Wielki Piątek jest jedynym dniem w roku, w którym Kościół nie sprawuje Najświętszej Ofiary Mszy Świętej. Wierni gromadzą się natomiast na liturgii upamiętniającej Mękę i Śmierć Chrystusa. Warto zauważyć, że do 1955 r. wielkopiątkowe obrzędy nazywano Mszą darów uprzednio konsekrowanych. Choć nie była to Msza Święta, obejmowała uroczyste podniesienie Hostii konsekrowanej dnia poprzedniego. W niniejszym artykule – stanowiącym trzecią część cyklu „Symbole w liturgii Wielkiego Tygodnia” – wyjaśniamy symbolikę Wielkiego Piątku, opierając się głównie na dziele pt. „Rok liturgiczny” autorstwa Dom Prospera Guérangera OSB.
Leżenie krzyżem
Liturgia Wielkiego Piątku rozpoczyna się wejściem kapłana i asysty w ciszy. Po dojściu do ołtarza celebrans pada na twarz, przyjmując postawę leżenia krzyżem. Gest ten jest wyrazem najgłębszego uniżenia przed Bogiem – znakiem adoracji, pokuty i całkowitego poniżenia siebie. Postawę tę odnajdujemy już w Starym Testamencie: przyjmowali ją m.in. Abraham (Rdz 17,3), Mojżesz (Pwt 9,18) oraz Jozue (Joz 5,14).
Wesprzyj nas już teraz!
Leżenie krzyżem przez kapłana w Wielki Piątek symbolizuje również najgłębsze uniżenie Chrystusa, które dokonał dla naszego zbawienia, a o którym mówi św. Paweł:
On to, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stając się podobnym do ludzi. A w zewnętrznej postaci uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stając się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej (Flp 2,6-8).
Cisza towarzysząca początkowi liturgii wyraża żałobę całego Kościoła po śmierci Chrystusa. Do 1969 r. obrzędy sprawowano w czarnych szatach liturgicznych, jednoznacznie kojarzonych z żałobą. Obecnie używa się koloru czerwonego, symbolizującego krew Chrystusa przelaną za nas podczas Jego Męki.
Liturgia Słowa
Czytania przewidziane na ten dzień różnią się w zależności od rytu – tradycyjnego i posoborowego – jednak wszystkie odnoszą się do tajemnicy śmierci Chrystusa.
W starszym rycie czytane jest m.in. proroctwo Ozeasza. Fragment proroka Ozeasza ukazuje miłosierne zamiary Boga względem Jego nowego ludu – pogan – którzy byli duchowo martwi, a mimo to mają powstać w trzy dni wraz z Chrystusem, którego jeszcze właściwie nie znają – wyjaśnia o. Guéranger. Tymczasem drugie proroctwo wzięte jest z Księgi Wyjścia i opisuje przygotowanie Baranka paschalnego, który miał być bez skazy i zmazy. Pokropienie drzwi jego krwią zachowało Izraelitów od śmierci. Ten fragment Starego Testamentu jest jedną z najważniejszych zapowiedzi Męki Chrystusa.
W liturgii posoborowej pojawia się z kolei fragment Księgi Izajasza o cierpiącym Słudze Jahwe: On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy (Iz 53,5) i prowadzony na rzeź jak baranek. Drugie czytanie, z Listu do Hebrajczyków, ukazuje Mękę Chrystusa jako źródło naszego zbawienia.
W obu formach Liturgii Słowa centralnym momentem jest uroczyste odśpiewanie Pasji według św. Jana. Apostoł ten – jako jedyny spośród Ewangelistów – towarzyszył Chrystusowi aż do końca. Był przy Nim w Ogrojcu, w drodze na Kalwarię, a wreszcie na własne oczy widział konanie i śmierć swojego Mistrza.
Uroczyste Modlitwy za całą ludzkość
Ponieważ Chrystus łączy w sobie naturę Boską i ludzką – a zatem jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym Człowiekiem – staje się jedynym Pośrednikiem między Bogiem a ludźmi. Umierając na krzyżu, zanosił do Ojca modlitwy i błagania za wszystkich ludzi „z głośnym wołaniem i płaczem” (Hbr 5,7).
Dlatego od najdawniejszych czasów Kościół przedstawia w tym dniu Boskiemu Majestatowi uroczystą formułę „Modlitw”, w których wstawia się za potrzebami całego świata. (…) Nikt, nawet Żydzi, nie jest wykluczony z tej (…) modlitwy wstawienniczej, którą składa w cieniu Krzyża Ojcu wszystkich wieków – pisze autor „Roku Liturgicznego”.
Modlitwy te obejmują różne stany i potrzeby ludzkości. Wezwania kierowane są kolejno: za Kościół święty, za Ojca Świętego, za duchowieństwo i wiernych, za rządzących państwami, za katechumenów, w różnych potrzebach wiernych, o jedność Kościoła, a na końcu – o nawrócenie Żydów i pogan.
Adoracja Krzyża
Po zakończeniu modlitw do kościoła uroczyście wnosi się Krzyż. Kapłan, asysta, a następnie wszyscy zgromadzeni wierni oddają mu cześć poprzez ucałowanie.
Tradycja adoracji Krzyża Świętego w Wielki Piątek sięga Jerozolimy IV wieku. Około 326 roku, dzięki pobożności św. Heleny, odnaleziono Prawdziwy Krzyż, na którym konał Zbawiciel. Jak nietrudno sobie wyobrazić, w Wielki Piątek wierni pielgrzymowali tłumnie do Jerozolimy, by oddać cześć tej drogocennej relikwii. A ponieważ ze względu na odległość nie wszyscy chrześcijanie mogli uczestniczyć w takich pielgrzymkach, około VII wieku wprowadzono zwyczaj publicznej adoracji Krzyża również w innych kościołach.
Ponieważ cześć oddawana Prawdziwemu Krzyżowi odnosi się do samego Chrystusa, wierni mogli składać Mu podobny hołd adoracji, nawet jeśli nie mieli przed oczami świętego drewna, które zostało uświęcone Krwią Jezusa. Tak powstał uroczysty obrzęd, w którym dziś święty Kościół zaprasza nas do udziału – wyjaśnia opat z Solesmes.
Krzyż jest zgorszeniem dla Żydów i głupstwem dla pogan; lecz dla nas, chrześcijan, jest trofeum zwycięstwa Jezusa i narzędziem Odkupienia świata. Zasługuje na naszą najgłębszą cześć z powodu honoru, jaki nadał mu Syn Boży – konsekrował go swoją własną Krwią i przez niego dokonał naszego zbawienia. Nie ma bardziej odpowiedniego czasu niż ten, aby oddać mu pokorny hołd naszej czci – dodaje benedyktyn.
Zanim jednak wierni przystąpią do adoracji, kapłan stopniowo odsłania zasłonięty dotąd Krzyż. Obrzęd ten dokonuje się w trzech etapach: za każdym razem ukazuje się coraz większa jego część, aż w końcu oczom zgromadzonych ukazuje się cały wizerunek Ukrzyżowanego.
Według o. Guérangera gest ten ma głęboką wymowę symboliczną. Oznacza stopniowe objawianie tajemnicy Krzyża coraz szerszemu kręgowi ludzi: najpierw – z obawy przed Żydami – tylko nielicznym uczniom Chrystusa, następnie – po Zesłaniu Ducha Świętego – Narodowi Wybranemu, a wreszcie całemu światu, gdy Apostołowie zwrócili się także do pogan i głosili Ewangelię nawet daleko poza granicami Imperium Rzymskiego.
Po każdym odsłonięciu wierni klękają, oddając Chrystusowi hołd. Benedyktyn z Solesmes widzi w tym geście akt zadośćuczynienia za zniewagi i obelgi wyrządzone naszemu Odkupicielowi odpowiednio: w domu Kajfasza, na dziedzińcu Piłata i wreszcie na Kalwarii.
W czasie adoracji śpiewane są Improperia, czyli „Wyrzuty”, w których Chrystus zwraca się do swego ludu słowami pełnymi bólu. Teksty te ukazują dramatyczny kontrast między dobrodziejstwami, jakimi Bóg obdarzył naród żydowski, a krzywdami, jakie od niego otrzymał w zamian. W języku polskim Improperia znane są jako pieśń „Ludu mój, ludu”.
Msza darów uprzednio konsekrowanych bądź obrzęd Komunii Świętej
Wielki Piątek jest jedynym dniem w roku, w którym Kościół nie sprawuje Ofiary Eucharystycznej. Do 1955 r. odprawiano jednak tzw. Mszę darów uprzednio konsekrowanych. Nie była to właściwa Msza Święta, ponieważ nie zawierała słów konsekracji. Na ołtarz przynoszono natomiast Hostię konsekrowaną dnia poprzedniego.
Po okadzeniu ołtarza kapłan odmawiał niektóre modlitwy z obrzędu Ofiarowania oraz kilka modlitw przed Komunią. Po ich odmówieniu podnosił Świętą Hostię do góry jedną ręką, aby wierni mogli oddać cześć Chrystusowi obecnemu w Eucharystii.
Następnie kapłan dzieli Hostię na trzy części, z których jedną wkłada do Kielicha, aby w ten sposób uświęcić wino i wodę, które przyjmie po Komunii. Wino nie przemienia się w Krew Jezusa poprzez kontakt z konsekrowanym kawałkiem Hostii, lecz otrzymuje w ten sposób szczególne błogosławieństwo, podobne do tego, które przysługiwało szatom noszonym przez naszego Zbawiciela – tłumaczy o. Guéranger.
Na pamiątkę śmierci Zbawiciela kapłan spożywał tę jedyną Hostię; w ten sposób ustawała eucharystyczna obecność Chrystusa na ołtarzu, co symbolicznie wyrażało Jego śmierć. Tego dnia wierni nie przystępowali do Komunii Świętej, choć – jak wskazuje francuski liturgista – w dawnych wiekach była ona udzielana wszystkim zgromadzonym.
W wyniku reformy liturgii Triduum Paschalnego zniesiono Mszę darów uprzednio konsekrowanych, zachowując jedynie wybrane modlitwy przed Komunią. Jednocześnie przywrócono możliwość przyjmowania Komunii Świętej wszystkim wiernym.
Procesja do Bożego Grobu
Przyjęcie Komunii Świętej kończy liturgię Wielkiego Piątku. W Polsce jednak, a także w niektórych innych krajach, zachował się dodatkowy zwyczaj – procesja do Bożego Grobu.
Adoracja w Grobie stanowi pewien kontrast wobec praktyki Kościoła powszechnego, która przewiduje przechowanie Najświętszego Sakramentu w miejscu ukrytym, na przykład w zakrystii. W Polsce natomiast jedną konsekrowaną w Wielki Czwartek Hostię umieszcza się w monstrancji, przykrywa przejrzystym welonem i procesyjnie przenosi do bocznego ołtarza, przygotowanego na wzór Grobu Pańskiego, w którym znajduje się figura zmarłego Chrystusa. Monstrancję umieszcza się nad ołtarzem, umożliwiając wiernym adorację Najświętszego Sakramentu aż do rozpoczęcia liturgii Wigilii Paschalnej.
Zwyczaj Grobu Pańskiego sięga X wieku. Początkowo Najświętszy Sakrament był przechowywany w ołtarzu Grobu Pańskiego w tabernakulum, a dopiero z czasem wprowadzono jego wystawienie w monstrancji. „Boży Grób” uzmysławia wielkość ofiary Zbawiciela i ciężkość grzechu, który wymagał takiego okupu – wyjaśnia Mszał Rzymski benedyktynów tynieckich (1963).
Nabożeństwa
Oprócz liturgii Wielkiego Piątku w kościołach odprawiane są także nabożeństwa pasyjne, zwłaszcza Droga Krzyżowa oraz Gorzkie Żale.
Adrian Fyda
Źródło:
Dom Prosper Guéranger OSB, Rok Liturgiczny: liturgialatina.org/lityear
Mszał Rzymski, Pallotinum, Poznań 1963
dmak.pl