Policja w San Francisco aresztowała dwudziestolatka, który w piątek rzucił koktajl Mołotowa w posiadłość Sama Altmana, dyrektora generalnego firmy OpenAI. Jak poinformował „New York Times”, ładunek spowodował pożar bramy wjazdowej, ale nikt nie odniósł obrażeń.
Podejrzany uciekł z miejsca zdarzenia, lecz został ujęty około godziny później w pobliżu siedziby OpenAI, oddalonej od domu Altmana o około pięć kilometrów. Mężczyzna miał też grozić podpaleniem budynku biurowego.
Policja nie ujawniła dotąd tożsamości zatrzymanego, a procedura postawienia zarzutów jest w toku. Władze miasta potępiły atak, podkreślając konieczność zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim mieszkańcom.
Wesprzyj nas już teraz!
Altman, współzałożyciel OpenAI i twórca ChatGPT, mieszka w rezydencji w dzielnicy Russian Hill. Nieruchomość kosztowała około 27 milionów dolarów.
Incydent wpisuje się w narastające napięcia społeczne związane z dynamicznym rozwojem sztucznej inteligencji, który od wielu miesięcy budzi kontrowersje i wywołuje liczne protesty. Krytycy tej technologii ostrzegali, że stanowi ona zagrożenie dla ludzi.
Jak podaje dziennik, Altman przyznał, że krytyka nowej technologii jest częściowo uzasadniona. Apelował zarazem o złagodzenie formy prowadzonego sporu.
– Solidaryzuję się z nastrojami antytechnologicznymi i jest jasne, że technologia nie zawsze jest dobra dla każdego. Podczas gdy prowadzimy tę debatę, powinniśmy deeskalować retorykę oraz taktykę i starać się, aby dochodziło do mniejszej liczby wybuchów w domach, zarówno w przenośni, jak i dosłownie – stwierdził Altman.
Źródło: PAP / Andrzej Dobrowolski, Nowy Jork
„Osobowość” czatbotów bywa toksyczna w „relacjach” z człowiekiem. Nie ma dla niej pojęcia zła…