Prawdy o Chrystusie: misja zbawcza Jezusa

Misja zbawcza Jezusa Chrystusa jest centrum chrześcijańskiej wiary. Jego śmierć na krzyżu ukazuje miłość Boga, która nie cofa się przed żadnym poświęceniem, nawet jeśli oznacza to własne cierpienie. Zmartwychwstanie przełamuje zaś granicę śmierci i otwiera człowiekowi drogę do nowego życia. W wydarzeniach misterium paschalnego objawia się moc Boga zdolna przemieniać ludzkie serca i losy poranionego świata. To właśnie w nich odnajdujemy nadzieję i wiarę, która trwa mimo wszelkich trudności. Artykuł ten jest kolejną częścią mojego cyklu na temat katolickiej chrystologii. Zajmę się w nim przybliżeniem znaczenia najważniejszych momentów ziemskiego życia Jezusa Chrystusa. Zapraszam do lektury!
Cud wcielenia
Bóg stał się człowiekiem. Pan wkroczył w nasz świat w najbardziej namacalny sposób. Wcielenie było aktem w zupełności cudownym i nadnaturalnym. Poczęcie Zbawiciela nie dokonało się przez złączenie dwóch osób, lecz przez nadzwyczajną boską interwencję. Anioł zwiastował Maryi to, iż będzie Matką Boga, lecz ona nie rozumiała w jaki sposób miałoby się to stać, skoro postanowiła zachować swoje dziewictwo: „Jakże się to stanie, gdyż męża nie znam?”. Wysłannik Boga odpowiedział jej: „Duch Święty zstąpi na cię, a moc Najwyższego zacieni cię” (Łk 1, 34, 35). Chrystus przyjął prawdziwie ludzkie ciało, zaś reszta dokonała się w sposób cudowny. Jak naucza „Katechizm Rzymski”, od razu po słowach Maryi, w których zgodziła się ona zostać Matką Chrystusa, dokonało się to zbawienne wcielenie: „Ciało najświętsze Chrystusa sprawione, a dusza rozumna Jemu jest przyłączona: i tak zaraz w mgnieniu oka (jak mówią) zupełny był Bóg i człowiek zupełny” (KR1, s. 85). Tajemnicy tej, dokonanej bez udziału mężczyzny, „myślą naszą ogarnąć nie możemy, cóż abyśmy mieli słowy wysłowić?” (KR1, s. 86-87). Wcielenie jednak nie było aktem jedynie Ducha Świętego. Uczestniczyły w nim wszystkie Osoby Trójcy Świętej, jak naucza katechizm Soboru Trydenckiego: „[W]szystkie Osoby Trójcy Świętej, i Ojciec, i Syn, i Duch Święty tajemnicę tę sprawowały” (KR1, s. 84). Ostatecznie zaś, Jezus Chrystus narodził się Betlejem, nie naruszając wieczystego dziewictwa swojej Matki. Przyjście to dokonało się, aby zbawić ludzkość od grzechu i podnieść nas do miana przybranych dzieci Boga, co staje się zrozumiałe w świetle misterium paschalnego.
Znaczenie ukrzyżowania
Ewangelie wyraźnie poświadczają o tym, że Chrystus Pan został ukrzyżowany. Dokonało się to, gdy Poncjusz Piłat był prefektem Judei. On to ostatecznie, pod presją przywódców i ludu żydowskiego, skazał Zbawiciela na śmierć: „Piłat zaś widząc, że nic nie osiąga, lecz zamieszanie większe powstaje, wziąwszy wodę, umył ręce przed pospólstwem, mówiąc: Nie winienem ja krwi tego sprawiedliwego; wy się patrzcie! A odpowiadając wszystek lud, rzekł: Krew jego na na i na syny nasze. Wtedy wypuścił im Barabasza, a Jezusa ubiczowanego wydał im, aby był ukrzyżowany” (Mt 27, 24-26). Po upokorzeniach i szyderstwach, Pan dotarł na Golgotę, gdzie został ukrzyżowany i umarł (Por. Mt 27, 35, Mt 27, 50). Śmierć krzyżową Jezus przyjął całkowicie dobrowolnie. Nie była ona wynikiem zewnętrznego przymusu. Według nauczania Kościoła katolickiego, Chrystus „umarł gdy sam chciał umrzeć, i nie cudzą mocą przymuszony, ale dobrowolnie tę śmierć podjął” (KR1, s. 99). Również narzędzie, na którym dokonała się śmierć Pana Jezusa nie było przypadkowe: „Że zaś na drzewie krzyżowem śmierć podjął, zrządzeniu Boskiemu przypisować mamy, aby zkąd przyszła śmierć, ztąd nam powstał żywot; aby wąż, który był pierwsze rodzice nasze na drzewie zwyciężył, na drzewie znowu krzyżowem od Chrystusa Pana zwyciężonym został” (KR1, s. 96-97).
Ważnym pozostaje pytanie: dlaczego Jezus złożył ofiarę z samego siebie na krzyżu? Nauczanie Kościoła katolickiego głosi, iż męki Chrystusa były wyrazem najczystszej miłości Boga. Ofiara z życia została przez Pana Jezusa złożona w celu odnowienia naszej natury oraz wybawienia ludzi z niewoli grzechu i złego ducha. Nowy Testament jasno świadczy o tym, że śmierć Chrystusa dokonała się w celu zadośćuczynienia za zło popełnione przez ludzi. Piotr, książę apostołów, napisał, iż zostaliśmy odkupieni „krwią drogą Chrystusa jako niepokalanego baranka” (1 P 1, 18). Chrystus, według nauczania pierwszego z papieży, „grzechy nasze poniósł” na drzewo krzyża, „abyśmy umarłszy grzechom, żyli sprawiedliwości” (1 P 2, 24). Jan Ewangelista cytuje słowa Jana Chrzciciela, który powiedział o Jezusie: „Oto Baranek Boży, oto który gładzi grzech świata” (J 1, 29). W końcu też Zbawiciel powiedział, że przyszedł „aby służyć i dać duszę swą na okup za wielu” (Mt 20, 28). Tę samą wiarą podtrzymywali także wcześni pisarze chrześcijańscy. Dla przykładu, dzieło znane jako „List Barnaby”, datowane na okres między 70 a 200 r., zawiera takie oto słowa: „Pan dać zechciał swe ciało na zatracenie, abyśmy przez odpuszczenie grzechów zostali uświęceni, przez skropienie jego krwią” („List Barnaby”, 4). Magisterium Kościoła katolickiego oparte na Biblii i Tradycji, wyrażone przez Sobór Trydencki w dekrecie o usprawiedliwieniu, naucza wyraźnie, iż „Ojciec niebieski (…) posłał ludziom Chrystusa Jezusa, swojego Syna (…) Miał On odkupić Żydów, którzy byli pod Prawem (Gal 4, 5); poganie, którzy nie szukali sprawiedliwości, mieli jej dostąpić (Rz 9, 30), a wszyscy otrzymać „przybranie za synów Bożych” (Gal 4, 5). Jego „ustanowił Bóg narzędziem przebłagania przez wiarę mocą krwi Jego” (Rz 3, 25) z nasze grzechy i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata (J 2, 2)” (BF, s. 184). Ofiara Syna Bożego jest zadośćuczynieniem właściwym za grzechy i należne kary. Karą, którą jako ludzie zaciągnęliśmy przez grzech pierworodny oraz nasze prywatne występki, jest wieczne potępienie (Por. Rz 6, 23). Chrystus jednak wszystkim, którzy w Niego wierzą, daje siłę i odpuszczenie przewin. Ukrzyżowanie i jego skutki najlepiej podsumował katechizm wydany na rozkaz św. Piusa V. Męka Pańska, zgodnie z tym dokumentem, „od grzechu nam wybawieniem była”. Katechizm naucza, że Jezus poprzez swoją śmierć „wyrwał nas z niewoli szatańskiej (…) winę zapłacił, którąśmy byli zasłużyli grzechami naszemi”, a także „z Ojcem nas pojednał” oraz „drogę do nieba (…) nam otworzył” (KR1, s. 104, 105).
Zstąpienie do piekieł
Fakt zstąpienia Zbawiciela do otchłani, po Jego śmierci, jest wspomniany jedynie fragmentarycznie na kartach Pisma Świętego. Piotr, w swoim liście, mówi o tym, że „Chrystus raz umarł za grzechy nasze, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby nas ofiarował Bogu, przyprawiony wprawdzie o śmierć w ciele, ożywiony zaś duchem. W nim też przyszedłszy i tym duchom przepowiadał, co w więzieniu byli, co niegdyś byli niewierni” (1 P 3, 19-20). Więzienie to, znane jako otchłań śmierci czy też otchłań ojców, było stanem, w którym znajdowały się dusze zmarłych przed przyjściem Chrystusa. Dopiero śmierć Jezusa otworzyła bramy niebios wszystkim wierzącym, co potwierdza „kanonizacja” Dobrego Łotra dokonana przez Chrystusa na krzyżu (Por. Łk 23, 43). Zbawiciel zstąpił więc do piekieł jako Bóg wraz ze swoją ludzką duszą, aby wziąć do nieba wszystkich sprawiedliwych czasów Starego Testamentu. Według nauczania „Katechizmu Kościoła katolickiego”: „Jezus nie zstąpił do piekieł, by wyzwolić potępionych, ani żeby zniszczyć piekło potępionych, ale by wyzwolić sprawiedliwych, którzy Go poprzedzili” (KKK 633).
Zmartwychwstanie Pana
Zwieńczeniem i szczytem paschalnej ofiary Jezusa Chrystusa było Jego zmartwychwstanie. Wydarzenie to przekracza wszelkie ludzkie pojmowanie rzeczywistości. Nie jest ono możliwe do wytłumaczenia jedynie na podstawie zasad filozoficznych czy naukowych. Wykracza ono, w swojej nadprzyrodzoności, poza wszelkie przeszłe i późniejsze wydarzenia z historii ludzkości. Anioł, według zapisu z Ewangelii Mateusza, ogłosił powstanie Pana niewiastom, które zastały pusty grób: „Nie ma go tu; albowiem powstał, jak powiedział” (Mt 28, 6). Było to prawdziwe wskrzeszenie martwego wcześniej ciała, co potwierdza bliski kontakt fizyczny Jezusa z uczniami oraz spożywanie przez Niego posiłków (Por. Łk 24, 39, Łk 24, 30). Wspólnota uczniów ogłosiła jasno fakt zmartwychwstania: „[W]stał Pan prawdziwie, i ukazał się Szymonowi” (Łk 24, 34).
Zmartwychwstanie to, czyli powstanie ciała ukrzyżowanego Chrystusa i ponowne zjednoczenie z nim Bóstwa i duszy Jezusa, dokonało się mocą boską Zbawiciela: „Przez to słowo zmartwychwstanie nie tylko rozumieć mamy, iż Chrystus Pan zmartwych był wzbudzon, co się też i wielu innym trafiało, ale że swą mocą i siłą zmartwychwstał” (KR1, s. 113). Pewnym problemem zdaje się być to, iż Nowy Testament mówi czasami o „wskrzeszeniu Jezusa” (Por. Dz 13, 32-33). Może to sugerować, że cud ten dokonał się w wyniku działania Ojca, a nie Syna Bożego. W rzeczywistości jednak użycie słów, które wskazują na wskrzeszenie Chrystusa przez Boga Ojca, wskazuje raczej na fakt działania wszystkich Osób Boskich w akcie zmartwychwstania. A więc, można powiedzieć, iż Ojciec wskrzesił Syna, jednocześnie zachowując wiarę w boską moc Pana Jezusa: „Że zaś czasem w Piśmie czytamy, iż Chrystus Pan był wzbudzon od Ojca, to o Chrystusie Panu według Jego człowieczeństwa rozumieć mamy, gdy znowu mówimy, iż On mocą swoją zmartwychwstał, to Jemu jako Bogu należy” (KR1, s. 114). Zmartwychwstanie Pana różniło się także w istocie od „zwykłego wskrzeszenia”. Ciało Zbawiciela jest już ciałem uwielbionym, przemienionym mocą Ducha Świętego, a więc pierwowzorem dla tych, które posiadać będą zbawieni u końca czasów (Por. KKK 645, 646). Chrystus, który zmartwychwstał, nie umiera już więcej. Osoby jednak, które zostają przez Boga wskrzeszone, muszą ponownie później stawić czoła śmierci.
Według św. Pawła wiara chrześcijańska nie ma znaczenia, jeśli Jezus nie powstał do życia po swojej śmierci: „A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, więc próżne jest nauczanie nasze, próżna jest i wiara nasza” (1 Kor 15, 14). Jaki jest jednak sens tego wydarzenia? Jakie są skutki cudownego zmartwychwstania? Kościół katolicki naucza, że ta centralna doktryna wiary Chrystusowej stanowi wypełnienie zapowiedzi Starego Testamentu oraz samego Pana Jezusa. Potwierdza ono (zmartwychwstanie) boskość Mesjasza i wzmacnia naszą wiarę. Otwiera nam także dostęp do życia wiecznego oraz życia w łasce Boga. Ostatecznie zaś jest zapowiedzią naszego przyszłego zmartwychwstania, gdy Zbawiciel powróci ponownie na Ziemię, aby przewodzić Sądowi Ostatecznemu (Por. KKK 651-655).
Jezus jest po prawicy Ojca
Po wypełnieniu swojej ziemskiej misji, Chrystus Pan wstąpił do nieba ze swoim ciałem i duszą, aby zasiąść po prawicy swojego Ojca: „ Pan Jezus (…) został wzięty do nieba, i siedzi po prawicy Bożej” (Mk 16, 19). Dokonało się to zarówno w wyniku działania boskiej jak i ludzkiej natury Jezusa Chrystusa (Por. KR1, s. 124). Przejście do nieba było przejściem „z jednej chwały do drugiej” (KKK 660) i było rodzajem wywyższenia natury ludzkiej. Słowa o Jezusie „siedzącym po prawicy Ojca” zostały najlepiej wyjaśnione przez św. Jana Damasceńskiego: „Przez prawicę Ojca rozumiemy chwałę i cześć Bóstwa, gdzie Ten, który istniał jako Syn Boży przed wszystkimi wiekami, jako Bóg i współistotny Ojcu, zasiadł cieleśnie po Wcieleniu i uwielbieniu Jego ciała” („De fide orthodoxa, 4, 2, 2 – Patrologia Graeca 94, 1104). Zbawiciel, poprzez wstąpienie do nieba i posiadanie miejsca po prawicy Ojca, otrzymuje zasłużoną chwałę i rozpoczyna władzę nad swoim mesjańskim królestwem. Jego wniebowstąpienie ma za zadanie również ukierunkować nasze myślenie ku niebu i wieczności, abyśmy za bardzo nie byli zajęci sprawami tego świata.
Wszystkie cytaty biblijne za: „Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu w przekładzie polskim W. O. Jakuba Wujka S. J., Wydanie trzecie poprawione, Kraków 1962”.
Wykaz skrótów:
BF - Breviarium Fidei, Ignacy Bokwa (red.), Poznań 2007
KKK - Katechizm Kościoła Katolickiego
KR1 - Katechizm Rzymski, t. 1, Komorów 2021
Dominik Bartsch






