy są w stanie postawić Polskę „na pierwszym miejscu”, uważa szef Ordo Iuris. Instytut na Rzecz Kultury Prawnej ma pomóc przygotować takie kadry, a potem stale patrzeć im na ręce, kwitował.
źródło: X
FA