Odważna decyzja łódzkiego biskupa

12596.jpg
Marek Lapis/FORUM

Przez 13 lat w Wielki Piątek ulicami Łodzi szła przedziwna procesja nazywana „ekumeniczną drogą krzyżową”. W tym roku droga krzyżowa będzie – na powrót – katolicka.


Świeckie media w Łodzi nazywają „ekumeniczną drogę krzyżową” łódzką tradycją. W wydarzeniu tym od 13 lat brali udział wierni różnych wyznań. Rozważania przygotowywali duchowni różnych wspólnot, a … stacje drogi krzyżowej były inne, niż znane nam z katolickich nabożeństw. Zrezygnowano np. ze Weronika ociera twarz Chrystusowi. Co więcej trasa wiodła spod ewangelicko-augsburskiej świątyni św. Mateusza do kościoła ojców jezuitów, który dawniej też należał do protestantów – przypomina „Dziennik Łódzki”.

Zróbmy to razem!


Od tego roku z powrotem obowiązywać będzie nazwa: Łódzka Droga Krzyżowa. Stacje będą tradycyjne i katolickie, tak samo jak rozważania. Przygotuje je ksiądz Arnold Zawadzki - biblista i wykładowca łódzkiego seminarium. Będzie też nowa trasa: z katolickiego kościoła św. Faustyny do łódzkiej katedry.


Za tą odważną decyzją stoi arcybiskup łódzki Marek Jędraszewski.  Ksiądz Rafał Leśniczak z biura prasowego tamtejszej kurii przypomniał w rozmowie z „Dziennikiem Łódzkim”, że „nie ma czegoś takiego jak ekumeniczna droga krzyżowa”. -  To nabożeństwo z założenia jest tylko katolickie, a biorąc pod uwagę trwający właśnie Rok Wiary, nabiera to szczególnego znaczenia - dodał.


Niestety wiele tego typu ekumenicznych nabożeństw odbywa się w całej Polsce, mimo iż nie mają one absolutnie żadnego uzasadnienia liturgicznego. Co więcej, wierni Kościoła nie są zainteresowani takimi imprezami – chcą oni wszak uczestniczyć w katolickich nabożeństwach.


 

Źródło: „Dziennik Łódzki”

kra

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: