Rosnące ceny surowców i niepewność na światowych rynkach stworzyły sytuację, w której Kreml wyciąga „pomocną dłoń” w stronę Europy. Władimir Putin oświadczył, że jest gotów dostarczać Europie surowce energetyczne, jeżeli tylko pojawi się taka prośba.
Wojna na Bliskim Wschodzie uderza w łańcuchy dostaw i ceny węglowodorów na całym świecie. Szczególnie istotna w tym kontekście jest blokada morska cieśniny Ormuz, przez którą przepływa nawet 20 proc. światowego transportu ropy i gazu. Sytuację chce wykorzystać Rosja, stopniowo izolowana od Zachodu gospodarczo po pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 r.
Choć Unia Europejska podejmuje kolejne sankcje gospodarcze przeciwko Rosji, Władimir Putin przekonuje, że jego kraj nie zamknął drzwi do energetycznej współpracy z Europą. Według niego wszystko zależy dziś od decyzji europejskich rządów i firm. Rosyjski przywódca stawia jednak jeden warunek.
Wesprzyj nas już teraz!
– Jeśli europejskie firmy i europejscy nabywcy nagle zdecydują się na zmianę swojego podejścia i zaoferują nam długoterminową, zrównoważoną współpracę, wolną od nacisków politycznych, to proszę bardzo. Nigdy nie odmawialiśmy – powiedział Putin.
– Potrzebujemy sygnału, że są gotowi i chętni do współpracy z nami oraz że będzie to współpraca trwała i stabilna – dodał Putin.
Źródło: forsal.pl
PR
Prezydent Nawrocki do uczestników konferencji w Zamościu: Rosja nie broni tradycyjnego porządku