Opozycjoniści, aktywiści społeczni oraz niezależni dziennikarze padają na Kubie najczęściej ofiarą łamania praw człowieka. W sumie w grudniu ubiegłego roku zanotowano blisko 200 takich przypadków, przekazała we wtorek pozarządowa organizacja Cubalex.
Jej władze odnotowały, że prześladowania na Kubie dotyczyły również osób, które doświadczyły tzw. represyjnych incydentów, zdarzeń o mniejszej wadze niż przypadki łamania praw podstawowych.
Według kierownictwa walczącej o prawa człowieka organizacji Cubalex, największą liczbę ich naruszeń zanotowano na Kubie 10 grudnia, czyli podczas Międzynarodowego Dnia Praw Człowieka.
Wesprzyj nas już teraz!
Autorzy raportu przypomnieli, że tego dnia przypadków łamania praw człowieka doświadczyło na wyspie co najmniej 40 aktywistów i pracowników mediów.
Do najczęstszych metod łamania praw człowieka w grudniu należały na Kubie przypadki represji wobec więźniów politycznych – 75, a także operacje służące inwigilacji obywateli oraz ograniczeniu ich swobodnego przemieszczania się. Było ich odpowiednio: 34 i 31.
Wobec prześladowanych w grudniu przez kubański reżim więźniów politycznych stosowano, zgodnie z raportem, zaniedbanie w wyżywieniu i leczeniu.
Autorzy raportu odnotowali, że początek nowego roku na Kubie „utrzymał represyjny trend”, przejawiający się m.in. prześladowaniem przez reżim opozycjonistek z ruchu Kobiety w Bieli.
Źródło: PAP
Donald Trump grozi władzom Kuby? „Zawrzyjcie porozumienie, zanim będzie za późno”