5 kwietnia 2012

Św. Maria Kleofasowa

W cichości, posłuszeństwie i wierności żyła niewiasta, której imię wymienione jest w księgach liturgicznych, a o której dowiadujemy się z Ewangelii, iż była krewną Najświętszej Maryi Panny, a więc jedną z osób, które spotkał zaszczyt policzenia między osoby najbliższe Świętej Rodzinie. Była żoną Kleofasa, zwanego również Alfeuszem. Są różne założenia dotyczące liczby ich potomstwa, zwykle jednak przyjmuje się, iż synami Marii i Kleofasa byli apostoł Jakub Mniejszy, Józef i Juda Tadeusz. Pan Jezus otaczając się wedle odwiecznych planów Bożej Mądrości osobami, które miały być najbliższymi świadkami Jego wcielenia, życia, męki i zmartwychwstania, uczynił to, ponieważ odnalazł w sercach tych osób wyjątkową gotowość do przyjęcia Jego łaski i towarzyszeniu Mu w ziemskiej drodze. Uczynił tak również dlatego, aby każde zdanie, jakie dochowało się na ich temat, było dla nas, dla wiernych Jezusa Chrystusa, zwróceniem uwagi na cnoty i dary, jakimi Bóg obdarzył tych wyjątkowo drogich Sobie ludzi.

Postać Marii Kleofasowej łączy się w świadomości chrześcijan z zaledwie kilkoma faktami wymienionymi w Piśmie Świętym i z napomknieniami w Tradycji, mówiącymi o jej potomstwie i koligacjach. Gdy jednak przyjrzymy się bliżej, ujrzymy zwierciadło cnót, jakie Pan Bóg utworzył w Jej duszy. W cichości, poza zgiełkiem niepotrzebnych cnót, przemawia Pan do swych sług, jak poucza Tomasz à Kempis. Posłuszeństwo ceni nad inne cnoty, wyraża się w nim bowiem najgłębsze, nawet ślepe zaufanie i miłość człowieka do swego Stwórcy i Zbawcy. Wierny jest Pan Bóg w obietnicach swoich, czego doświadcza każdy człowiek wzajemnie dochowujący wierności. Na te cnoty wskazują wzmianki o niepozornej Marii Kleofasowej, o której nie mówi żadne inne źródło, a same Ewangelia wspomina tylko, że była przy Panu Jezusie; towarzyszyła Zbawicielowi w Galilei, wykonując codzienne posługi i otwierając serce na ziarno Boskiej nauki; która wreszcie okazała się jedną z zaledwie kilku osób, które wytrwały do końca przy Panu podczas spełnienia Jego bolesnej Męki i jedną z grona świętych niewiast, które jako pierwsze miały szczęście widzieć zmartwychwstałego Chrystusa.

Widzimy na przykładzie tej świętej, jak Pan Bóg ceni prostotę i codzienny trud podejmowany dla Jego miłości i chwały, skoro do grona swych najbliższych wybrał osobę, o której wielkich i niezwykłych uczynkach nie wspomina żadne źródło. Dlatego z ufnością możemy uciekać się do jej wstawiennictwa szczególnie w trudach, utrapieniach i zmartwieniach codziennego, szarego życia, gdy nie dzieje się nic nadzwyczajnego, a największym okazaniem naszej miłości do Boga jest właśnie odnalezienie Jego świętego oblicza wśród osób, które codziennie spotykamy i uznanie Jego woli w obowiązkach, które spełniamy każdego dnia.

Kościół wspomina św. Marię Kleofasową 9 kwietnia.

FO

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie