18 maja 2021

R. Gwiazdowski o Polskim Ładzie: traktowanie przedsiębiorców jak „kułaków” i „burżujów” nie skończy się dobrze

(YouTube / TEDx Talk)

Ja nie rozumiem tej nienawiści, jaka wylewa się z Polskiego Ładu, oraz od tych, którzy w przestrzeni publicznej go wspierają, do przedsiębiorców. Bo to oni mają na siebie wziąć ciężar sfinansowania tego projektu. Nie ma na to szans! (…) To jest myślenie magiczno-nienawistne – ocenia prof. Robert Gwiazdowski, adwokat i doradca podatkowy z Centrum im. Adama Smitha.

- Na początku trzeba zaznaczyć, że jest to bardziej program polityczny i wyborczy PiS-u, niż program ekonomiczny – wyjaśnia ekspert. - Znajduje się tam całe mnóstwo postulatów i kiedy przyjdzie do próby ich wdrożenia – co ma nastąpić latem/jesienią - to sami twórcy o części z nich po prostu zapomną. Bo z założenia program składający się z dziewięćdziesięciu-kilku postulatów jest z założenia nierealizowalny – dodaje.

Zdaniem ekonomisty, autorzy nawet nie mają zamiaru realizować większości z nich. - Najprawdopodobniej wezmą na sztandary dwa, trzy punkty tak jak to było w przypadku programu wyborczego PiS z 2015 r.: 500 plus, oraz obniżenie wieku emerytalnego – przewiduje.

Wesprzyj nas już teraz!

Zapytany o źródło finansowania nowego programu społeczno-gospodarczego, Gwiazdowski nie krył frustracji z obciążenia jego kosztami głównie przedsiębiorców. - Ja nie rozumiem tej nienawiści jaka wylewa się z tego Polskiego Ładu, oraz od tych, którzy w przestrzeni publicznej go wspierają do przedsiębiorców. Bo to oni mają na siebie wziąć ciężar sfinansowania tego projektu. Nie ma szans! (…) To jest myślenie magiczno-nienawistne. Proszę zwrócić uwagę, że ta nienawiść jest ukierunkowana w stronę ludzi, którzy coś robią, czyli wykonują pracę – podkreśla.

Eksperta zastanawia też powtarzającą się praktykę poszukiwania wpływów do budżetu poprzez większe opodatkowanie osób indywidualnych. - Ci, którzy byli zatrudnieni na umowę o pracę, musieli płacić najwięcej – a na pewno więcej niż ci, np. zatrudnieni na umowę o dzieło. Ale czy to oznacza, że trzeba podwyższyć wszystkim poziom opodatkowania do tych zatrudnionych na umowę o pracę, czy może tym, zatrudnionym na umowę o pracę obniżyć poziom opodatkowania. Bo pieniądze w budżecie mogą znaleźć się z innych źródeł, np. od podatku przychodowego od wielkich korporacji, które nie płacą podatków nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie, sklepów wielkopowierzchniowych itd. – tłumaczył.

Zapytany o sens konsekwentnego obciążania przedsiębiorców, zwłaszcza po tak trudnym dla wielu branż okresie, ekspert Centrum im. Adama Smitha odpowiedział:

- Sensu nie ma w tym żadnego. Pytanie, czy jest to efekt celowej niechęci do jakiejś grupy, czy głupoty. Nierozumienia pewnych prawidłowości jakie się dzieją na rynku. Orlen nie zatrudni wszystkich Polaków. Większość z nich pracuje w sektorze MŚP – małych i średnich przedsiębiorstw. To one muszą stworzyć większość miejsc pracy. Ich właściciele nie pracują osiem godzin, tylko 24h odjąć sen, chociaż niektórzy nawet w czasie snu myślą o swoich firmach, a przy jedzeniu to na pewno. Czegoś takiego jak wypoczynek, że nic nie myślę o tym co mam zrobić – nie ma. Traktowanie ich jak kiedyś traktowano kułaków i burżujów to nie jest dobre rozwiązanie – podkreślił.

- W krótkiej perspektywie, jak w gospodarkę wejdzie 770 mld zł, na pewno zyskamy. Natomiast w dłuższej – uczciwiej powiedzieć jest – nie wiadomo, aczkolwiek ja uważam, że będzie źle, bo nie ma czegoś takiego jak „darmowy lunch”. Jeżeli znowu uderzamy w ludzi, na których stoi ta gospodarka (…) to w przyszłości nie może się to skończyć dobrze – konkluduje.

https://www.youtube.com/watch?v=pIPF0hNeWys

Źródło: PCh24TV

PR

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(17)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie
Więcej komentarzy