Po raz pierwszy w Europie zarejestrowano więcej samochodów elektrycznych niż pojazdów z silnikami spalinowymi. W Polsce wciąż „elektryki” pozostają daleko w tyle za samochodami benzynowymi, choć w grudniu wyprzedziły pod względem sprzedaży diesle.
Na polskim rynku w 2025 roku liczba nowych rejestracji aut elektrycznych po raz pierwszy przekroczyła liczbę nowych rejestracji samochodów osobowych z silnikami Diesla. W skali całego ubiegłego roku na polskich drogach przybyło dokładnie 43 311 samochodów elektrycznych. W tym samym czasie samochody osobowe z silnikiem Diesla znalazły 42 543 nabywców.
Na taki wynik składa się szereg czynników, przede wszystkim kończące się dopłaty z programu NaszeAuto. Z najnowszych danych Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wynika, że na 26 stycznia 2026 budżet programu wykorzystano już w 98 proc. Po zakończeniu programu, uzyskanie dofinansowania na zakup „elektryka” będzie dużo trudniejsze.
Wesprzyj nas już teraz!
Kurczący się udział diesli w rynku sprzedaży samochodów wynika również z zaostrzających się przepisów. W Warszawie i Krakowie już działają tzw. Strefy Czystego Transportu, do której mogą wjechać wyłącznie pojazdy z silnikami diesla spełniające normę Euro 6 lub wyprodukowane po 2014 roku. Ponadto zgodnie z ustawą o elektromobliności i paliwach alternatywnych, każde miasto powyżej 100 tys. mieszkańców, w którym zarejestrowano podwyższone stężenie szkodliwych substancji, ma obowiązek wprowadzić SCT.
Choć w Europie liczba nowych pojazdów z silnikami bateryjnymi przekroczyła sprzedaż samochodów spalinowych, w Polsce najpopularniejsze wciąż pozostają „benzyniaki”. W ciągu 10 miesięcy 2025 roku sprzedano ponad 1,3 mln aut benzynowych, głównie na rynku wtórnym.
Źródło: interia.pl / własne PCh24.pl / auto-swiat.pl
PR