W Watykanie wznowiono fazę apelacyjną „procesu stulecia”, jak określają aferę z finansami Stolicy Apostolskiej media na całym świecie. Na skutek błędów proceduralnych, prokuratura nie może wnosić o zaostrzenie kar dla m.in. byłego kardynała Angelo Becciu. Skazani mogą więc liczyć na złagodzenie kar lub całkowite uniknięcie odpowiedzialności.
Sprawa dotyczy byłego sekretarza stanu kardynała Angelo Becciu i ośmiu innych oskarżonych, którzy w 2023 roku zostali skazani za szereg przestępstw finansowych. Do ich osądzenia doszło po dwuletnim procesie. Przedmiotem sprawy były m.in. nieprawidłowości przy zakupie jednej z willi w Londynie, na której to transakcji Watykan stracił 139 mln euro. Pieniądze na transakcję pochodziły ze świętopietrza i były przeznaczone na działalność charytatywną Watykanu. Becciu został skazany w pierwszej instancji na pięć i pół roku więzienia.
Pozostałe osoby otrzymały kary od roku i 10 miesięcy do siedmiu lat więzienia. Zarzucono im m.in. oszustwa i korupcję. Wśród nich są m.in. finansiści i były pracownik Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej. Teraz skazani mogą liczyć na niższe wyroki, lub całkowite uniknięcie odpowiedzialności.
Wesprzyj nas już teraz!
Chodzi o działania watykańskiego promotora sprawiedliwości – odpowiednika prokuratora generalnego – Alessandro Diddiego, które naraziły na kompromitację cały proces. Prawnikowi zarzucano brak bezstronności, po tym jak na jaw wyszły jego rozmowy na platformie WhatsApp. Ingerować w przebieg śledztwa miał sam papież Franciszek. Diddi złożył wniosek o apelację jako okazję do ponownego wniesienia pierwotnej sprawy do sądu. Składając ją, dopuścił się jednak poważnego błędu proceduralnego, a sąd apelacyjny odrzucił go, argumentując, że „nie spełniał on wymogu konkretności”.
W konsekwencji Diddi podał się do dymisji. Gdyby sąd kasacyjny faktycznie wydał orzeczenie przeciwko watykańskiemu prokuratorowi, cała sprawa mogłaby zakończyć się unieważnieniem procesu lub stwierdzeniem nieważności. Mimo to, na skutek dotychczasowych błędów, skazanym nie grozi zaostrzenie kar. Mogą za to liczyć na złagodzenie wyroku, w tym – całkowite uniknięcie kary.
W związku z zarzutami stawianymi przez media kardynałowi Becciu na jesieni 2020 roku papież Franciszek w trybie natychmiastowym skłonił go do ustąpienia z urzędu prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych i pozbawił przywilejów wynikających z godności kardynalskiej, w tym udziału w następnym konklawe. Potem papież wykonał kilka gestów wobec kardynała; w kwietniu 2021 roku odprawił Mszę świętą w Wielki Czwartek w kaplicy jego domu. Skompromitowany dostojnik był również uczestnikiem Konsystorza kardynałów.
Źrodło: interia.pl / własne PCh24.pl
PR