3 lipca 2012

Statystyki bezlitosne dla UE

(Eurostat, Luxembourg, fot. Carlos Goulão / commons.wikimedia.org, licencja cc)

Zgodnie z opublikowanymi właśnie danymi statystycznymi Eurostatu, w maju stopa bezrobocia w strefie euro osiągnęła rekordowy poziom 11,1 proc. w strefie euro, a w całej Unii Europejskiej 10,3 proc. Ekonomiści nie pozostawiają złudzeń, przypominając, iż dopóki gospodarka UE nie przezwycięży kryzysu, nie ma szans na spadek bezrobocia.


W krajach krajach strefy euro w maju bezrobotnych było ponad 17 milionów osób aktywnych zawodowo. W całej Unii Europejskiej brak pracy dotyka niemal 25 milionów ludzi. Od kwietnia przybyło ich 151 tys., a w ciągu ostatniego roku prawie dwa miliony.

 

Ogromne problemy na rynku pracy to jedna z największych bolączek krajów UE. Firmy nie chcą zatrudniać ludzi, bo boją się zaostrzenia kryzysu w strefie wspólnej waluty i dalszego spowolnienia gospodarczego. Taki scenariusz zapowiadają słabe odczyty wskaźnika PMI dla strefy euro (45,1 pkt.). Indeks pokazuje aktywność gospodarczą, zaś każde jego wskazanie poniżej poziomu 50 pkt. oznacza spowolnienie. W czerwcu liczony przez Markit i HSBC indeks PMI dla polskiego przemysłu spadł do poziomu 48 pkt. i znalazł się tym samym na najniższym poziomie od niemal trzech lat. Oznacza to trwające pogorszenie warunków w polskim sektorze produkcyjnym.

 

Ekonomiści przypominają, iż dopóki gospodarki krajów UE rozwijają się słabo, albo wręcz są w recesji, nie mamy co liczyć na poprawę sytuacji na rynku pracy. Według Eurostatu bezrobocie w Polsce w maju sięgnęło 9,9 proc. To dane liczone na podstawie badania aktywności ekonomicznej ludności. Bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy jest więcej – według Głównego Urzędu Statystycznego liczba ta stanowi aż 12,6 proc. spośród osób aktywnych zawodowo w Polsce. Tymczasem już w Hiszpanii stopa bezrobocia w maju sięgnęła 24,6 proc., w Grecji utrzymuje się na poziomie powyżej 21 proc., zaś wśród osób młodych – poniżej 25. roku życia – przekracza 52 procent!

 

Są też jednak w Unii „szczęściarze”, którzy mogą pochwalić się relatywnie niską stopą bezrobicia. Należą tu choćby Niemcy (5,6) i Austria (4,1 proc.).

 

Piotr Toboła

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie