Jak dowiedział się Onet.pl, prezydent Warszawy został zaproszony na posiedzenie amerykańskiej Podkomisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów ds. Europy, Energetyki, Środowiska oraz Cybernetyki. Swój referat wygłosi zdalnie.
Przemówienie Trzaskowskiego ma być poświęcone „ocenie kondycji demokracji i stanu praworządności oraz ochrony praw człowieka w Europie Środkowo-Wschodniej”. Planowana dyskusja obejmuje tematy wolności słowa oraz sytuacji wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Kongresmeni są także zainteresowani kwestiami budowy Nord Stream 2 i sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.
– Najbliższe dni poświęcę na wypracowanie stanowiska, które będzie wspólnym głosem wielu środowisk w kwestii kondycji polskiej demokracji. Nie chcę prezentować wyłącznie własnej opinii, ale przekazać reprezentantom państwa, w którym narodziła się współczesna demokracja, możliwie pełny obraz sytuacji w naszym kraju – powiedział Onetowi Rafał Trzaskowski.
Wesprzyj nas już teraz!
„2.12, na zaproszenie Kongresu USA, wezmę udział w wysłuchaniu na temat stanu demokracji w Polsce i Europie Środkowej. To nie pierwszy raz, kiedy amerykańscy kongresmeni dyskutują o sytuacji w Polsce, ale pierwszy, kiedy do takiej rozmowy zostaje zaproszony prezydent Warszawy” – informuje Trzaskowski na Twitterze.
2.12, na zaproszenie Kongresu USA, wezmę udział w wysłuchaniu na temat stanu demokracji w Polsce i Europie Środkowej. To nie pierwszy raz, kiedy amerykańscy kongresmeni dyskutują o sytuacji w Polsce, ale pierwszy, kiedy do takiej rozmowy zostaje zaproszony prezydent @warszawa.
— Rafał Trzaskowski (@trzaskowski_) November 25, 2021
Po informacji, że Rafał Trzaskowski zabierze głos na posiedzeniu jednej z podkomisji amerykańskiego Kongresu, członków i sympatyków PO opanowała euforia. „Nie dość, że Trzaskowski zabierze głos w amerykańskim kongresie, to zrobi to nienaganną angielszczyzną” – zachwycał się Borys Budka, a politycy PO porównywali kolegę z partii do Lecha Wałęsy i jego wystąpienia z 1989 r. przed połączonymi izbami Kongresu. Szybko okazało się jednak, że Trzaskowski pojawi się w USA, ale na jednej z kilkudziesięciu podkomisji i do tego tylko zdalnie.
Źródło: onet.pl / twitter.com / tvp.info
PR