Peter Thiel ostrzega świat przed nadejściem systemu totalitarnej kontroli, ale jednocześnie jak mało kto przyczynia się do realizacji tego scenariusza.
Jestem dumny z bycia gejem. Jestem dumny z bycia republikaninem. Ale najbardziej dumny jestem z bycia Amerykaninem – mówił w roku 2021 na konwencji wyborczej Partii Republikańskiej wyraźnie rozemocjonowany miliarder.
Tak wyraźne opowiedzenie się przez jednego z liderów Doliny Krzemowej po stronie partii wspierającej Donalda Trumpa było bez wątpienia aktem śmiałym. W tym czasie Elon Musk wyrażał się jeszcze z entuzjazmem na temat administracji Bidena i wiązał wielkie nadzieje z realizacją agendy klimatycznej – podobnie jak niemal całe środowisko Big Techu. Thiel postawił jednak na polityczną zmianę i dziś czerpie z tego tytułu znaczne korzyści, choćby w postaci zamówień publicznych dla swoich spółek.
Wesprzyj nas już teraz!
Peter Thiel nie dorobił się jeszcze wprawdzie takiego majątku jak właściciel Tesli, ale można zasadnie stwierdzić, że ma wyjątkową intuicję do przewidywania przyszłych trendów. Jako biznesmen miał udział w założeniu wielu firm, które zrobiły oszałamiającą karierę i są dziś znane na całym świecie (między innymi Facebook czy PayPal); jako polityczny mecenas już w 2016 roku zatrudnił u siebie obecnego wiceprezydenta USA, J. D. Vance’a, wspierając jego karierę publicystyczną i polityczną. Skuteczność w antycypacji zmian i procesów sprawiła, że Thiel zyskał sobie opinię jednego z największych wizjonerów biznesu. Jego własne ambicje sięgają jednak zdecydowanie dalej: w niemal każdym dłuższym wywiadzie pozwala sobie na kreślenie rozbudowanych wizji przyszłości całej ludzkości, okraszonych skomplikowanymi terminami filozoficznymi.
Peter Thiel przyszedł na świat w roku 1967 we Frankfurcie nad Menem, ale tuż po jego urodzeniu rodzice postanowili przenieść się do Kalifornii. W młodym wieku rozczytywał się w Tolkienie, dlatego wśród założonych przezeń firm znaleźć można między innymi Rivendell, Mithril i oczywiście Palantir.
Randowskie ukąszenie
Wydaje się jednak, że największy wpływ na osobowość Thiela wywarła libertariańska pisarka Ayn Rand. W czasie studiów na Uniwersytecie Stanforda był on zagorzałym zwolennikiem głoszonych przez nią poglądów, propagując je na łamach uczelnianej gazety „The Stanford Review”. Rand akcentował rolę przedsiębiorców jako rzekomych Atlasów dźwigających na swoich barkach całe społeczeństwo i w radykalny sposób zwalczał chrześcijaństwo za promowanie ofiary i poświęcenia dla innych.
Idee Rand dostarczyły Thielowi idealnej podbudowy ideologicznej do rzucenia się w świat biznesu. Początkowo pracował jako prawnik, lecz względnie szybko znalazł zatrudnienie w świecie finansów. W drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych, gdy rozwijała się bańka dot.com zaczął inwestować w technologiczne start-upy. W roku 1999 założył spółkę PayPal, która zrewolucjonizowała branżę płatności online.
Początek XXI wieku był dla Thiela okresem najbardziej udanych inwestycji. Poprzez założony przez siebie fundusz kapitałowy podwyższonego ryzyka Founders Fund przyczynił się do powstania tak powszechnie znanych marek, jak choćby Spotify, LinkedIn czy SpaceX. Od tego czasu Thiel właściwie nieprzerwanie lokuje środki we wciąż nowe przedsięwzięcia. Wśród nich największy rozgłos zyskała mu jednak firma Palantir, uważana za najbardziej zaawansowanego technologicznego dostawcę sprzętu militarnego na świecie. Zarządzana przez Alexa Karpa, dostarcza ultranowoczesne narzędzia wykorzystywane szeroko między innymi przez ukraińską armię oraz Siły Obrony Izraela.
Po wielu latach w biznesie Thiel ostatecznie zmienił zdanie na temat Ayn Rand i od dłuższego czasu przekonuje wszystkich, że stworzony przez nią obraz autystycznego geniusza-kapitalisty (którym tak długo chciał być) jest całkowicie błędny. Pochodzący z Niemiec biznesmen wcześniej gorąco popierał działalność libertariańskiego kongresmena Rona Paula, lecz ostatnio całkowicie zmienił swoje podejście. Zdaniem Thiela, idee Rand infekują umysły milionów osób, gdyż uczą dystansu do państwa i nierealistycznego podejścia do polityki.
Wyleczony z obiektywizmu założyciel Palantira już od dłuższego czasu stara się bardzo aktywnie wpływać na politykę. Wśród wspieranych przezeń na różne sposoby polityków oprócz obecnego prezydenta i wiceprezydenta USA znaleźć można między innymi Teda Cruza czy Viveka Ramaswamy’ego. Thiel aktywnie przeciwdziała wdrażaniu polityki klimatycznej, nazywając ją totalitarnym kłamstwem, oraz poświęca znaczne środki na zwalczanie inwestycji ESG, którą określa jako fabrykę nienawiści.
Sługi Antychrysta
Zasługi w zwalczaniu największych zmór korporacyjnego świata nie zmieniają jednak faktu, że Thiel ma ogromny wkład w rozwijanie technologii umożliwiających totalną inwigilację. Jako współzałożyciel Palantira i Anduril, amerykański potentat wyposażył władze w instrumenty przybliżające realizację najczarniejszych wizji zniewolenia ludzkości. Wykorzystując po raz pierwszy na tak wielką skalę sztuczną inteligencję spółki technologiczne ze stajni Thiela stworzyły świat, w którym każdy człowiek może być nieustannie monitorowany, podsłuchiwany i analizowany.
Pomimo tego to właśnie sam Peter Thiel występuje w ostatnim czasie jako osoba ostrzegająca świat przed nadejściem totalitarnej kontroli. W serii wywiadów, których udzielił w ostatnich miesiącach, potentat z Doliny Krzemowej z maniakalnym wręcz uporem podejmował kwestię Antychrysta, który ostrzegając przed kataklizmami w rodzaju globalnego ocieplenia, wojny nuklearnej czy użycia broni biologicznej, będzie chciał narzucić rząd światowy. Zapytywany, jak mógłby wyglądać ów Antychryst, Thiel stwierdził pewnego razu, że jego sługą jest Greta Thunberg.
Według współzałożyciela Palantira prawdziwy Antrychryst będzie zgodnie z tradycyjną wizją obiecywał pokój i bezpieczeństwo, ale wprowadzi światowy socjalizm, który stłumi wszelką innowacyjność oraz przedsiębiorczość. Antychryst w wydaniu Thiela będzie luddystą, czyli wrogiem nowych technologii.
Ze zrozumiałych względów wypowiedzi miliardera wzbudziły falę komentarzy. Nie ulega wszak wątpliwości, że to właśnie Thiel przedstawia się jako perfekcyjny przykład „sługi Antychrysta”. Dlaczego więc właśnie osoba mająca tak wielki wkład w tworzenie przerażająco doskonałych technologii inwigilacji ostrzega świat przed ich zastosowaniem do złych celów? Czy nie prościej byłoby, aby sam Thiel zwyczajnie wycofał środki z przedsięwzięć, które budzą tak wiele obaw?
Szukając odpowiedzi na te pytania, warto pamiętać, że Peter Thiel ma dostęp do wiedzy niedostępnej zwykłym ludziom, a poza tym potrafi świetnie antycypować przyszłe trendy. Jako osoba, która zainwestowała miliardy w sztuczną inteligencję, o wiele lepiej niż większość z nas dostrzega niebezpieczeństwa z nią związane. W tej perspektywie naprawdę do myślenia powinien dać wszystkim fakt, iż gdy jeden z interlokutorów zapytał go, czy widzi w ogóle przyszłość dla ludzkości, Thiel nie potrafił udzielić składnej i jednoznacznej odpowiedzi.
Jakub Wozinski