Bilans dwóch lat funkcjonowania porozumienia Watykanu z Chinami jest negatywny, uważa włoski watykanista Sandro Magister. Stolica Apostolska chce przedłużyć tajną umowę o kolejne dwa lata, choć wolność religijna w Chinach jest coraz mniejsza.
22 września tego roku minęły dwa lata, odkąd Stolica Apostolska podpisała tajne porozumienie z Chinami. Jego celem ostatecznym jest doprowadzenie do zjednoczenia podziemnego Kościoła katolickiego w Chinach ze strukturami oficjalnymi, które mają aprobatę państwa. Szczegóły są nieznane; wiadomo jedynie, że osią umowy jest kwestia mianowania biskupów. Kluczowy pozostaje też obszar wolności religijnej chińskich katolików.
Wesprzyj nas już teraz!
Niestety, ani w jednej, ani w drugiej sprawie nie doszło do żądnego przełomu. Jak podkreśla watykanista Sandro Magister, według informacji podawanych przez portale Asia News, UCA News oraz Bitter Winter – przestrzeń wolności kultu katolików w Państwie Środka od chwili podpisania porozumienia w ogóle się nie zwiększyła, wprost przeciwnie – uległa raczej dalszemu zawężeniu.
Gdy idzie o kwestię mianowania biskupów, sytuacja jest złożona, ale i tutaj, uważa Magister, nie ma żadnych powodów do uznania porozumienia za sukces.
Watykanista przypomina, że w Chinach jest 135 diecezji i prefektur apostolskich. W momencie podpisania porozumienia spośród nich tylko 73 miały swojego biskupa. Po dwóch latach poprawa jest niewielka: doszedł tylko jeden biskup! Cały czas zatem kilkadziesiąt chińskich diecezji i prefektur apostolskich nie ma swojego hierarchy, a przecież właśnie ten stan rzeczy porozumienie podpisane w 2018 roku miało zmienić.
Papież teoretycznie mógłby z pełną swobodą mianować nowego biskupa Hongkongu. Pod koniec września do Watykanu udał się kard. Józef Zen, emerytowany biskup Hongkongu; chciał prosić Franciszka, by ten nie mianował w Hongkongu nikogo spośród ludzi czerwonego reżimu. Papież jednak kardynała nie przyjął.
Wśród 74 diecezji, które mają dziś w Chinach swojego biskupa, względem roku 2018 zaszła tak naprawdę tylko jedna zmiana: większa jest proporcja biskupów uznawanych zarówno przez Rzym jak i przez Pekin, a mniejsza tych, których uznaje tylko jedna ze stron. W roku 2018 diecezji z biskupami uznawanymi przez obie strony było 56, dziś jest ich 62. Podziemnych biskupów w roku 2018 było 17, dzisiaj jest ich 12.
Magister przypomina, że z chwilą podpisania porozumienia Watykan zdjął ekskomunikę z 7 biskupów, których Pekin ustanowił samowolnie; dodatkowo Watykan zmusił lub skłonił do rezygnacji dwóch biskupów podziemnych, którzy działali w tych samych diecezjach, co biskupi reżimowi.
Z drugiej strony Pekin uznał pięciu biskupów podziemnych, czyniąc to zresztą dopiero między styczniem a sierpniem 2020 roku. Z tego przynajmniej trzech biskupów Pekin chciał zalegalizować już wcześniej, jeszcze przed porozumieniem. Tak naprawdę mamy więc do czynienia jedynie z dwiema legalizacjami ze strony Pekinu.
Obecnie w chińskim areszcie przebywa trzech biskupów: to Guo Xijin z diecezji Xiapu-Mindong, Augustine Cui Tai z Xuanhua oraz Julius Jia Zhiguo z Zhengding.
Do tego dochodzi bp Thaddeus Ma Daqin z Szanghaju, który trafił do aresztu w roku 2012; w roku 2015 ukorzył się przed komunistyczną władzą, ale – o ile wiadomo – z aresztu nie wyszedł. Nieznany jest też los dwóch hierarchów: Jamesa Su Zhumina z Baoding oraz Cosmasa Shi Enxianga z Yixian.
Mieliby dziś odpowiednio 88 oraz 98 lat; pierwszy zniknął w roku 1996, drugi w 2001. Jest możliwe, że nie żyją.
Oficjalnym Kościołem katolickim w Chinach zarządza dziś Rada Biskupów, organizacja wzorowana na Konferencji Episkopatu. Są z niej jednak przez Pekin wykluczeni biskupi podziemni, uznawani tylko przez Rzym. Na jej czele stoi trzech biskupów, z których papież zdjął w 2018 roku ekskomunikę: Joseph Ma Yinglin, Joseph Guo Jincai, Vincent Zhan Silu.
Cały czas funkcjonuje też Chińskie Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików, które istnieje od lat 50., a które zostało utworzone w kontrze do podziemnego Kościoła katolickiego.
Źródło: magister.blogautore.reppublica.it
Pach