Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek zdecydowanie skrytykował program SAFE. Jego zdaniem to koncepcja, na której zyskają Niemy, a sama pożyczka byłaby udzielana na „absurdalnych warunkach”.
„To jest jawna opcja niemiecka, dlatego ambasador Republiki Federalnej Niemiec nadzorował przyjęcie ustawy o SAFE” – mówił w sobotę kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek. Dodał, że należy „pogonić to dziadostwo”.
Przemysław Czarnek ocenił, że program SAFE jest „pożyczką na absurdalnych warunkach” na sprzęt, który „możemy kupić tylko w jednym miejscu w Europie”.
Wesprzyj nas już teraz!
– Pogonić to dziadostwo – krzyczał. – Pogonimy, ale zanim to zrobimy, to musimy zakończyć nasze prace programowe. (…) Nikt tak nie pracuje nad programem, jak Prawo i Sprawiedliwość. Tylko Prawo i Sprawiedliwość ma kompleksową odpowiedź na tę nędzę tuskową i tylko Prawo i Sprawiedliwość wie, jak to zrobić, żeby wyjść na prostą – przekonywał zdecydowanie kandydat na premiera z PiS.
Jednocześnie zapewnił, że jego partia nie ma „fobii niemieckiej”, ponieważ Niemcy są zarówno naszym sąsiadem jak i partnerem gospodarczym. Podkreślił jednak, że Polska chce być partnerem, a nie sługą lub niewolnikiem.
Przemysław Czarnek przywołał też wizytę premiera Donalda Tuska w Stalowej Woli. – Pan Tusk pojechał do Stalowej Woli, do obecnego tu (prezydenta miasta – przyp.red.) Lucjusza Nadbereżnego i powiedział tak: mamy SAFE, mamy wspaniały mechanizm finansowania polskiej zbrojeniówki. Zakute łby mówił do was wszystkich, do zwykłych, normalnych Polaków; jak nie będzie SAFE’u, to tu nie będzie 20 miliardów złotych w Stalowej Woli – powiedział Czarnek.
Były minister edukacji narodowej zaznaczył, że w walce o Polskę, PiS nogi nie odstawi, ponieważ jak to się stanie, to Polska przegra. – Więc jak jestem zakuty łeb i wy wszyscy, to mówimy do Tuska: pusty łbie, bo lepiej być zakutym niż pustym – mówił.
Źródło: PAP
WMa