4 grudnia 2018

Świąt nie będzie? Gazeta ZNP „radzi”, jak ograniczyć w szkołach religijną oprawę Bożego Narodzenia

(Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay.com)

Boże Narodzenie to chrześcijańskie święto upamiętniające przyjście na świat Syna Bożego. Jeśli jednak ktoś myśli, że spraw tak oczywistych przypominać nie trzeba, to jest w błędzie. Oto bowiem „Głos Nauczycielski” tłumaczy, jak „zadbać” o ograniczenie religijnej oprawy świąt. W gamie możliwych alternatyw znalazło się nawet święto upamiętniające… afrykańskie dziedzictwo w kulturze amerykańskiej. Wszystko, byle nie opłatek, byle nie jasełka, byle nie katolicyzm.

 

Związek Nauczycielstwa Polskiego robi wiele, by przekonać społeczeństwo, że sytuacja z okresu międzywojennego, gdy ZNP przesiąknięty był ideologią komunistyczną, nie uległa zbyt głębokiej zmianie. Oto bowiem po wybraniu homoseksualisty Nauczycielem Roku przyszła pora na konfrontacje z kłopotliwą dla lewicy kwestią świąt Bożego Narodzenia. Tu z pomocą przyszedł „Głos Nauczycielski” – organ prasowy Związku, który piórem Magdaleny Goetz „radzi” co należy czynić.

 

Pomocne okazały się też stare, sprawdzone modele działania zwolenników laicyzacji społeczeństwa. Tak więc o otwartej wojnie z Kościołem nie ma mowy, ale w tekście natrafimy na głęboką troskę o przedstawicieli innych religii lub dzieci z rodzin ateistycznych.

 

Na cenzurowany znalazły się więc wszystkie elementy wystroju klasy oraz spędzania przez dzieci czasu, które albo wprost wywodzą się z tradycji katolickiej, albo mogą się z nią kojarzyć. Cytuje je portal wpolityce.pl.

 

Godnym odrzucenia – zdaniem Magdaleny Goetz – są zarówno zwyczaje jak i… samo święto. Dlatego też pani redaktor radzi: „Zamiast obchodzenia w klasie świąt religijnych – zajęcia integracyjne lub twórcze zorganizowane wokół tematyki zimy i Nowego Roku. Obchody religijne mogą odbyć się wtedy na katechezie”.

 

W ramach nauki szacunku do przedstawicieli innych religii Goetz proponuje edukowanie dzieci o… starosłowiańskim pogaństwie, które od kilku stuleci nie ma żadnych wyznawców (tzw. „rodzimowiestwo” to tak naprawdę rekonstrukcja oparta na szczątkowej wiedzy historycznej i etnograficznej oraz wierzeniach innych grup etnicznych i wyobraźni twórcy).

 

Neutralny ma być również język, choć być może lepszym terminem byłaby w tym przypadku nowomowa. Magdalena Goetz na łamach pisma ZNP proponuje bowiem rezygnację ze stwierdzenia, że „Święta Bożego Narodzenia są dla nas wszystkich szczególnym przeżyciem”. Radzi, że „lepiej powiedzieć/napisać: „wszystkim tym, którzy obchodzą święta Bożego Narodzenia, składamy serdeczne życzenia”.

 

Niewłaściwe – zdaniem pisma Związku Nauczycielstwa Polskiego – może być również dekorowanie szkoły i klasy. Dlatego też Goetz zachęca, by i w tej sprawie zachować rewolucyjną czujność. „Świąteczne dekorowanie szkoły i klasy – z umiarem, bez wyraźnie religijnych motywów (np. mniej kontrowersji może budzić choinka niż szopka – warto to omówić) lub też z udziałem symboli różnych religii; a najbezpieczniej – neutralnie (np. płatkami śniegu, watą, szyszkami, lampkami, gałązkami drzew iglastych, zimowymi scenkami z bajek itp.)” – czytamy w „Głosie Nauczycielskim”.

 

Zastępować należy również tradycyjny opłatek (poczęstunkiem ze składaniem życzeń świątecznych, noworocznych lub mówieniem miłego słowa) i jasełka (przedstawieniem noworocznym lub na temat zimy).

 

„Neutralny” język i nowe, świeckie tradycje, świętowanie zimy zamiast Bożego Narodzenia oraz wspominanie o pogańskich Słowianach nie zamykają listy oręża przydatnego w walce o laicyzację. Sojusznikiem może okazać się również… święto społeczności afrykańskiej.

 

„Interesująca może być też informacja, że w afrykańskiej diasporze świata zachodniego obchodzone jest tygodniowe święto Kwanzaa, upamiętniające afrykańskie dziedzictwo w kulturze amerykańskiej, wiążące się z postem i obdarowywaniem prezentami” – czytamy.

 

 „Głos Nauczycielski” przekonuje też, że „niereligijną alternatywę” należy dać dzieciom i młodzieży nawet w sytuacji, gdy 100 proc. z nich to rzymscy katolicy. Wszak, jak odnotowuje Goetz „szkoły publiczne to instytucje świeckie, a dzieci i młodzież mają prawo do wolności sumienia”. Słowem: w większości katolickie dzieci mają „prawo” do szkoły „wolnej” od ich religii, ale o innych religiach dowiedzieć się powinny.

 

Wprowadzając w życie postępowe propozycje pani Goetz możemy być pewni, że nikt nie będzie dyskryminowany. No może poza katolikami, którzy stanowią w Polsce zdecydowaną większość społeczeństwa.

 

 

Źródło: wpolityce.pl / dorzeczy.pl / „Głos Nauczycielski”

Michał Wałach

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie