Jak wynika z raportu sporządzonego przez komisję diecezjalną, we wrocławskiej wspólnocie Agalliasis przez lata dochodziło do ciężkich nadużyć natury duchowej i psychologicznej. Grupa była już wcześniej objęta obserwacją Dominikańskiego Centrum Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach w Warszawie.
W odpowiedzi na szereg niepokojących sygnałów płynących od wiernych w związku z działalnością wspólnoty Agalliasis, abp Józef Kupny zlecił wizytację specjalnej komisji, złożonej m.in. z biblisty, dogmatyka, prawnika i psychologa.
Wesprzyj nas już teraz!
W ramach prac eksperci wysłuchali świadectw byłych i obecnych członków wspólnoty, liderów oraz zapoznali się z nagraniami dokumentującymi działalność grupy. Jak czytamy w raporcie powizytacyjnym, komisja stwierdziła szereg nieprawidłowości, obejmujących nauczanie niezgodne z Magisterium, psychomanipulacje, a nawet ingerencje w decyzje dotyczące narzeczeństwa i życia małżeńskiego.
Jako źródło nadużyć, raport w pierwszej kolejności wymienia duchowość charyzmatyczną opartą na źródłach protestanckich. W konsekwencji bagatelizowano lub ignorowano nauczanie Kościoła katolickiego oraz marginalizowano rolę rozumu na rzecz indywidualnych „objawień”.
„Niepokojący (…) jest fakt zbytniego koncentrowania się w nauczaniu Wspólnoty na Starym Testamencie z pominięciem odczytania go w świetle Nowego Testamentu. Trzeba podkreślić, że wiara Kościoła Katolickiego opiera się na dwóch filarach: Biblii i Tradycji. Ta ostatnia jest w nauczaniu Wspólnoty niemal nieobecna” – czytamy w raporcie.
„Niepokoi także fakt zbytniego skupienia na tekstach biblijnych mówiących o karach, zagrożeniu, potępieniu czy odrzuceniu przez Boga; fakt budowania nauczań niekiedy głównie w oparciu o źródła protestanckie z pominięciem oficjalnego nauczania Magisterium Kościoła; fakt niewłaściwego rozumienia charyzmatu proroctwa i jego relacji do urzędu; niekiedy skrajne przeciwstawienie ducha i ciała oraz zdarzające się odrzucenie intelektualnego procesu poznania Boga na rzecz nadprzyrodzonego (charyzmatycznego) poznawania woli Bożej (wizje, proroctwa i sny prorocze oraz skupianie się w duchowości na własnych odczuciach)” – podkreślają autorzy.
Wspólnota miała przyjąć podejście „najpierw dzieci, potem małżeństwo”, które jest niewłaściwe z perspektywy katolickiej. Członków zmuszano zaś do przedkładania życia wspólnotowego nad obowiązki rodzinne.
Raport wskazuje również na manipulacje natury psychologicznej. Autorzy wymieniają „początkowe osaczenie miłością nowych członków grupy, a następnie, aby utrzymać taki stan, wymaganie od nich posłuszeństwa”. Dochodziło również do manipulacji wolnością, w postaci roztaczania przekonania, że jeżeli wybór członka wspólnoty będzie inny niż sugerowany przez lidera, to taką osobę może spotkać coś złego.
Liderzy Agalliasis mieli również „przesadnie ingerować w życie prywatne członków”. Nakłaniano m.in. do odcinania się od tych, którzy odchodzą; grożono „karą proroka”; ingerowano w osobiste życie małżeństw sakramentalnych; głoszono wyższości poznania duchowego nad rozumowym oraz negowano wartość ciała ludzkiego.
Autorzy raportu wskazali również na nieprzejrzystość finansów wspólnoty. Członkowie nie mieli dostępu do informacji o przeznaczeniu składek, a sprawozdania udostępniane przez fundację Doxa, założoną przez liderów wspólnoty, nie były jasne i czytelne dla przeciętnego członka. Jednak – jak wskazał arcybiskup – „formalnie trudno uczynić w tej kwestii jakiś zarzut”. Interwencja metropolity wrocławskiego doprowadziła do rozpadu grupy, wypowiedzenia posłuszeństwa biskupowi miejsca i powołania nowych wspólnot.
Źródło: agalliasis.com / fakt.pl
PR